S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Ichnie Giertychy

Tak mnie poruszy³ portret Jezusa na dinozaurze, ¿e niedawno odda³em tej przeja¿d¿ce ca³y wpis – i w komentarzach nachasch pokaza³, ¿e na wielu artystach temat te¿ zrobi³ olbrzymie wra¿enie. Piêkna kolekcja.

Okazuje siê, ¿e dinozaurowe galopy zaoowocowa³y w Stanach ca³± ksi±¿k±. Dziennikarz Charles Pierce przeczyta³ o dinozaurze i potem zobaczy³ go w Muzeum Stworzenia w Kentucky, ale ksi±¿ki by nie by³o gdyby dinozaur nie mia³ siod³a. Wiêc napisa³ co¶, co mia³o nazywaæ siê Dinozaury z siod³ami, ale ostatecznie wybrany tytu³ brzmi Idiot America.

Umieszczony w amazon.com opis ma tytu³ „Skoñczy³y siê wojny kultur i idioci wygrali”.

W paru liniach rozmowy autor zdo³a³ zgrabnie wrzuciæ parê celnych uwag i zachêcam do tej lektury; moment rozbawienia w tych gorzkich w gruncie rzeczy linijkach pojawia siê w refleksji o nudzie dominuj±cej owe Muzeum Stworzenia, ¿e tam nawet mit o smokach s³u¿y fanatycznym biblijnym interpretacjom i Pierce pyta:

Kto by chcia³ ¿yæ w ¶wiecie, w którym smoki s± nudne?

sobota, 28 listopada 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/11/28 07:03:31
Rzeczywi¶cie, s±dz±c po strzêpach dobroci± google.books udostêpnionych, Idiot America ¶wietnie siê czyta.

Du¿e szanse na stanie siê bestsellerem, bo Amerykanie lubi± czytaæ o sobie, ¿e s± idiotami (tzn. prócz czytaj±cego). Nie lubi± tylko jak jaki¶ Europejczyk siê wym±drza w temacie. Wtedy zgodnie daj± odpór, nawet metroseksuali¶ci.

A tak serio, to jednak margines. I ka¿dy naród by sobie ¿yczy³ taki mieæ. Nie, ¿eby zaraz "mieæ", tylko - jak ju¿ mieæ - ¿eby to by³ "margines".

Nawet w Polsce "Giertychy" to margines. Tak mi siê wydaje. Co nie znaczy, ¿e jest cudownie. Wrêcz na odwrót - a "Giertychy" to ma³y piku¶ (polubi³em tê popularn± psi± metaforê-idiom).
-
2009/11/28 15:48:42
Aleksander Macedoñski te¿ by³ marginesem w Helladzie, i to jednoosobowym. W dodatku z ma³o wa¿nej mniejszo¶ci. Ale tzw. duch dziejów mu pomaga³.

Zreszt± co tam Aleksander. Jak taki troglodyta jak Maciej G., plot±cy ¿enuj±ce androny, mo¿e staæ siê reprezentantem Polski na Europê?
-
2009/11/28 16:55:54
Król czy w³adca - to z definicji (niepodanej, wyczytanej implicite) margines, bo jest jego sztuk jeden.

Rz±dz±ce elity (e.g., Macedoñczycy rz±dz±cy i Macedoni± i Grecj±, i ¶wiatem - "dzi¶ Grecja, jutro ca³y ¶wiat") - to z definicji margines, bo jest ich gar¶æ.

Oczywi¶cie, trzeba odfiltrowaæ tych mieni±cych siê elitam bez wiêkszych podstaw (a tych ca³e mnóstwo), oraz tzw. rz±dy ludu - gdy ka¿dy, byle z ludu, nalezy do elit. Ale znowu¿ to przypadek pierwszy, czego nie trzeba t³umaczyæ.

Pierce rêce za³amuje prze¶miewczo, i¿ prezydent USA uwa¿a, ¿e kreacjonizm powinien byæ uczony w szko³ach, a nie od³amuje r±k by zauwa¿yæ, ¿e z tego, co on sobie prywatnie uwa¿a - nic, ale to absolutnie nic nie wynika. Nawet lud (ach, lubiê to s³owo), oceniaj±c prezydenta na dobre i z³e, w ogóle tego aspektu nie bierze pod uwagê.

Wyj±tkami sa oczywi¶cie... dziennikarze i inni pretenduj±cy do duchowego przywództwa, oraz do tego, by ich twórczo¶æ trafi³a na pó³ke bestsellerów.

I tu, je¿eli ju¿ przyrównywaæ, le¿± znaczne ró¿nice (prócz bestsellerowej motywacji) miêdzy sposobami zarz±dzania naszej Ojczyzny, a innych ojczyzn.
-
2009/11/28 17:46:57
Có¿, wierzyæ Ci muszê, chcê i mogê, ¿e nie jest tam u Ciebie tak ¼le. Muszê, bo ja tam nie bywam, nie znam, wiêc co ja tam wiam. Chcê, bo jednak przez jeszcze d³ugi czas Stany bêd± najwa¿niejsze, wiêc unika siê pesymizmu wierz±c, ¿e jest tam zachowana inteligencja. Mogê, bo jak sobie my¶lê o wa¿nych ideach z ostatnich dekad, to jednak olbrzymia wiêkszo¶æ z nich tam siê zrodzi³a i tam siê rozwinê³a. Niezbyt to istotne czy akty urodzenia twórców wskazuj± na Wêgry czy Indonezjê. To s± Amerykanie. A my tylko mo¿emy siê cieszyæ, ¿e on nasz, bo jego pradziadka ¯yda wygoniono z Piñska.
-
2009/11/29 04:52:52
Nie to, ¿e nie jest ¼le, ale szkoda czasu i at³asu zajmowaæ siê skansenami.

Na dobre i z³e, "¶wietne pomys³y" - wiele z nich - w usiech siê rodz±. ¦wietnym pomys³em by³o spapranie systemu bankowego, za co ca³y ¶wiat p³aci. Motoryzacyjnego te¿. O po¶wiêceniu wolno¶ci w iimiê bezpieczeñstwa, ani o s³u¿bie zdrowa nie wspomnê. A ju¿ o polityce zagranicznej - ani mru-mru.

W mojej lokalnej gazecie co raz wzbiera dyskusja - w dziale "Listy czytelników" - na gor±ce tematy, takie jak ID vs ewolucja, czy te¿ global warming.

Trochê przybysza zadziwia, ¿e dyskutanci nie wyzywaj± siê nawzajem od debili. Choæ, eufemizmy lataj± i owszem.

Wiêc, edytorzy gazety, podkre¶laj±c brak miejsca, raz zarz±dzili przeniesienie bujnej dysputy do dzia³u "Rozrywka" (komiksy, anagramy, sudoku, k±cik bryd¿owy, itp.) . Przez kilka dni dyskusja trwa³a, potem szybko zamar³a.