|
Blog > Komentarze do wpisu
Szariat dla Zachodu
24 lata temu og³osi³ czego chce dla ¶wiata: „pe³na integracja biblijnego prawa z naszym ¿yciem”. Chodzi o wcielenie tych 613 ¿ydowskich nakazów i zakazów, z których pokpiwa³em sobie przed rokiem. Ale dla niego nie by³ to ¿aden ¿art. I nie jest nim dla ¶wiata, bo gdy bardzo, ale to bardzo bogaty cz³owiek ma religijne przywidzenia i sk³onny jest wydaæ bardzo du¿o na ich wprowadzanie w ¿ycie, rzecz wcale nie jest do ¶miechu. Wprawdzie ujawnienie jego zamiarów nie zabrzmia³o dobrze w prasie USA i niektórzy politycy zwracali jego wp³aty (piêkny obyczaj obowi±zkowego rejestrowania sk±d przychodzi pieni±dz), to inni, owszem, chêtnie je przyjêli. I przypuszczalnie to on kupi³ w Kaliforni ut³uczenie prawa do homoseksualnych ma³¿eñstw.
Parê jego przekonañ (zacytowanych z jego wypowiedzi przez bogobojnych ludzi, którym jednak zbrak³o cierpliwo¶ci na to stê¿enie g³upoty):
Fajne, nie? A co mi strzeli³o, by zamiast o ciekawych, warto¶ciowych i dobrych ludziach mówiæ, o Howardzie Ahmansonie pisaæ?
W ¶rodê ogl±da³em jak
Abiekt spêdza³ noc na ¶ledzeniu wyników g³osowania w Maine. Chodzi³o o to czy utr±c± istniej±ce tam prawo do ma³¿eñstw par tej samej p³ci czy te¿ nie. W koñcu okaza³o siê, ¿e utr±cili. I Abiekt ¶ledzi³ ruch tych procentów i powiatów (counties) i stara³ siê przewidzieæ co siê mia³o staæ.
Wojtku, sta³o siê co musia³o siê staæ. Wiêkszy dolar wygra³ z dolarem mniejszym. Nie wiem czy to ten sam pan kupi³ sobie w innym k±cie Stanów biblijnie poprawny wynik, ale jak nie on to jaki¶ jego moralny bli¼niak. A ¿e taki regres w tak rozwiniêtym kraju? Có¿, jak mawia mój przyjaciel, to jest pañstwo utworzone przez tak radykalnych fanatyków, ¿e nikt ich w Europie nie wytrzymywa³. I czasami wracaj± tam do swoich korzeni.
Wierzê, ¿e europejskie korzenie s± w Grecji i mo¿e i my osi±gniemy nasz regres i wrócimy do ¶wiata bez obsesji dotycz±cej czyjego¶ prywatnego ¿ycia, a pe³nego festiwali teatralnych i konkursów poetyckich. Niech dolar idzie do dolara, my Polacy wolim agorê.
(A bo co, pomarzyæ sobie nie mo¿na?) sobota, 07 listopada 2009, andsol-br
TrackBack
|
|
Chyba pewne nieporozumienie?
Przecie¿ w tych wszystkich walkach i utarczkach legislacjacyjnych wcale nie idzie o prywatne ¿ycie, ani o prawo do bycia czym¶ (tu - gejem).
To jest dane.
Podobnie s± dane prawa ogólne (np. do informacji, czy podejmowania decyzji w imieniu, czy spadek) - które ka¿dy mo¿e wcieliæ, tyle ¿e nie automatycznie lecz drog± aran¿acji (poprzez - np. - power of attorney, living will).
Idzie raczej o dodatkowe prawa (niektóre wiêksze ni¿ hetero-prawa, np. podciaganie przestêpstw, których ofiar± padaj± geje, pod hate crimes), benefitów (np. ubezpieczenie rodzinne), i - last but not least - pieniêdze (np. zni¿ki podatkowe).