Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Nonsensy z głową i bez

Pierwszy nonsens jest fajny i umieścił go przed 20 laty Ed Barbeau w swojej stałej kolumnie w The College Math. J. oddanej błędom celowym i niezamierzonym, pułapkom i nieporozumieniom pojawiającym się w matematyce.

Takie zagmatwania są wyśmienitymi sprawdzianami czy pojęcie jest pojęte czy też wbite w głowę. Cytowany tu nonsens różny jest od typowej pułapki z dzieleniem przez zero, czyli uroda jego nie jest pospolita.

Zadanie: oblicz (log3169)·(log13243).

Rozwiązanie: oznaczam log3169 przez a oraz log13243 przez b. Przypominam sobie, że „logarytm” to wykładnik, czyli mam 169=3a oraz 243=13b. Ponadto, 169=132 oraz 243=35. Dostaję 132-3a=0 oraz 35-13b=0, dodaję do siebie te dwa zera:
0+0 = 132-3a+35-13b = (132-13b)+(35-3a).

Stąd dostaję 2=b oraz 5=a, więc wynik to 2·5=10.

Wynik jest poprawny, rozumowanie jest błędne :)

Druga historyjka nie ma niewinności pierwszej, powiedziałbym nawet, że ma makabryczne elementy, a opowiedział mi ją tak jak ją kiedyś usłyszał w tv Bolesław Gleichgewicht. Może przypomnę, że ma on wspaniałą pamięć i w pełni mu ufam, że to właśnie usłyszał od gadającej głowy. Mówiła ona tak:

Mamy dużą kulę a w środku jest n małych kulek. Jak wiadomo, gdzie zmieści się ich n, tam zmieści się jeszcze jedna, więc możemy tam mieć n+1 kulek. I możemy powtórzyć to sobie tyle razy ile chcemy, do nieskończoności, i to zjawisko jest nazywane w logice twierdzeniem o indukcji matematycznej.

Humanisto, jeśli nie zrozumiałeś dowcipu, to naprawdę żałuj.

piątek, 04 grudnia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/12/04 01:46:10
A skąd takie błędne rozumowanie wytrzasnąłeś - trzeba się nieźle namęczyć, by je wymyśleć!!! Choć tzw. życie jest mistrzem w wynajdywaniu zadanek, zagadek, i dowcipów. Trzeba tylko mieć oko i czujność i bystrą rękę, by schwytać.

Z humorem matematycznym nieostrożni słuchacze powinni być ostrożni - broń Boże nie replikować np. na testach lub egzaminach.

Co do kulek i tego, że się zmieści jeszcze jedna ... nieodparcie przypominają sie "całujące kulki Newtona"... Ów zauważył, iż 12(+1 centralna) identycznych kulek da się wziąć w garść tak, by 12 dotykało - całowało - centralną. A jeszcze tyle miejsca zostanie... kto wie, może na 13-tą? "Patrz" - zawołał Newton - "nie da rady!" A jego kumpel, niejaki David Gregory, wołał "Da się, tylko trzeba chytrzej". I zajęło ćwierć millenium, by dowieść, że Netwon miał rację. Newton ma zawsze rację.

PS. Nawet w 4 wymiarach - aż 24 kulki mogą całować kulkę centralną, co wiadomo od lat sześciu. A w 5-u? A czemu mój nick - to "5-grid", jak myślisz, andsolu?
-
2009/12/04 02:26:45
@tichy: a skąd? Myślę, że tysiące ludzi w Stanach wysyłają do Ed Barbeau takie ciekawostki naturalnego pochodzenia - i może w tym ich wartość, że ktoś naprawdę na takie coś się naciął.

A czemu mój nick - to "5-grid", jak myślisz? Myślałem, że byłeś piątym dzieckiem Twojej mamy... Ha, to ja Ci nigdy nie mówiłem ile lat się wpatrywałem w problemy z covering and packing? Z bardzo skromnymi postępami. Niestety siatka Leecha nie jest siatką andsola :(