S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Rabat po polsku


– 420 z³otych – o¶wiadczy³a sprzedawczyni hipermarketu.
– Ale ja tu mam bony na 10% zakupu – rzek³a Danuta.
– A, to inna sprawa. Zaraz policzê – poklika³a, poklika³a i doliczy³a siê: – a to bêdzie 462 z³ote.
– Pani siê pomyli³a – roze¶mia³a siê Danuta.
To siê odejmuje a nie dodaje.
Sprzedawczyni prawie obrazi³a siê.
– Nic siê nie pomyli³am. Pani ma rabat 10%, no nie?
– No w³a¶nie, przecie¿...
– A pani ju¿ kupowa³a tu co¶ z rabatem?
– Nie, pierwszy raz...
– No w³a¶nie! – triumfalnie o¶wiadczy³a sprzedawczyni.
M±¿ Danuty mia³ do¶æ tego cyrku
– Niech pani zawo³a natychmiast kierownika sklepu.
– Kierowniczkê! – poprawi³a do sprzedawczyni i zawo³a³a.

I szybko nast±pi³ szczê¶liwy koniec.

– Tak – potwierdzi³a kierowniczka – tu jest rabat 10% i to siê dodaje, czyli mamy tu 462 z³ote.

Czy by³em przy tym? Nie. Ale W. nigdy nie robi sobie ze mnie ¿artów. Wierzê jej, ¿e to z jej miasta, z Realu...

sobota, 05 grudnia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/05 03:46:21
Eeeee---? Nie. Takich zwierz±t nie ma.
-
2009/12/05 13:22:20
Ja te¿ od razu pomy¶la³em, ¿e to po prostu dzieje siê nigdzie.
-
2009/12/05 18:55:40
Ja znam taki kraj- nigdzie.
-
2009/12/05 23:00:58
Jestem w stanie uwierzyc.
Kiedys w USA gosc sie wyklocal tez o procenty z comcastem i gdyby ktos o tym napisal, nie uwierzylabym, ale nagral cala rozmowe.

To sie kurde nazywa umiec liczyc.
Nie ogarniam tej kuwety...
-
Go¶æ: fren, acqm186.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 00:13:40
Eee tam, czepiacie siê biednych dziewczyn w marketach. Ja mog³abym pokazaæ kwiatki przysz³ych in¿ynierów, dla których obliczenie 25% jakiej¶ liczby jest jeszcze mo¿liwe, ale 58,6% to ju¿ wy¿sza matematyka, której ni w z±b nie mo¿na poj±æ. :)
-
2009/12/06 01:06:46
Przypominasz mi stary obrazek ze Stanów. Dwóch ch³opców wraca ze szko³y, jeden id±c czyta gazetê i komentuje: "pisz±, ¿e 25% uczniów ma k³opoty z procentami". Na co rzecze drugi: "o kurde... a 25% to wiêcej ni¿ po³owa?"
-
Go¶æ: fren, acqm186.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 01:36:10
Tak Andsolu, ale ja ¶miejê siê z tego trochê przez ³zy. Wcale nie przesadzi³am, to by³o o studentach Politechniki. Czasami cz³owiekowi rêce opadaj±.
-
Go¶æ: Wiechu, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/06 01:52:21
Rabat to jeszcze nie procenty. Kasjerka mo¿e tego nie wiedzieæ, choæ powinna jak sklep stosuje opusty ale kierowniczka ma wiedzieæ.
@fren. A kto wpu¶ci³ onych kandydatow do onej podchor±¿ówki?
Znam przypadki, ¿e taki 'kandydat' ma zaliczon± matematykê i mechanikê a po³o¿enia ¶rodka ciê¿ko¶ci prostok±ta z uciêtym naro¿em nie obrachuje. Mo¿e po kolejnych trzech latach studiowania bêdzie umia³, mo¿e. Nic pewnego.
Wiechu-profan
-
2009/12/06 02:09:52
@fren: a ja by³em bliski p³aczu z roze¼lenia, gdy mi kierownik agencji banku (tu, w Brazylii) na pokazanie, ¿e ¼le mi naliczono jakie¶ procenty odrzek³: "to musi byæ dobrze, bo to jest program komputerowy". Niewiele mog³em zrobiæ, przenie¶æ siê do innego banku...
-
Go¶æ: fren, acqm186.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/12/06 02:36:18
Wiechu, oni s± ponoæ po maturze:), na niektóre kierunki przyjmuj± ich jak leci. Ch³opak, licz±c wydajno¶æ przy pomocy kalkulatora, bo inaczej przecie¿ sobie nie poradzi, myli mi siê o 3 rzêdy wielko¶ci i nie widzi w tym problemu. Tak maszyna pokaza³a, wiêc tak musi byæ:)).
-
2009/12/06 02:58:37
A mnie tam ten zanik kultury arytmetycznej nie przra¿a --- bardziej martwi mnie zanik elementarnej lojano¶ci miêdzyludzkiej. Przecie¿ ekspedienka winna rzec cichym g³osem:

"Proszê pani, niech pani schowa te kupony -- a ja pani tej rabaty nie doliczê i policzê tylko 420. I o kuponach nikomu nic nie powiem".
-
Go¶æ: Wiechu, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2009/12/06 03:31:07
@ fren.
Niby i ponoæ s± po maturze. Ale to, ¿e rachuja jak leci, ¿e rz±d dwa rzêdy wielko¶ci jest niewyczuwalne, to ju¿ tragedia. Mo¿na by temu zaradziæ zakazuj±c pos³ugiwania siê tym og³upiaj±cym instrumentem jakim jest kalkulator w prosty sposób. Liczyæ piechot±. A w specjalno¶ci jak± ja uprawia³em, policzyæ i narysowaæ w skali 1:1. Dysproporcje sa natentychmiast widoczne. In¿ynier nie posiadaj±cy wyczucia miary, wagi/masy, powierzchni, si³y, jest ju¿ czteroliterowy.
PS. Kelnerski sposob rachowania : dwa razy dwa to dwadzie¶cia dwa i trzy razy dwa to trzydzie¶ci dwa, razem piêædziesi±t cztery szanowny pan p³aci.
-
2009/12/06 11:43:22
a mnie ju¿ nic (chyba?) nie zdziwi...
Dobrze wpasowa³oby sie TO do filmów Barei... ;)
-
2009/12/14 04:03:18
¦miejcie siê, ¶miejcie. Jaki¶ czas temu robi³em zakupy, zobaczy³em promocjê "Buy 2, get 1 free", z³apa³em dwie sztuki, pogna³em do kasy i d³ugo nie mog³em poj±æ czemu nie chc± mi ich sprzedaæ za cenê jednej :-). Mam nadziejê, ¿e to by³o tylko chwilowe zaæmienie.
-
2009/12/14 22:29:55
Ja bym tego nie nazwa³ zaæmieniem a dopuszczaln± interpretacj±...