Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Teraz nie ma wątpliwości

Stenogramy tajnego referatu Jakuba Geremka oraz wywiad Hanny Krall z Bermanem to drobne piwo. Tutaj jest prawdziwy dowód kto chciał pomniejszyć Polski Naród.


Lecz przeliczył się nasz wróg. Choć to dużo trudu na przedmurze włazić i pięć razy dziennie z niego złazić, my chędożyć będziem bez olla, bo taka nasza cierpiętnicza dolla.

A kto by jednak, my takiego ekskomunikolla.

piątek, 15 stycznia 2010, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: , 77-253-139-196.adsl.inetia.pl
2010/01/15 09:27:45
A co Pan robił w damskiej toalecie? Przecież ten Cajt to (prawie) cały w robaczkach...

Swoją drogą najciekawsze to robią się gazety codzienne w okolicach mniej więcej 6 września, kiedy się zaczynają trochę odklejać od rzeczywistości. Te wzmianki pogardliwe o niemieckich czołgach "które więcej hałasu czynią niż szkody", historie o angielskiej flocie wpływającej z lotniskowcami na Bałtyk, o eskadrach francuskich, które lądują w Polsce i niezwłocznie podejmują współpracę z polskimi lotnikami, o konwojach płynących do Rumunii z zaopatrzeniem wojennym, itp.
-
2010/01/15 13:08:42
A zatem "Cajt" z 1939 roku. Szkoda, żem hebrajskiego niewładny, musi być zdumiewająca ta lektura. A swoją drogą, wiesz może czy był wydawany również w jiddisch? Tam bym sobie jeszcze poradził.
-
2010/01/15 19:56:26
@babilas: robaczki czy łacińskie, zazwyczaj patrzę w gazetę i nic nie rozumiem. A konsekwencje pokazania obrazka przewidziałem - bo pamiętam, że telemach pisał, że idą doń z google'a z pytaniami o żyda andsola oraz żyda telemacha. No to teraz nie ma wątpliwości :)

Do zaskoczonych jak ja skojarzyłem "Gościa" z "babilasem": a historię a archeologach z KGB znacie? "Ramzes VI. Ot kuda nam eto izwietno? Sam skazał".

@telemach: to masz tak jak ja z ladino, kiedyś chwaliłem się, że czytam i rozumiem po ichniemu.
-
2010/01/15 20:37:00
telemachu, brzydko czynię, bo zadajesz mi jasne i proste pytanie a ja je łukiem wymijam. Więc nie wiem czy Cejt wychodził też w jidysz i czy przypadkiem to właśnie nie jest jidysz (podejrzenie nie musi być takie głupie, bo Cajt -- Zeit), już widziałem coś w jidysz pisane hebrajskimi literkami. Pętałem się po polona.pl szukając pism z początku wojny - oni tam zeskanowali ich mnóstwo, ale głównie z 1/IX.
-
2010/01/16 00:49:54
@andsol-br

Więc nie wiem czy Cejt wychodził też w jidysz i czy przypadkiem to właśnie nie jest jidysz (podejrzenie nie musi być takie głupie, bo Cajt -- Zeit), już widziałem coś w jidysz pisane hebrajskimi literkami.

To jest jidysz z całą pewnością. Przetranskrybować to można mniej więcej tak:
ale tretw arejw; ajn der birger-wad!. Przetłumaczyć jednak nie potrafię.
-
2010/01/16 01:27:15
Nachasch - dziękuję. Dla mnie to jest misterium. Bo jeśli to jest jidisz, a nie hebrajski, to po co hebrajski alfabet? Może chęć odizolowania się od zintegrowanego i spolonizowanego elementu świeckiego - w ten sposób z grona czytelników wykluczeni zostają automatycznie ci, tórzy jako dzieci nie wkuwali Tory i Talmudu w Chederze? Jidisz zrozumieliby bez trudu, jidisz schowany za hebrajskimi znakami - niekoniecznie.
Dochodzi do mnie jak wątła jest ta moja wiedza i wyobrażenia o tym jak było.