|
Blog > Komentarze do wpisu
PZP
W komentarzu wpiszê wyja¶nienie kto to napisa³ i gdzie ten tekst znalaz³em.
Przed zerkniêciem tam ¿yczê dobrej zabawy ze zgadywaniem kto i kiedy.
Istnieje od bardzo dawna klub, stowarzyszenie czy... Partia Zwyczajnych
Polaków. S± to panowie i damy, którzy i które nie chc± nazywaæ siê ani
„narodowymi”, ani „postêpowymi”, ani
„spo³ecznymi”, a ju¿ na ¿aden sposób „wszechpolakami”,
pomimo, ¿e ten tytu³ zalatuje – kawiorem. Mianuj± siê oni, jak
powiedziano wy¿ej „zwyczajnymi Polakami” i pozwalaj± cz³onkom
swojego klubu wyznawaæ wszelkie pogl±dy pod nastêpuj±cymi warunkami:
1-mo. ¯aden cz³onek klubu nie ma prawa uwa¿aæ za hultaja, infamisa albo
zdrajcê swego kolegi za to, ¿e wyznaje inne teorye spo³eczne, inne
polityczne pogl±dy.
2-do. W czasie wiecu ka¿dy ma prawo roztrz±saæ kwestye ze stanowiska
w³asnych teoryi; inni musz± go cierpliwie, a nawet uprzejmie wys³uchaæ, a
jego wnioski zwalczaæ dowodami rozumowymi, nigdy za¶ wymys³ami, piê¶ci±,
kijem, rewolwerem, a choæby sztyletem.
3-io. Ka¿dy cz³onek klubu w sposób uroczysty zobowi±zuje siê nie czyniæ nic
takiego, publicznie ani prywatnie, co spo³eczeñstwu albo jednostkom
wyrz±dziæ mog³oby szkodê. I na odwrót ma obowi±zek czyniæ wszystko, co
spo³eczeñstwu i jednostkom mo¿e daæ korzy¶ci materyalne albo duchowe.
Taki jest duch ustaw klubu „zwyczajnych Polaków.” czwartek, 31 grudnia 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
andsol-br
2009/12/31 00:09:52
Boles³aw Prus. Znalezione w Dzienniku Czêstochowskim z 1/III1906, na str.2 (Nr 001 1906) w tej bibliotece, gdzie mia³o byæ przedrukiem Kroniki Tygodniowej z "ostatniego numeru" Tygodnika Ilustrowanego.
2009/12/31 01:25:12
Ha, wiedzialam ze to gdzies z poczatkow wieku czy dwudziestolecia miedzywojennego ze wzgledu na jezyk. Typowalam Boya - bo on mial rozne fajne pomysly - a tu siurpryza, Prus :)
2009/12/31 01:56:04
Teorye... Kwestye... bardzo lubiê. Mam w domu t³umaczenie "Fausta" z 1892 roku (zabij mnie, nie przypomnê sobie czyje - wiem, wstyd - co¶ mi dzwoni, ¿e Józef mia³ na imiê) i tam t³umacz jest pisane "t³ómacz" i ca³y ten przek³ad jest taki w³a¶nie dziewiêtnastowieczny :) Swoja drog±, jest du¿o lepszy ni¿ te wszystkie "Fausty", które czyta³am przed odnalezieniem tego¿.
A wiesz, ¿e nawet zgad³am tego Prusa? No dobrze, bardziej przeczuwa³am ni¿ zgad³am. 2009/12/31 02:04:36
O kurcze, a ja my¶la³em, ¿e Faust to obowi±zkowa lektura, wiêc nigdy nie czyta³em...
2009/12/31 14:27:06
Upowszechniæ nale¿y ten tekst w¶ród wspó³czesnych obroñców polsko¶ci. Nie jestem jednak pewien, czy niejaki Prus Boles³aw vel G³owacki Aleksander oka¿e siê dla nich wystarczaj±cym patriot±.
2009/12/31 17:50:12
Sadoq: sam fakt, ¿e Andsol go cytuje, czyni z Prusa cz³onka ¿ydowskiego spisku. To przecie¿ oczywiste.
|
|