Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Dzielny gołąbek (8)

Uprzednie loty gołąbka: -1- , -2- , -3- , -4- , -5- , -6- , -7-

Gołąbek w Brazylii

Przyznaję, że siadający na moim biurku gołąbek trochę zaskoczył mnie, ale szybko przypomniałem sobie, że robi za free-skrzydełko dla pisma „Świat wiary nie do wiary”.

„Czy dobrze kojarzę sobie twój przylot, gołąbku, z tym, co pisali w Bibule?

„Daj mi najpierw wody kokosowej” zaszemrał gołąbek. Dałem. Zassał i wyraźnie odżył.

„No właśnie. Co to za moda u was, żeby księży katolickich mordować na tuziny? A nie moglibyście wziąć się za pastorów? Albo tych pai-de-santo od umbandy?”

„Gołąbku, powoli. Nie na tuziny, a na półtuziny. Tak piszą w Bibule. Ale nawet te pół tuzina niewiadomo skąd wzięli, bo przedostatni martwy ksiądz, o którym słyszałem, to ten od nagrody Darwina, co się przyczepił do świątecznych balonów.

„Nie masz andsolu szacunku dla jego śmieci? A może go spisek masoński w powietrzu zamordował”

„Gołąbku, że on postanowił z balonami latać to Bóg z nim. Ale jak się bierze komórkę to przed lotem trzeba naładować baterię. A miał jej tylko na parę minut rozmowy. I jak go spytali gdzie on jest powiedział, że nie wie. No to spytali czy nie wziął GPS. I on powiedział, że tak, ale nie wie jak to działa. I wtedy bateria się skończyła. A o reszcie to tylko rekiny wiedzą.”

„Ale tego księdza w twoim stanie zamordowali naprawdę przed tygodniem. Słyszałem o tym z watykańskiego radia. Zasztyletowali go. Mówisz, że Bibuła też o tym pisze? Pokaż... O, jakie to ciekawe! 12-4-2009 -- Ukraińskie i algierskie dzieci nowymi ofiarami "żydowskich band" porywających celem pobierania organów wewnętrznych... 25 tysięcy ukraińskich dzieci w ciągu dwóch lat... O tym radio Watykan nie mówiło.”

„Eee tam, Bibuła się chyba przeliczyła i dodała tam te polskie dzieci przerobione na macę. I wtedy się zgadza. 15 tys. na macę, 10 tys. na przeszczepy i rachunki się zamykają.”

„No ale o tym księdzu, którego chcieli spalić w czasie mszy to prawda?”

Wygląda na to, że tak, ale trudno zrozumieć o co chodzi. Ksiądz Mário Ustaszewski mówi, że przed miesiącem zamachowiec pojawił się w zakrystii, zaoferował 5 reali a potem poszedł na policję i złożył donos, że Watykan odbiera pieniądze od wiernych. A teraz w czasie mszy oblał księdza alkoholem i próbował go podpalić. No więc dobrze by było dowiedzieć się od człowieka jaka jest jego wersja zdarzeń, ale wygląda on na jakiegoś świra.

„A ten zasztyletowany ksiądz?”

„Wszystko prawda. Ale niecała. Piszą o tym tylko tutaj, ale i tu nie mówią tego, co naoczny świadek mówił w tv – i potem zupełnie wygaszono tę historię, nikt więcej jej nie wspomina. Bo to wcale nie wygląda na rzekomy napad rabunkowy. Ksiądz siedział długo w swoim samochodzie z jakimś człowiekiem, znienacka wyskoczył z samochodu wołając o pomoc. A ten człowiek pognał za nim i go zabił. Więc to jakaś dość dziwna historia i ja bym nie spieszył się z ogłaszaniem tego księdza kandydatem na beatyfikację.”

„Siedział z nim w samochodzie? Rozmawiali? A potem zabił? Wiesz co, powiem naczelnemu, że to nie jest dobry materiał. Ale w tej twojej gazecie są jakieś dwie inne historie o księżach i Watykan ich nie powielił. Przetłumaczysz mi to?”

„Jasne! Pierwsza jest o zwolnieniu księdza prześladowanego przez alkohol. Już przedtem jechał po chodniku po pijanemu i chciał przekupić policję. Dostał dwa lata ale nie siedział, bo jeszcze nie minęły dwa lata a znowu prowadził po pijaku i zrobił wypadek. Biskup mówił, że ksiądz był niewinny, ale potem troszkę zmienił zdanie.”

„A te śliczne obrazki:

o co tu chodzi?”

„No, były sobie na pewnym kościele malunki, przyszedł nowy ksiądz, powiedział, że instalacja elektryczna jest niebiezpieczna i kazał zrobić remont. I zamalował. Nie ma teraz ani piekła, ani nieba. Ani czarnego diabła, ani rogatej gołej pani, która nie przyjmowała komunii.”

„Ale przedtem było weselej w tym kościele?”

„Ano było. Cóż, gołąbku, jak chcemy mieć wesołość z katolicyzmem, to została nam tylko Bibuła z jej gwiazdą, Stanisławem Michalkiewiczem...”

niedziela, 20 grudnia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: