S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
PZP

W komentarzu wpiszê wyja¶nienie kto to napisa³ i gdzie ten tekst znalaz³em. Przed zerkniêciem tam ¿yczê dobrej zabawy ze zgadywaniem kto i kiedy.

Istnieje od bardzo dawna klub, stowarzyszenie czy... Partia Zwyczajnych Polaków. S± to panowie i damy, którzy i które nie chc± nazywaæ siê ani „narodowymi”, ani „postêpowymi”, ani „spo³ecznymi”, a ju¿ na ¿aden sposób „wszechpolakami”, pomimo, ¿e ten tytu³ zalatuje – kawiorem. Mianuj± siê oni, jak powiedziano wy¿ej „zwyczajnymi Polakami” i pozwalaj± cz³onkom swojego klubu wyznawaæ wszelkie pogl±dy pod nastêpuj±cymi warunkami:

1-mo. ¯aden cz³onek klubu nie ma prawa uwa¿aæ za hultaja, infamisa albo zdrajcê swego kolegi za to, ¿e wyznaje inne teorye spo³eczne, inne polityczne pogl±dy.

2-do. W czasie wiecu ka¿dy ma prawo roztrz±saæ kwestye ze stanowiska w³asnych teoryi; inni musz± go cierpliwie, a nawet uprzejmie wys³uchaæ, a jego wnioski zwalczaæ dowodami rozumowymi, nigdy za¶ wymys³ami, piê¶ci±, kijem, rewolwerem, a choæby sztyletem.

3-io. Ka¿dy cz³onek klubu w sposób uroczysty zobowi±zuje siê nie czyniæ nic takiego, publicznie ani prywatnie, co spo³eczeñstwu albo jednostkom wyrz±dziæ mog³oby szkodê. I na odwrót ma obowi±zek czyniæ wszystko, co spo³eczeñstwu i jednostkom mo¿e daæ korzy¶ci materyalne albo duchowe.

Taki jest duch ustaw klubu „zwyczajnych Polaków.”

czwartek, 31 grudnia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/31 00:09:52
Boles³aw Prus. Znalezione w Dzienniku Czêstochowskim z 1/III1906, na str.2 (Nr 001 1906) w tej bibliotece, gdzie mia³o byæ przedrukiem Kroniki Tygodniowej z "ostatniego numeru" Tygodnika Ilustrowanego.
-
2009/12/31 01:25:12
Ha, wiedzialam ze to gdzies z poczatkow wieku czy dwudziestolecia miedzywojennego ze wzgledu na jezyk. Typowalam Boya - bo on mial rozne fajne pomysly - a tu siurpryza, Prus :)
-
2009/12/31 01:56:04
Teorye... Kwestye... bardzo lubiê. Mam w domu t³umaczenie "Fausta" z 1892 roku (zabij mnie, nie przypomnê sobie czyje - wiem, wstyd - co¶ mi dzwoni, ¿e Józef mia³ na imiê) i tam t³umacz jest pisane "t³ómacz" i ca³y ten przek³ad jest taki w³a¶nie dziewiêtnastowieczny :) Swoja drog±, jest du¿o lepszy ni¿ te wszystkie "Fausty", które czyta³am przed odnalezieniem tego¿.

A wiesz, ¿e nawet zgad³am tego Prusa? No dobrze, bardziej przeczuwa³am ni¿ zgad³am.
-
2009/12/31 02:04:36
O kurcze, a ja my¶la³em, ¿e Faust to obowi±zkowa lektura, wiêc nigdy nie czyta³em...
-
2009/12/31 14:27:06
Upowszechniæ nale¿y ten tekst w¶ród wspó³czesnych obroñców polsko¶ci. Nie jestem jednak pewien, czy niejaki Prus Boles³aw vel G³owacki Aleksander oka¿e siê dla nich wystarczaj±cym patriot±.
-
2009/12/31 17:50:12
Sadoq: sam fakt, ¿e Andsol go cytuje, czyni z Prusa cz³onka ¿ydowskiego spisku. To przecie¿ oczywiste.