|
Blog > Komentarze do wpisu
Życzenie noworoczne
W moim życzeniu nie ma próśb o prezenty, po prostu bardzo bym sobie życzył,
żeby wreszcie rodacy zaprzestali pewnego działania. Już wyjaśniam skąd mi to
przyszło.
Gdy 6 tygodni temu revelstein pisał jak to prezydent Lech Kaczyński
upowszechniał Czerwone Maki,
przypomniałem sobie tę bojową pieśń pierwszy raz od wielu lat i aż mnie
zmroziło. Ciekawe jak człowiekowi zmienia się wrażliwość na klimaty z tego
brazylijskiego oddalenia.
Co myślałem o passusie o wrogu chowającym się jak szczur już napisałem tam
w komentarzu i oczywiście rozumiem, że niektórzy śpiewają, bo pamiętają jak
byli młodzi i szlachetni i chcieli zabijać i mścić, a inni
śpiewają, bo dziadek śpiewał i trochę przy tym płakał ze wzruszenia, ale
dobrze jest pomyśleć i o innym dziadku, który śpiewał Die Fahne Hoch a teraz nie śpiewa i wnuk mu nie śpiewa, bo nie
wolno i mimo tego jakoś żyją. To może i my byśmy się zgodzili, że ta piękna
kolorystycznie (ale tylko kolorystycznie i kolorystyką skojarzona z owym
innym przykładem) pieśn mogłaby wreszcie pójść do archiwów. Wcale nie
sugeruję IPN, bo jeden czort wie czy by jej nie wrzucili na wentylator, ale
po prostu zamknąć gdzieś i gdy chęć opadnie by wyciągnąć i odegrać, odmówić
sobie na głos dziesięć przykazań, bo podobno jesteśmy chrześcijańskim
narodem... ale...
ale... coś mi się zaczyna komplikować. Bo ta nasza Księga tak zachęca do mściwości, że trudno o więcej. Więc może nie śpiewajmy tego z powodu zwykłej, sekularnej przyzwoitości. środa, 30 grudnia 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Gość: Joanna, 87.105.201.25*
2009/12/30 08:48:04
A ileż to razy w roku słuchasz tych patriotycznych pieśni ? Ja ostatnio śpiewałam "czerwone maki" na obozie szkolnym jakieś 30 lat temu i przez te lata udało mi sie usłyszeć ją.... może dwa razy (żeby nie skłamać). Jak chodziłam do szkoły, to pieśni patriotyczne i piosenki żołnierskie były w obowiązkowym repertuarze na lekcjach śpiewu. Obecnie w szkołach się nie śpiewa (no może kilka pieśni ze śpiewnika Moniuszki). Czasy się zmieniają, a teksty i melodie pozostają - i bardzo dobrze. Pomniki rozebrane, nazwy ulic zmienione, podręczniki hitsorii przepisane na nowo, a ludzie pozostali tacy sami, mściwi i zawistni, ale na szczęście nie wszyscy. Jeszcze brakuje do kompletu listy zakazanych piosenek - nie wyrażam zgody. Chyba mamy w końcu wolność, tak? Drogi andsolu, jeśli masz marzenia, to niech się spełnią w nadchodzęcym roku. Jednak zdrowie jest najważniejsze, bo w zdrowym ciele....
2009/12/30 11:42:03
Podziwiam rozsądek naszych przodków, że w 1927 wzięli za hymn Polski jednak Mazurka Dąbrowskiego, a nie Rotę.
Mazurek też jest wojowniczy, ale przynajmniej nie wymienia z nazwiska sąsiadów jako odwiecznych wrogów. Co prawda w Mazurku występuje Bonaparte, ale w tak dalekiej zwrotce, że nie budzi skandalu w Europie zachodniej... 2009/12/30 12:42:31
A ja Tobie życzę ot tak nie politycznie abyś jeszcze długo pisał na tym blogu. życzę wytrwałości w pisaniu i satysfakcji z tego!
A tak swoją drogą to skąd Ty na to bierzesz czas? ;) 2009/12/30 15:31:58
@anuszka: celna uwaga. W ogóle, to pokolenie, które utworzyło Rp II, nawet jeśli w nim zdarzyło się morderstwo prezydenta i inne tragiczne zdarzenia, zdołało utworzyć państwo ze zlepków odmiennych struktur i kultur, więcej: w Sztabie Wojskowym i w ministerstwach współpracowali ludzie, którzy wychowali się mówiąc w domach różnymi językami. Skąd i jak w tym Kraju naprodukowano później tyle zawiści i nienawiści?
@Krzysztof: czas to prosta sprawa. Są dwa fajne programy dzienne w tv (dziennik i serial) i obu ich nie oglądam :) Co do satysfakcji, mieć czytelników i komentatorów, których mam to jest właśnie to. @Joanna: moje największe marzenie to o krasnoludkach, które mi nocą dokończą parę długich napoczętych fachowych tekstów. Indeksu zakazanych piosenek nie robiłbym, wystarczy, że ludzie słuchają tego co śpiewają i wtedy niekiedy urwą w połowie. A manii rozbierania pomników nigdy nie rozumiałem. Przecież są trzy - cztery schematy, znane jeszcze od starożytności, więc zawsze przydatne. Tylko poczekać, dokuć wąsy czy odkuć wąsy, i jest nowy, aktualny pomnik.
Gość: Mikador, acgv241.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/30 20:07:46
w imieniu własnym ( pardon, że tak późno, ale we Wigilię nie miałem dostępu do kompa - gadaliśmy z Throghiem przez całą noc) oraz w/w Throgha składam za Twoim pośrednictwem życzenia Bilu - aby mu nigdy niczego nie zabrakło- może poza pchłami i rzepami w ogonie, choć one też są czasem zabawne.
A dla Ciebie ~andsolu mam prezent: PIES "Psa zdefiniuję jednym słowem: Pies jest stworzeniem uczuciowem. Wiem też (z doświadczeń własnych, owszem): Pies mokry jest najuczuciowszem." (Ogden Nash, tłum. St Barańczak) pozdrawiam Mikador PS Throgh też Ci macha łapą . 2009/12/30 23:03:36
@Throgh: pozdrów Mikadora i podziękuj mu za prezent. Ten Nash, jak na nie-psa, był całkiem inteligentny. Bilu gania za bydłem, lubi gryżć w kostki, więc rzucił tylko szczek z oddali. Nawiasem, z jednego ucha ma tylko 5/6, bo się okazało, że bardzo duże psy mają dobry zgryz. Ale nie bardzo się tym przejął.
2010/01/02 08:48:41
...co nam obca moc wydarła, szablą odbijemy...
Dał nam przykład Bonaparte, jak zwyciężać mamy... 2010/01/03 03:16:44
Anuszka pisze, że Mazurek nie wymienia sąsiadów z nazwiska. Ale to nie Mazurek, tylko jego owałaszona wersja. Autentyczny Mazurek jak najbardziej wymienia:
"Niemiec, Moskal nie osiędzie, gdy jąwszy pałasza, hasłem wszystkich zgoda będzie i ojczyzna nasza." A Bonapartego wymienia się na wspak i przekór w/w. |
|