|
Blog > Komentarze do wpisu
Czy komuś trzeba kolorów?
Proszę bardzo, ale jakich:
narodowych brazylijskich – czy też ...
nieco bardziej watykańskich? środa, 20 stycznia 2010, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/20 08:10:59
dzieki- papieskiej bieli mam na dzisiaj dosyć
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/20 08:22:07
2010/01/20 11:26:32
@Throgh: no właśnie o czymś takim myślałem. Czterołapny uścisk na Mikadora.
@roman_j: mówisz o kolorach papieskich, a ja o would-be popes. Przy okazji, skoro mowa o Światowej Stolicy Moralności, czy widziałeś już ostatni intelektualny przyczynek z S24? Michał Babilas mnie tym wczoraj poczęstował i do tej chwili jestem powalony. 2010/01/21 11:05:59
No tak, ale papabiles noszą się na czerwono, a ci w fioletach mają przed sobą jeszcze jeden szczebel do pokonania. :)
Podlinkowany wpis przeczytałem do końca pierwszego zestawienia. Mogę sobie wyobrazić, co jest dalej. Zastanawia mnie tylko, dlaczego niektórzy wierzący muszą sobie w ten sposób podnosić samoocenę? Myślałem, że sama wiara załatwia sprawę. :) 2010/01/21 14:56:59
Bugenwilla (tak ponoć, wg wiki, po polsku, choć może być i kącicierń...) występują na szczęście również w innych kolorach ;) A ja przy okazji donoszę, że pomimo iż w Polsce zima, a ja nadal w Polsce, to na moim domowym drzewku granatu zatrzęsienie owoców. Niestety ciągle nie dorastają do rozmiarów jadalnych. Bugenwilla niestety nie chciała mi się przyjąć w Krakowie. Btw macie tam również kolosalne poinsecje? Były one jednym z moich nieustających źródeł zachwytu w Caracas.
2010/01/21 15:19:17
@drakaina: owszem, w obfitości, bo jak mówi miejscowe porzekadło (w oryginale o bananach) przyroda jest tu nieprzyzwoita, bo daje gdziekolwiek.
Z połączeń czerwonego z zielonymi liśćmi lubię też bardzo (wizualnie i smakowo) te pomidorki na drzewach czyli persymonki. Aha, wiesz, że bugenwilla tu nazywa się "wiosną" (primavera)? Jak się widzi te cuda przez całe lata, najtrudniejszym jest utrzymanie w pamięci jakie to jest wspaniałe i niecodzienne :) 2010/01/21 16:05:59
Persymony... moje ukochane owoce z gwiaździstym przekrojem. Wielkie mniam :)
2010/01/21 19:58:38
Oj, lekkie nieporozumionko. Twój owoc (carambola = star fruit) to średnie mniam. Wielkie mniam to persymony czyli kaki (caqui, szczególnie odmiana caqui café, dająca się jeść ze skórką).
2010/01/21 23:18:55
Ja w sprawie linki do S24. HR manager pyta, czy ateisci moga byc dobrymi pracownikami?!
Ona za ten wpis powinna wyleciec z pracy. 2010/01/21 23:40:57
Nie, vierablu, ona się zastanawia czy mogą być uczciwi. A jak ona to używa w pracy to całkiem inna sprawa, może jest łowczynią głów na bankowe wysokie pozycje i tam trzeba bardzo morderczych, ateistycznych poglądów?
Ja bym tam jej z pracy nie wyrzucał, jeśli musi z samą sobą współżyć dzień po dniu to już jest okropnie ukarana. Natomiast zdumiewają mnie ludzie, którzy zupełnie na serio dyskutują z nią. Przecież rozmowy z kotem mają więcej klasy. 2010/01/22 01:03:21
@ andsol - mnie chodzi o taki owoc (z przekrojem to pewnie źle się do matematyka wyraziłam, chodziło mi o tę gwiazdkę w środku, która przypomina mi antyczne symbole solarne znane np. z Macedonii: persymona
@ vierablu - jeśli to nie tajemnica, to co to za linka? 2010/01/22 01:59:46
Ach tak, doskonale się wyraziłaś, w istocie w środku jest gwiazdka; myślałem, że chodzi Ci o taką gwiazdkę.
Odesłanie do popisu możliwości mentalnych S24 jest troszeczkę wyżej, tam, gdzie odpowiadam romanowi. |
|