|
Blog > Komentarze do wpisu
Tisnart cis
Xxxxxx trzykrotnie dosta³ nominacjê do nagrody Nobla, ale nigdy jej nie
otrzyma³. W roku 1911 by³ wybrany do Francuskiej Akademii Nauk. Jego rywalk±
by³a Marie Curie. Oboje mieli przeciwników w Akademii: ona by³a kobiet±, a
on by³ gorliwym katolikiem, który opu¶ci³ Sorbonê, by obj±æ katedrê na
paryskim Uniwersytecie Katolickim. W koñcu, Xxxxxx wygra³ ró¿nic± dwóch
g³osów.
To z angielskiej wikipedii. W polskim internecie cicho o nim oraz g³ucho. A
by³ nawet na francuskich i czeskich znaczkach...
A poniewa¿ Curie nasza by³a i broniæ zajadle jej musimy (choæ jej mi³o¶æ do
tego kraju znacznie mniejsz± skalê mia³a), to w ujêciu narodowo walcz±cego
artyku³u
katolicyzm pana Xxxxxx mia³ mu byæ u³atwieniem, a nie (jak to widzi
wra¿a wikipedia) utrudnieniem. Oczywi¶cie my wiemy lepiej, bo jak Polak
to ofiara, a jak ofiara to Polak i zawsze jest miêdzynarodowa konspiracja.
¶roda, 06 stycznia 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2010/01/06 00:50:13
Co¶ mi umk³o, sk±d wiesz ¿e Tony Long z Wired jest nasz?
2010/01/06 01:51:15
Nie, to mi umknê³o, ¿e artyku³ z GW by³ t³umaczeniem Longa z Wired. Choæ my¶la³em, ¿e autor nasz, to na szczê¶cie tego nie napisa³em. Ale w naszym duchu, to te¿ siê liczy.
2010/01/06 09:34:06
Nie wiem, czyj jest Long, ale za to "¿emucziny intelekta" (jak mawiaj± kwiryci Trzeciego Rzymu) w komentarzach pod t³umaczeniem s± niew±tpliwie nasze, polskie.
Jeden z komentatorów pisze: "miar± wielko¶ci kobiety s± jej zdrowe dzieci, a nie zupe³nie bezwarto¶ciowe do dzisiaj wyniki badañ". Bardzo mi to przypomina niedawn± naszczekiwankê na forum operowym, gdzie (na marginesie zupe³nie niewinnych rozwa¿añ nad ewolucj± g³osu pewnej ¶piewaczki po ci±¿y) grono facetów (w wiêkszo¶ci zapewne peda³ów) gard³uje o tym, jakim wielkim szczê¶ciem dla kobiety jest macierzyñstwo. Kto¶ jeszcze inny znad magla rzuca uwagê ("Sklodowska-Curie mia³a w tym czasie bardzo z³± prasê we Francji, a to dlatego, ¿e zosta³a kochank± Paula Langevina, który z jej powodu porzuci³ swoj± ¿onê. W tych czasach moralno¶æ jeszcze siê trochê liczy³a - zw³aszcza w przypadku osób publicznych.") a zagadniêty o jakie¶ ¼ród³a puszcza perskie oko: "Tak siê sk³ada, ¿e znam osobê z Sorbony, która by³a bardzo blisko g³ównych uczestników tych wydarzeñ. ". Proszê, jak to siê internet upowszechni³ w¶ród z gór± stulatków... Tak wiêc, mili Pañstwo, trzeba czytaæ to, co na dole i drobnym drukiem. Nie tylko w polisach ubezpieczeniowych. 2010/01/06 18:32:05
Jak siê przeklika tê ca³± Wikipediê to wychodzi na to ¿e jedynie w polskiej umieszczono j± pod S. Swiat zna j± jako Marie Curie. Jedynym wyj±tkiem s± Rosjanie, którzy psz± tak jak by³o na metryce urodzenia tzn. . Ten nasz upór aby pouczaæ zmar³± jak siê nazywa³a (ona sama nie u¿ywa³a na co dzieñ panieñskiego nazwiska) jest zastanawiaj±cy.
Z drugiej strony nie w±tpi³ bym zbytnio w jej przyznawanie siê do korzeni. Gdy odbiera³a nagrodê poda³a jako nazwisko : upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/8/87/Dyplom_Sklodowska-Curie.jpg Francuzi docenili to i napisali jej na grobie: himetop.wikidot.com/local--files/pierre-and-marie-curie-s-tomb/Pierre%20et%20Marie%20Curie%20tomb,%20Paris.jpg Podpisywa³a siê trochê schizofrenicznie: dla Francuzów inaczej, dla Polaków te¿. upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/a/a4/Marie_Curie_Signature_Polish.jpg upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/9/90/Marie_Curie_Signature.png Zawsze denerwowa³o mnie to uporczywe nawracanie do nazwiska panieñskiego. Widaæ jednak ¿e ona sama jest powodem tego zamieszania. 2010/01/06 18:32:38
@Babilas: skoro mowa o tej skarbnicy m±dro¶ci polskiej, przypomnê wpisy do artyku³u o nowym (wówczas) tomiku "Tutaj" naszej innej noblistki. By³o to przed rokiem ale nadal jest ¶wie¿e i od¶wie¿aj±ce. W parê godzin po ukazaniu siê artyku³u w forum podpiêtym do niego by³y liczne kopie wierszy z jej tomiku sprzed wieków "Dlatego ¿yjemy" (dla du¿ej czê¶ci Polaków najcenniejszy, mo¿e dlatego, ¿e na poziomie ich rozumienia. A potem zaczyna siê rewia intelektualnej mody:
lutski przypisuje dwuwiersz "niech nam zyje towarzysz stalin co usta s³odsze ma od malin" poetce Wis³awie Rottermund-Szymborskiej carduus pog³êbia badania genealogiczne: "Bo ju¿ nie wiem... Szymbaum, czy Rootermund, czy mo¿e jeszcze jako¶ inaczej?" tomek wyznaje: "tak naprawde nie bardzo rozumie dlaczego dali jej Nobla" Smuci siê niewis³awie: "To s± bardzo s³abiutkie wiersze, niestety." jmkl wchodzi g³êbiej w kwestie liryczne: "babcia ma chyba Alzhaimera,i widaæ,¿e koniecznie chce siê przypodobaæ diasporze." Dope³nia te badania ciocio80: "Czego innego oczekujez po pó³-¯ydówce. Ci±gnie j± do swoich." I wiele innych rado¶ci. Na 113 komentarzy tylko kilka reaguj±cych z sensem, ale o nowym tomiku w gruncie rzeczy ani s³owa. 2010/01/06 18:39:11
@telemach: zaoszczêdzi³e¶ mi roboty z grzebaniem siê po archiwach, mia³em zamiar oddaæ jaki¶ wolny moment sprawdzaniu jak to z tym by³o. Czy wiesz jak wygl±da³y jej powroty do Polski? Tak czy inaczej, my¶lê, ¿e Uniwersytet Lubelski niezbyt sensownie wyd³u¿a swoj± nazwê, tylko Kozio³ek Mato³ek potrzebowa³ sta³ego przypominania ludowi, ¿e on z Pacanowa.
2010/01/06 22:39:03
andsol:
moze dlatego tylko kilka komentarzy z sensem, bo reszta æwoków nawet nowego tomiku wierszy nie przeczyta³a? Za to na genealogii ¿ydowskiej ka¿dy siê zna, prawdaz...
Go¶æ: Wiesiek, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/06 23:25:29
@andsol-brpisze :
" ... , tylko Kozio³ek Mato³ek potrzebowa³ sta³ego przypominania ludowi, ¿e on z Pacanowa. 2010/01/06 18:39:11 " Nie prawda ! Kozio³ek Mato³ek nie by³ z Pacanowa. On szuka³ Pacanowa . 2010/01/06 23:56:20
@Wiesiek: oj, masz racjê, nie odrobi³em tej lektury, za któr± zawsze jeste¶my Ci wdziêczni. Nawiasem, s± znaki na niebie i ziemi, ¿e m³odzi, sami z siebie, maj± znowu ochotê na studia nad Brzechw± i nad Makuszyñskim!
@Nina: ale¿ to pewne. Nawet rozs±dni ludzie nie tak czêsto czytaj± poezjê... Nawiasem, analizy Nyczka ("Tyle naraz ¶wiata") ucz± mnie czytania jej, ona wcale nie jest taka ³atwa jak my¶l± ludzie ¶piewaj±cy "Nic dwa razy". 2010/01/07 01:19:29
Wbrew pozorom (i moim podejrzeniom) MC(S) nie zerwa³a kontaktów z krajem. Pierwszy raz przyjecha³a jeszcze z mê¿em Piotrem w 1899. Potem wpada³a co parê lat, ostatni raz by³a w 1932 roku i otwiera³a Instytut Radowy w Wawie. Wygl±da na to, ¿e wpada³a w miarê czêsto, pomaga³a w miarê mo¿liwo¶ci i grzecznie odmówi³a delegacji która w 1912 roku przyjecha³a do Pary¿a b³agaæ aby wróci³a "bo jej miejsce w kraju, a g³ówna rola w pokrzepianiu serc". Trze¼wa kobieta wyt³umaczy³a panom delegatom ¿e ma zamiar po¶wiêciæ siê pielêgnacji grobu i kultywacji pamiêci mê¿a (co jest w obliczu tego co wiemy o jej ¿yciu prywatnym w trakcie ma³¿eñstwa i po nim raczej rozweselaj±ce). Wyjechali zdruzgotani.
2010/01/07 16:02:52
Historia by by³a bardziej spójna i jako¶ tak by mog³a biec: Curie wraca do Warszawy, dzia³a dla dobra Polaków i w Rp I wysuwaj± jej kandydaturê na Prezydenta. Jej kontrkandydatem jest Ignacy Paderewski. W imiê jedno¶ci narodowej partie dochodz± do porozumienia i oboje s± wybrani na Prezydenta i Wiceprezydenta, funkcje z coroczn± rotacj±. Oburzony tym rozwi±zaniem Eligiusz Niewiadomski eliminuje obie postacie, wykorzystuj±c nieu¿yt± jeszcze kulê do skoñczenia ¿ycia tak¿e Stanis³awa Wojciechowskiego. Przez 14 lat w kraju króluje Smok Wawelski, a¿ roznosi siê wie¶æ o narodzinach Macieja Giertycha, który natychmiast jest obwo³any Przysz³ym Zbawicielem, a czasowo oddany pod opiekê i wychowanieSmoka. Prawica zapowiada, ¿e ustrzeli ka¿dego, kto siê wychyla lub wynosi. W 1924 Reymont przezornie odmawia przyjêcia nagrody Nobla.
|
|
A swoj± drog± t³umaczenie z Wired ma³o zabawne, w oryginale jest np: .. awarded instead to Edouard Branly. He was a radio pioneer with the distinct advantage of being more French, more Catholic and, most importantly, more male than Marie Curie.
www.wired.com/science/discoveries/news/2009/01/dayintech_0123