|
Blog > Komentarze do wpisu
Nowiny z Piekła
Ateiści mogą zacząć patrzeć z ulgą w nieskończoność. Jak wiadomo, przewidziane są dla nich w Piekle codzienne seanse sagi o Jezusie Mela Gibsona i wielu z nich wahało się czy nie lepiej jednak poddać się zabiegowi Ostatniego Namaszczenia. Ale dobrze poinformowane źródła donoszą, że Piekło zostało wyposażone w nowy wystrój Sal Katuszy
Diabelska linia mebli „user-friendly armchairs” kojarzona jest z niepokojącą dyrekcję Piekła plotką rozsiewaną z Watykanu, że rzekomo Piekło ma być zniesione. Rzecznik prasowy Piekła ironizuje: „oni mają jednego papieża, a zgadnij ilu my mamy?” ale nastrój nerwowości jest wyczuwalny tam silniej niż siarkowodór.
Przedstawiciele racjonalista.pl nie chcą się wypowiadać na ten temat, dając do zrozumienia, że w Piekło wątpili dużo wcześniej niż Watykan. wtorek, 10 listopada 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2009/11/10 13:14:46
PS: Jak powyżej było powiedzane, przyjdzie Andsolowi na koniec słuchać chórów anielskich i obcować z anielicami- dziewicami (bez źródeł- siedlisk cnoty). Marzenia o Madonnie (hamerykańskiej) będzie trzeba odstawić do lamusa. I to będzie piekło Andsola, a może nie?
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2009/11/10 14:17:44
o jakże miło utrudzone czoło zrosić kojącym dżdżem objawienia
2009/11/10 15:16:16
A propos to amerykańscy naukowcy wyhodowali sztuczne penisy jak żywe:
news.bbc.co.uk/2/low/health/8347008.stm 2009/11/10 15:43:12
A propos Madonny i tego jakiej ekipy należy spodziewać się w niebie i32.tinypic.com/14l3bdk.jpg Stare ale jare, choć może ktoś jeszcze nie widział :)
2009/11/10 16:53:20
@bedowska: Entschuldigung, aber Dienstags man hat Metaphysik-frei Zone hier.
@kwik: i będą rosnąć w smaku truskawkowym... Zaskoczyło mnie, że BBC mi to zaserwowało w Summary. Widać ważne. @Throgh: nawet gdyby dżdżyło papoematami, nic tu nie wnika, bo tam nic nie wynika. @szmerybajery: właśnie ja nie widziałem. Trochę podobne do Viagry, na początku wesoło, ale głowa boli potem. 2009/11/10 18:21:24
"Ja tylko mam nadzieję, że w piekle nie ma nudziarzy."
kwik, dostrzegłem. Chyba, że to nie była aluzja - to wtedy nie dostrzegłem. 2009/11/10 19:23:07
Tentelemach: "Dostrzegłem" aluzję- jeśli ono jest prawdziwe, to biada Ci- tam, gdzie wszyscy spotkamy się ( świetle wiary temu co zawarte jest w przydługawej mojej wypowiedzi) będziesz skazany na wysłuchiwanie moich wypowiedzi na temat zawiłości kwaratu logicznego. A jeśli dasz wiarę Magbetowi w jego egzystencjalnym monologu:
"Życie jest tylko przechodnim półcieniem, Nędznym aktorem, który swą rolę Przez parę godzin wygrawszy na scenie W nicość przepada - powieścią idioty, Głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą" - to na mocy zbawienia skazany będziesz również na mnie. Będzie to piekło , tym razem Tentelemacha. Wybieraj, mądralko! 2009/11/10 20:03:50
@nameste: one dances flamenco, other one - mazurca...
@bedowska: ja, pan bóg, na mocy mocy posiadanych postanawiam i oznajmiam: piekła nie ma. Nieba nie ma. Decyzja ostateczna: mnie nie ma. Wszelkie inne metafizyki na tem blog wchodzące, straćcie nadzieję. Wysłane będziecie do /dev/null .
Gość: Throgh, acgw164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/10 20:18:58
Czy ten "/dev/null" to może zerowy poziom piekła? ]:-) - małżonka jest ciekawa
2009/11/10 20:38:15
@Throgh: nie pamiętam fachowych terminów z innych, błędnych filozofii, ale tam to występuje jako pochłań czy odchłań. Coś podobnego do czarnej dziury, ale bez masy.
2009/11/10 20:42:40
Jakże to , moje nabożne słowa chcesz odesłać do diabła?
A co na to Twój "czysty" (czytaj naukowy) ateizm? NIe zadajesz mu gwałtu ? 2009/11/10 20:55:56
W błędnej filozofii ( czytaj ewangelii) jest taka odchłań.
Odchłań, gdzie nie ma masy, a jest tylko płacz i zgrzytanie zębów. To piekło. A co na to "czysty" ateizm?
Gość: Throgh, acgw164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/10 21:00:36
@Andsolu- Małżonka mówi: "Acha." I dziękuje.
2009/11/10 21:03:51
@bedowska: /dev/null to nie diabeł, a nieistnienie. Nie ma dowodów pochodzących z XXI w., że andsol siebie samego ateistą nazwał. Czasami "bezbożnik" lub "obojętnik" o sobie mówił. Ale dzisiejsze doświadczenie kusi, że bóg jego własny w nim odżyć w każdej chwili może i wtedy - cuius blogus, eius deus - będzie tu bogiem jedynym i samowładnym. Przykazania etc - under construction.
Jeśli dobrze rozumiem to, co czytam na witrynach ateistów, nie ma czegoś takiego jak "naukowy ateizm". Wydaje się, że jest wymóg, by byty dotąd nieistniejące były wprowadzane wyłącznie poprzez konsensus, z odrzuceniem objawień, zastraszeń i bicia pianki. Tak więc wielu ateistów uzna zapewnie istnienie całki Lebesgue'a, ale jak to wygląda procentowo nie jestem pewien. 2009/11/10 21:17:42
Rozumiem. A po co Ci był ten "sęk" z kabaretu wzięty? A te plotki jako "Nowiny z piekła"? Potem gadka idzie na całego, ku radosze Twoich wiernych kibiców na blogu.
2009/11/10 22:11:17
@bedowska: poczekaj, przestałem rozumieć o co tu chodzi. Chcesz na mojej piaskownicy wyrzucić moje zabawki i wstawić właściwsze dla mnie? A co ja z tego będę miał (oprócz nudy)?
2009/11/10 22:36:46
Andsolu, to baw się sam.
Matematyk, a taki niekonsekwentny. Powiedziałem już, że nie wchodzę do towarzystwa wzajemnej adoracji, a Ty- jeśli się nie mylę- przyjąleś to do wiadomości A może mogło być ciekawiej? Stanie, nie stanie- oto jest pytanie. Znana parafraza, wyrażająca kompleksy mężczyzn z ambicjami. Ja do nich nie należę, a życie niekiedy jest na tyle uprzykrzające, że niektóre jego aspekty należy przyjąć na luzie. Blog Twój mnie zabawiał, więc do niego się podłączyłem. Każdy w tej zabawie chce coś własnego przemycić. I dobrze. Pozdrawiam 2009/11/10 23:09:42
PS.
"sęk" /dev/null Sęk kabaretowy wyjaśni Ci mamusia gugl ( podobno 8 min. do wysłuchania) 2009/11/10 23:13:09
W odpowiednim miejscu był symbol równoważności, a na ekranie go nie widzę.
|
|
Nikomu nie chciałbym jednak wchodzić w jego wyznawany światopogłąd. Ważne są postawy i zachowania każdego z nas. Jesteśmy "życiem" stadnym, społecznym.
Obowiązują nas normy- nakazy i zakazy. Każdy z nas kształtuje swoją osobowość ,codziennie ją nabywamy w zderzeniu z rzeczywistością.
Osobowość- co to takiego ?
To zespół łącznie występujących dyspozycji psychicznych i cech zachowań-wyróżnik osoby, odzwierciedlający jego wewnętrzny, autonomiczny system sterowania, który dostosuje i sprzęga myśli , uczucia i zachowania w ujęciu interakcyjnym wobec otoczenia i siebie oraz charakteryzujący się określoną dynamiką przebiegu w czasie. Uzewnętrznia się ona w takich obszarach funkcjonowania i działania człowieka jak jego samoświadomość, światopogląd, projekcja życia, lokacja w społeczeństwie, aksjomatyka (definicja przeze mnie zmodernizowana)
Podziwiaj i twórz piękno, czyń dobro, bądź użyteczny, miłuj prawdę- nakazy, których urzeczywistnianie w czynie, osobowość człowieka w znaczeniu pozytywnym kreują.
To przesłanie od Sokratesa niech nadal obowiązuje.
A co zawarte jest w myślach Kanta?
(Moje opracowanie) Człowiek intuicyjnie, jeśli nie instynktownie, lgnie do dobra i piękna. One to rodzą potrzebę dochodzenia przez niego do prawdy- dociekania wolnego, nieskrępowanego, bo umysł zniewolony, wyprany ze stanów zadziwienia i olśnienia do niego nie jest zdolny.
Nauka jako wyznacznik najważniejszy człowieka, ostatecznie nie darmo stawia jemu pytanie o istotę jego egzystencji i przemijania. Jak ten mitologiczny Syzyf- już prawie będąc bliski u celu poznania, wydawać by się jemu tak mogło, zanim nie ochłonąwszy wpierw, już zostaje z nakazu oświeconego rozumu strącony aż pod samą otchłań niewiedzy i znowu- nie w pełni sił umysłu jeszcze, pogrążony obsesją poszukiwania i odkrywania- myśli swoje do następnych zmagań wprzęga. Po tak wielu upadkach, utrudzony już wielce, w przypływie rozpaczy kurczowo szuka on ratunku w obiegowych poglądach i ideach, a potem, jak zawsze, w poczuciu klęski, zdeterminowany, ostatecznie przez naukę i sztukę (kulturę) natrafia na ścieżki prowadzące do Stwórcy i Boga- prawdy jedynej ( ostatecznej), źródła niezmierzonej dobroci i piękna doskonałego.
Na istnienie Boga nie ma i nie może być dowodu w sensie rozumienia naukowego.
Zgłębiający nauki przyrodnicze często stają się wyznawcami panteizmu, a ci zanurzeni w sferze etyki, jak Kant- deizmu.
Scjentyzm nie jest podkładem ateizmu- taki wniosek można wysnuć z poglądów Kanta. Ateizm jest tez religią. Do Boga wg Niego dochodzić można przez rozważania (dywagacje) posługując się rozumem praktycznym.
Wróćmy teraz do spraw piekła.
Oto co wyglosił Jan Pawel II na jednym ze spotkań w 1980 roku z ludźmi oświeconymi:
"Chrystus raz na zawsze nabył dla człowieka zbawienie dla każdego człowieka i dla wszystkich ludzi, których nikt nie zdoła wyrwać z Jego ręki... Któż może odmienić fakt, że jesteśmy odkupieni fakt tak potężny i zasadniczy jak samo stworzenie. Staliśmy się znów własnością Ojca dzięki tej Miłości, która nie cofa się przed hańbą Krzyża by móc zagwarantować wszystkim ludziom: «nikt nie wyrwie cię z mej ręki» (J 10, 28). Kościół obwieszcza dziś paschalną pewność Zmartwychwstania, pewność zbawienia".
Andsolu , nawet Ty do zbawienia jesteś przeznaczony.
Po co zatem odgrzewać starą zupę?
Ten trend Kościoła Powszechnego zrodził się od Soboru II, za sprawą światłego Jana XXIII.
No cóż- Kościół feudalny w Polsce jeszcze za opłotki nie wyszedł.
Zostawmy jego problematykę, podyskutujmy o rzeczywistośći polskiej, gospodarczej i politycznej.