|
Blog > Komentarze do wpisu
Zatka³o mnie
Publicysta Matthew M. Anger zmarnowa³ u mnie kredyt, którym obdarzam nieznanych mi autorów, gdy ³upn±³ tak± bredniê na temat papieskich postaw dotycz±cych „rytualnych mordów”:
Ostatni przypadek, gdy który¶ papie¿ odrzuca³ takie gwa³towne plotki, nast±pi³ gdy ¦w. Pius X interweniowa³ w obronie rosyjskiego ¯yda, Mendela Bejlisa, któremu wytoczono proces w 1913 roku za „mord rytualny”, jawnie absurdalne oskar¿enie bez dowodów. Pod naciskiem Watykanu, car Miko³aj go uwolni³.
Nawet gdybym nie pisa³ o procesie Bejlisa przed dwoma laty oraz nigdy o sprawie nie s³ysza³, i tak groteskowo wygl±da³aby mi informacja o Watykanie wywieraj±cym naciski na cara, i o carze uwalniaj±cym podejrzanego ¯yda. A gdyby cz³owiek ów przynajmniej do Wikipedii zajrza³, doszed³by do wniosku, ¿e to Czarna Sotnia a nie Watykan przyczyni³a siê do uwolnienia oskar¿onego (na ³awie, w¶ród 12 przysiêg³ych, wszystkich chrze¶cijan, 7 by³o z tej anty¿ydowskiej organizacji).
Pó¼niej rozbawi³ mnie on gdy w jakim¶ artykule opar³ siê na danych „polskiego historyka, prof. Macieja Giertycha”. Oczywi¶cie nie wspomnia³, ¿e to historyk smokologii.
Ale tym razem przebi³ to wszystko... Zastanawia ciê czemu wracam do tekstów tak kompromituj±co nierzetelnego cz³owieka? Przyczyna prosta, wda³em siê w lektury dotycz±ce Piusa XII i to nie moja wina, ¿e co czytam kogo¶ go broni±cego to napotykam my¶licieli tej jako¶ci. Ostatnio napotkana próbka jest u nas nawet w formie ksi±¿kowej, w pracy zbiorowej Ukrzy¿owany zgorszeniem dla ¿ydów z 2002 (wydawnictwo skromnie zwie siê Te Deum). Kto¶ to wystawi³ w Sieci i mo¿esz sprawdziæ czy passus ten dzia³a na ciebie tak jak na mnie. Tak czy inaczej, ostrzeg³em. A teraz cytujê:
Je¿eli konkretni katolicy, w³±czaj±c w to duchownych, byli obojêtni albo nawet wspierali nazistowski eksperyment, ich moralne zaniedbania nie s± bezprecedensowe. Z drugiej jednak strony, b³êdy te nie stanowi± wiêkszego oskar¿enia dla naszej Wiary ni¿ tchórzostwo nowoczesnych "katolików", którzy ignoruj± lub nawet wspieraj± tzw. regulacjê poczêæ, która poch³onê³a wiêcej ofiar, ni¿ hitleryzm i stalinizm razem wziête.
czwartek, 04 lutego 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
nina.mazur
2010/02/04 21:07:41
Mnie w tej kwestii nic juz chyba nie zdziwi.
2010/02/05 00:10:19
Mnie te¿ zatka³o. Wydawnictwo "Te deum" rocks! To ciekawa instytucja, dostarczy Ci nie tylko Msza³ £aciñski (nawet z zamkiem b³yskawicznym), lecz dba równie¿ o to aby najm³odsi Lebfevry¶ci, w pewnym sensie narybek, nie musieli uskar¿aæ siê na brak strawy duchowej. Wyrosn± na ¶wiat³ych i otwartych ludzi po przeczytaniu tego:
www.tedeum.pl/tytul/674,Swieci-i-zwierzeta-Cudowne-i-prawdziwe-opowiesci-o-zwierzetach 2010/02/05 00:28:05
@telemach: co tu siê dzieje? Przecie¿ jeszcze nie minê³o 70 lat od ¶mierci Michai³a Zoszczenki...
@Nina: no dobrze, je¶li nie dziwi± Ciê te poziomy g³upoty, to mo¿e przynajmniej zaskoczy Ciê, ¿e co we¼miesz hagiografa Piusa XII to okazuje siê, ¿e to kliniczny przypadek? 2010/02/05 00:54:33
@andsol: to samo co "odzawsze". Trzy kroki naprzód, dwa wstecz. Liczenie kroków czysem mo¿e siê pomyliæ.
A Zoszczenko? No có¿, jak siê próbowa³em po¶miaæ to mi wyszed³ grymas. Zoszczenko by³by bezrady. 2010/02/05 22:50:31
Andsol:
Nie, dlaczego mialoby mnie zaskoczyc? To przeciez logiczne: jaki normalny i myslacy historyk wypisywalby takie brednie? 2010/02/06 06:10:23
telemach:
A co zrobiæ, jak na to wszystko jest dokumentacja fotograficzna? Zreszt± historie jak z ksi±¿eczki Boucharda zdarzaj± siê i mnie. Otó¿ jechali¶my kiedy¶ samochodem z przyjació³mi do Salzburga (w jakiej¶ operowej sprawie). W samochodzie, jeszcze w Polsce, ujawni³a siê mucha udrêczaj±c kierowcê swoj± natrêtn± muchowato¶ci±. Który¶ z pasa¿erów us³u¿nie pacn±³ muchê gazet±. I oto po wielu godzinach, ju¿ na peryferiach Salzburga - mucha o¿ywa! Czym¿e jest to wydarzenie, je¶li nie cudem ¶wiêtego Ruperta? |
|