Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Parowóz

Dla Gaba

Stoi na stacji lokomotywa,
Brudna, oziębła i opryskliwa.
Kapie oliwa.

O pasażerach mówi: grubasy
Co zapijają swoje kiełbasy
I dowcipasy...

Dla nich widoki, przygoda czysta
A dla mnie zawsze ten maszynista
Co opowiada o kurwie w Kutnie,
Co dzień to samo; nudno okrutnie
I tylko szyny.

Czy za Cygankę oni mnie mają
że do taboru mnie upychają?
Tfu, pod Zbąszynkiem.

Gdyby to pod Kasprowym...
Lub na Mierzei. Lubię odludzie.

piątek, 19 lutego 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2010/02/19 00:22:00
Ja bardzo przepraszam, ale mizantropijna lokomotywa, gdy już powie "nudno okrutnie" musi kompulsywnie zrymować "i czasem tylko kończynę utnie. Naszynie"
-
2010/02/19 01:26:42
Ależ nie, locomotiva assassina to zupełnie inny poemat!
-
2010/02/19 16:25:33
lokomotywa
na wieki żywa!
;)
-
2010/02/19 17:15:08
Jeśli latex made in China to widzę kłopoty.
-
2010/02/19 21:27:57
fajne :)