S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Sosua

Przed miesi±cem zaprosi³em do przyjrzenia siê setkom tysiêcy ¯ydów, o których historyk Michael Hesemann odkry³ w archiwach Watykanu, ¿e uratowa³ im ¿ycie Pius XII. Przypomnê, ¿e ów historyk jest te¿ specjalist± od tajemnicy Fatimy, krêgów zbo¿owych i cenionym autorem ksi±¿ki „UFOs über Deutschland. Ein praktisches Handbuch”.

Na podstawie jego ustaleñ GW przekaza³a co nastêpuje:

Dziêki papie¿owi 12 tysiêcy ¯ydów mieszkaj±cych w innych krajach Europy uzyska³o wizy do Dominikany.

Napisa³em wówczas:

Z kolei, 12 tysiêcy ¯ydów i Dominikana. Wizy dosta³o 5 tysiêcy, wjecha³o tam 645 osób. Sprawa jest d³u¿sza i ciekawa. I nie ma zwi±zku z Piusem XII, lecz z Rooseveltem, wiêc mo¿e poczekaæ na na osobny wpis.

Temat poczeka³ i czas spe³niæ teraz obietnicê. Owa historia zafascynowa³a mnie d³ugo wcze¶niej nim jaki¶ UFO-log próbowa³ przypi±æ j± do cudownych dzia³añ Piusa XII, bo i bez tego jest szokuj±ca. Prawie podrêcznik dla tyranów i morderców jak wyj¶æ na dobroczyñców ludzkosci.

Mo¿e dla skojarzenia miejsc i barw wrócê do niedawnego trzêsienia ziemi na Haiti. Ró¿ne fakty o tym kraju przypomniano sobie wtedy, miêdzy innymi to, ¿e do lat 60-tych zesz³ego wieku ¿y³o tam w wielkim powa¿aniu (od czasów Napoleona) wielu potomków Polaków, ale Cazale, ich skupisko, zosta³o w roku 1969 puszczone z ogniem. Zbyt jasna skóra mieszkañców by³a powa¿nym b³êdem w kraju rz±dzonym przez Tatê Doc Duvaliera i jego wiernych rycerzy z Tonton Macoute.

Symetryczne, a mo¿e antysymetryczne rzezie odby³y siê 32 lata wcze¶niej na drugiej po³owie wyspy, w Republice Dominikañskiej. I to te masakry, zamówione przez dyktatora Rafaela Trujillo, by³y pocz±tkiem procesu rzekomej dobrej woli, który przyniós³ ocalenie kilkuset m³odym ¯ydom. Wtedy niedobrym pomys³em by³o rodzenie siê w Dominikanie ze zbyt ciemnym kolorem skóry lub wnoszenie go przenosz±c sie z Haiti w poszukiwaniu ziemi czy jakiej¶ pracy.

Jest parê ksi±¿ek opisuj±cych te wydarzenia. Najbardziej obiektywn± z przejrzanych wydaje mi siê le¿±ca w Sieci S±siad dyktator (The Dictator Next Door); autor to Eric Paul Roorda. Inne ¼ród³a mówi±ce o tym powi±zaniu masakry Haitian i ratowania ¯ydów ³atwo odnajdziesz w Sieci pytaj±c np. o Sosúa, miejsce, gdzie ¯ydzi zamieszkali w Dominikanie. Jest te¿ parê ksi±¿ek na ten temat, tym bardziej dziwi czêsto spotykane w Sieci bredzenie o wielu tysi±cach ocalonych ¯ydów czy o roli papie¿a w ich ratowaniu.

Tyle razy podobne zdarzenia, rozsiane po ¶wiecie w XX wieku... Na przyk³ad Idi Dada Amin. Te¿ zbir wojskowy, pó¼niejszy dyktator czyli ukochany m±¿ stanu. Trujillo bezb³êdnie rozgrywa³ swe obsesje rasistowskie: gro¼ba wojny z Haiti, delegacje, negocjacje, podpisane umowy – i ca³y czas przygotowywanie mordów. Wyje¿d¿aj± reprezentanci po¶rednicz±cych mocarstw, zaczyna siê ludobójstwo. A potem tylko i¶æ w zaparte, jakie tam tysi±ce, po prostu by³y rozruchy lokalne i niestety ko³o stu osób poleg³o z obu stron...

Gry liczbowe trwaj± do dzi¶, zainteresowane strony bardziej ceni± rachunki polityczne. Mo¿e zginê³o tam 12 tysiêcy osób, mo¿e wiêcej. Nie wiem czy kiedy¶ ¶wiat pozna prawdê, przecie¿ nie wszyscy imigranci byli rejestrowani.

Roosevelt niewiele móg³ zrobiæ. Stany formalnie unika³y interwencji – ponadto Dominikana by³a ich okupacj± od 1916 do 1924, brakowa³o politycznej woli, by wróciæ. I Trujillo ujawni³ sw± troskê o ³ad w ¶wiecie: wys³annik Dominikany, brat prezydenta, og³asza na nieszczêsnej konferencji w Envian w 1938 roku dyspozycjê Dominikany do przyjêcia 100 tysiêcy ¯ydów z Niemiec i Austrii. Jedyny kraj na ¶wiecie z tak otwartym sercem. Bardzo to szlachetne.

Praktyka by³a nieco inna. Trujillo wpu¶ci³ do kraju (³±cznie z przybyszami powojennymi z Szanghaju) 705 ¯ydów. Pozwolenie na wjazd dawa³ m³odym i zdrowym. Odmienne to od obiecanej rzeszy 100 tysiêcy? A kto by takie detale pamiêta³...

Po roku 1947 po³owa przybyszów opu¶ci³a Dominikanê. W roku 1963 by³o ich tam 163. Za³o¿yli spó³dzielniê mleczarsk± i jako¶ sobie radzili. W ostatnich czasach, po doprowadzeniu do Sosúa szosy, stali siê skansenem, tury¶ci z wielu miejsc chc± ich zobaczyæ.

¯ywy dowód spe³nionych obietnic mê¿a stanu z Karaibów.

czwartek, 25 lutego 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: