|
Blog > Komentarze do wpisu
Zapomniana rocznica
Czy dnia 9-go albo 19-tego kto¶ my¶li, ¿e koñczy siê kolejna dekada?
Niezbyt to prawdopodobne, dekadê kojarzymy z dekalogiem, dekalog z
dekagramem i ju¿ jeste¶my przy dziesiêciu palcach. Przy dniach i przy strachach
liczenie idzie nam jak po ma¶le.
Gorzej gdy w rachubê wchodz± lata. Nie, nie one wchodz±, my je przeliczamy.
Ale „my” rozk³ada siê na mniejszo¶æ i wiêkszo¶æ, a
dziesiêæ lat temu wiêkszo¶æ zdecydowa³a, ¿e milenium koñczy³o siê 31/XII/1999. Mog³o
byæ gorzej, wiêkszo¶æ mog³a postanowiæ, ¿e 1/I/2000 nie wolno by³o je¶æ
drobiu, bo kura grzebie pazurami do ty³u, a w nowy rok trzeba do przodu.
Albo mog³a chcieæ je¶æ ¶wininê, bo to t³uste miêso, a t³uszcz to bogactwo,
które by by³o przyniesione przez jedzenie t³uszczu na pocz±tku roku. No,
krótko mówi±c, wiêkszo¶æ mog³a byæ jeszcze okropniejsza i przes±dniejsza ni¿ by³a.
Ale i tak by³a okropna. Bo da³a sobie wmówiæ co¶ prawie tak morderczego jak
AIDS, a nazywa³o siê to Y2K. ¦ci¶lej Y2K bug, czyli pluskwa Roku 2 Kilo.
Kretyñstwo wziê³o siê z poprawnej obserwacji, ¿e komputerowy system operacyjny
DOS by³ wyklepany na odwal siê, na parê lat, ale potem kupiono mu graficzn±
nak³adkê, któr± Unix ma za darmo i nazywa siê ona X, a kupiona dla DOS
nazywa siê Windows. I pod t± nak³adk± ma³o kto widzia³ co siê dzia³o, ale
raptem u¶wiadomiono sobie, ¿e w DOS wmontowany by³ kalendarz na parê lat do
przodu i w nim by³y lata tylko do 1999. Wiêc poniewa¿ wiadomo, ¿e korzenie
cywilizacji s± w Windows i je¶li Windows siê rozpieprzy to cywilizacja siê
skoñczy natychmiast, zebrano wszystkich na ¶wiecie biskupów od Windows i
zaczêto narady i porady, ¿e jedynym wyj¶ciem na straszny kryzys ludzko¶ci,
która zawini³a kalendarzem, przez który mia³ pa¶æ Windows, by³ nowy, wiêkszy
i dro¿szy Windows. Milenijna mania katastrofy wlek³a siê przez parê lat,
robiono zapasy pumpernikeli, Coca-Coli oraz podrêczników do Word6.66 i
ukrywano, ¿e inteligentniejsza po³owa serwerów na ¶wiecie biega³a na ró¿nych
Unixach i ciê¿ko im by³y obojêtne cierpienia m³odych windowsów.
W koñcu, data koñca ¶wiata nast±pi³a bez koñca ¶wiata. Nale¿y uczciwie
przyznaæ, ¿e nie brakowa³o niechêtnych komputerowej cywilizacji Arabów,
którzy w ow± noc sylwestrow± starali siê dodaæ do ogólnych fajerwerków tak¿e
parê swoich, ale wtedy im siê nie uda³o, przez co nie rozwin±³ siê ruch,
który by mia³ nazwê „A Nie Mówi³em ¯e Tak Bêdzie”. Gdy im siê
uda³o prawie 20 miesiêcy pó¼niej, efekt mistycznej daty by³ ju¿ stracony.
Wiêc choæ nie skoñczy³a siê jeszcze pierwsza dekada wieku XXI, mamy dziesi±t± rocznicê jednego z najwiêkszych na ¶wiecie wybuchów g³upoty, o którym ci, co go podsycali, starannie milcz±. A szkoda. Czego¶ takiego chyba nie zobaczymy znowu w tym tysi±cleciu. sobota, 02 stycznia 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
kabiria
2010/01/02 11:28:57
Pamiêtam, pamiêtam... i pamiêtam, ¿e nie uleglam ;) z wrodzonej abnegacji zapewne...
2010/01/02 12:32:27
Oj, pamiêtam doskonale, hehe. Ten strach i panikê, ¿e co to bêdzie?! Nie wiem, Ty by³e¶ ju¿ w Brazylii wtedy wiêc nie wiem jak to tam wygl±da³o , ale w Polsce, a dok³adniej na pograniczu Pa³uk i Kujaw, w wówczas dwunastotysiêcznym miasteczku, ludzie z banków oszczêdno¶ci wyp³acali i tym podobne rzeczy robili. To wszystko w ogóle jakie¶ por±bane by³o, do DOS przeczuwa³, ¿e kiedy¶ bêdzie na przyk³ad rok 2047 (dok³adnie nie pamiêtam, urywa³o mu siê to w³a¶nie na takiej nieokr±g³ej dacie i to jako¶ w po³owie roku, czy mo¿e w dwóch trzecich). Przynajmniej mój DOS, hihi. A sk±d wiem? A którego¶ wieczora (jeszcze na d³ugo przed planowan± dat± koñca ¶wiata) siedzieli¶my z koleg± i "nam siê nudzi³o". ¦miejemy siê, ¿e tamtej nocy powsta³o "nasze gg"... wiesz... taka zabawa... dwa monitory i komunikaty promptem wysy³ane sobie wzajemnie, hihi.
A ja ju¿ gotujê :)))) Gotujê i szalejê! To¿ oni ju¿ Berlin minêli! S³oneczne u¶miechy na Nowy Rok! 2010/01/02 12:34:06
Acha! Oczywi¶cie mój system nie umar³ i z powodzeniem, w tamt± szalon± noc z 19991231 na 20000101, robi³ za muzodajniê :)
2010/01/02 19:45:18
Dobrze ¿e przypomnia³e¶. Zastanawiaj±ce jest dla mnie to, ¿e nie znam ksi±¿kowej wersji historii tego epizodu ludzkiego szaleñstwa. A mo¿na by ku rozrywce i z z po¿ytkiem dla przysz³ych pokoleñ.
A mo¿e jest a ja przeoczy³em? Trzeba zapytaæ Kabirii. ;-)
Go¶æ: TadekKuranda, dynamic-78-8-133-169.ssp.dialog.net.pl
2010/01/02 20:53:47
Na ka¿dym kryzysie mo¿na nie¼le zarobiæ. Kryzys 2K rozumia³em wtedy jako akcjê marketingow±, bo moi koledzy informatycy z u¶mieszkami pukali siê w czo³o mówi±c, ¿e jest to ogromna nowa szansa wiêkszych zarobków dla ich grupy zawodowej. Has³o "odporno¶æ na problem 2K" sta³o siê sztandarowym argumentem wielu kampanii reklamowych.
Pierwsz± elektroniczn± g³owicow± maszynê do sk³adu, by³ to IBM Composer 250. Prawdopodobnie zniszczony podczas pacyfikacji siedziby Zarz±du Regionu wroc³awskiej "Solidarno¶ci". Pierwszy komputer przystosowany do sk³adu gazet obs³ugiwa³em w 1989 roku. AT, dysk 25,5 MB wielki jak bochen chleba, 250 KB RAM. Dziennikarze pracowali na XT z dwiema stacjami dyskietek 5,5". Na jednej by³ system a na drugiej program chiwriter. Chiwriter bardzo by³ rozpowszechniony poniewa¿ oferowa³ mo¿liwo¶æ modyfikowania czcionek z polskimi znakami diakrytycznymi. Przebojem by³ 15" monitor z bursztynowym ekranem. W³a¶ciciel - ORKLA - zaoferowa³ ca³emu zespo³owi redakcyjnemu szkolenie w norweskim wydawnictwie prasowym w Friedrik Stadt. Tam prze¿y³em szok widz±c ró¿nicê w poziomie technologicznym Polski i Norwegii. Norwedzy pracowali tylko na macach. Bardzo siê dziwili, ¿e u nas sk³ada siê jeszcze gazety na linotypach. S±dzili te¿, ¿e na pecetach nie jest mo¿liwa robota wydawnicza bo to s± komputery przystosowane wy³±cznie do obliczeñ matematycznych. Do czasu kryzysu 2K bardzo wiele siê zmieni³o. To dziesiêciolecie by³o nieprawdopodobn± eksplozj± technologiczn±. Wydawcy zarobili krocie na podrêcznikach do windowsa, firmy szkoleniowe na uczeniu personelów ró¿nych instytucji, rynek wydawniczy zacz±³ puchn±æ. Pamiêtam, ¿e pierwszy windows mia³ dwa ekrany. Nikt nie my¶la³ o koñcu ¶wiata, bo wszystko by³o takie nowe.
Go¶æ: TadekKuranda, dynamic-78-8-133-169.ssp.dialog.net.pl
2010/01/02 23:22:45
Wybaczcie, ¿e piszê tak niedbale. Wciskam klawisz "wy¶lij" zanim przeczytam to co napisa³em.
Mia³o byæ tak: Pierwsz± elektroniczn±, g³owicow± maszynê do sk³adu obs³ugiwa³em w 1981 roku, by³ to IBM Composer 250.
Go¶æ: Throgh, afay208.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/01/03 21:35:39
Przestaniesz krakaæ?! Kurde, za pó¼no...nie mog³es siê powstrzymaæ, co?! ;-)
2010/01/03 22:02:38
@Throgh: przeczyta³em niegraficzn± przegl±dark± links, bo tam chyba jaki¶ MacroStrash fleszy i nic nie widaæ. Iii, po prostu szczurek myszkê zrodzi³... Czasami my¶lê czy aby M$ celowo nie robi b³êdów w programach, ¿eby ludzie czuli siê m±drzejsi i wa¿niejsi.
Go¶æ: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/04 08:05:26
chodzi³o po prostu o "nowy" b³ad zwany handlowo "Y2K16 bug". Taka notka pojawila sie w zwi±zku z tym: www.smh.com.au/business/businesses-stung-by-boq-computer-bug-20100103-lmys.html
2010/01/04 14:38:43
Ale¿, ale¿, ja Ciê zrozumia³em. Ale mam g³upi zwyczaj (oj, jak mnie ¿ona obija za to), ¿e gdy mi siê co¶ wydaje oczywiste to od razu skaczê do nastêpnego zdania.
2010/01/06 02:55:19
ten wpis to doskonaly przyklad na to jak mozna
1) nie miec zielonego pojecia o X 2) nie chciec przeczytac nawet artykulu w wiki na temat X 3) ale napisac cala strone niemadrosci o X i jeszcze udostepnic to w Internecie, jako pomnik i swiadectwo wlasnego lenistwa. W roku 2000 okolo 80% wszystkich transakcji finansowych byla obslugiwana przez potwory napisane w COBOLu w dosc zamierzchlych czasach; zreszta tak jest tez do dnia dzisiejszego. Glowny problem wiec nie byl w DOSie, tylko w COBOLu, czy innych jezykach, w ktorych nie bylo odpowiedniego wsparcia dla bezpiecznych operacji na datach. 2010/01/06 03:57:27
No i tak siê zastanawiam: co daje konwersja cyncynat -- cincinnatus.c je¶li trudno¶ci z czytaniem i agresywno¶æ w pisaniu zostaje po staremu?
Ten komentarz to jeszcze jeden (choæ od¿egnywa³e¶ siê ode mnie), w którym wykazujesz wiedzê, ale strzelasz na boki. Na ogó³ jest du¿o lepiej przeczytaæ wpis a potem komentowaæ, ale skoro najpierw skomentowa³e¶, to jednak przeczytaj mnie i zauwa¿, ¿e nie wyrazi³em zainteresowania technicznymi detalami, dla których koniec ¶wiata mia³ nast±piæ, a hucp±, któr± zupe³nie zrêcznie rozegrali ludzie z Redmont. 2010/01/06 04:21:16
Poniewa¿ jeszcze nie ¶piê, to wtr±cê swoje czy grosze. Cyncynat ma ca³kowit± racjê, to co napisa³e¶ jest zupe³nie niedorzeczne, mniej wiêcej na poziomie polskiej gazety. Ale ¿e to ju¿ wszystko musztarda po obiedzie to chyba nie warto biæ piany.
2010/01/06 04:45:48
@kwik: kto zechce, przeczyta i zobaczy czy napisa³em czy te¿ opisa³em co¶, co by³o niedorzeczne. Czyli: czy mój wpis by³ o informatyce czy te¿ o zjawisku spo³ecznym. My¶lê, ¿e czytelnik widzi co widzi i nie autorowi po skoñczeniu pisania mówiæ mu co ma widzieæ. Twoje prawo widzieæ to jak mój zacny go¶æ z NZ. Mam nadziejê, ¿e sformu³owanie do zaakceptowania, lecz je¶li kto¶ zechce dopisaæ odmienny koñcowy komentarz, nie bêdê przebija³ tego jeszcze jednym.
2010/01/06 08:36:00
andsolu, lepiej byc agresywnym i nie pieprzyc bez sensu, niz byc agresywnym (vide twoje dogryzanie sie) i pieprzyc bez sensu.
patrzac na to, ze miales mi w odpowiedzi tylko ataki ad personum, wybrales to drugie. sprobuj kiedys tej pierwszej, trudniejszej, opcji. 2010/01/06 09:04:57
o Boze, rzeczywiscie nie doczytalem: andsol musial oczywiscie napisac cos o Arabach i fajewerkach, nawet w notce o Y2K. Mysle, andsolu, ze po pozbyciu sie antysemityzmu, w duszach wielu Polakow powstala bolesna pustka, alle niektorzy szybko znalezli sobie odpowiedni zamiennik.
" kto zechce, przeczyta i zobaczy czy napisa³em czy te¿ opisa³em co¶, co by³o niedorzeczne. Czyli: czy mój wpis by³ o informatyce czy te¿ o zjawisku spo³ecznym." jasne, a tego - "inteligentniejsza po³owa serwerów na ¶wiecie biega³a na ró¿nych Unixach" - pewnie wcale nie napisales, tylko ci krasnale do bloga nasikali? 2010/01/06 12:00:02
Microsoft jest z³y i wybuch g³upoty nast±pi³, ale zas³ugi w tym Microsoftu by³o tyle co kot nap³aka³. Nie wiem czy pijesz do wydania Windows Millenium czy czego innego, ale chyba jednak nie wiesz o czym mówisz. A panikê Y2K nakrêca³y w³a¶nie teksty równie rzetelne jak Twój.
|
|