|
Blog > Komentarze do wpisu
Prawda, ale nie cała
Józef odłożył na stolik hebel, którego zresztą nigdy nie odkładał,
i powiedział w zadziwieniu:
– Ale on powiedział „Zdrowaś Maryjo, łaski pełna”?
– Powiedział.
– A potem oznajmił imię naszego syna?
– Oznajmił.
– I więcej nic?
– Nic.
– Więc to jest niemożliwe.
– Jak to „niemożliwe”, Józefie, mój mężu? Na łono
moje popatrz. Jak taka jest Pana wola, to taka jest i żadna inna!
– Skłamał azaliż archanioł Gabryel?
– Ależ nie, po prostu część prawdy powiedział...
– Może masz rację – zadumał się Józef. – Kobietą jesteś
i więcej o łonie wiesz niż ja. Zresztą, jak pamiętasz, żadnego nie znam
łona...
– Józefie, o tym porozmawiamy później. Rzecz w tym co ja teraz mam
robić? I jak my przeżyjemy w tych warunkach? O, mężu mój, skąd ten
błogosławiony uśmiech na twoim licu? Czy rozwiązanie znalazłeś?
– Maryjo, rozwiązanie to będzie twoja sprawa. Ja znalazłem wyjście
– i mówiąc to Józef przyjął pozycję modlitewną.
– Będziesz teraz, przed śniadaniem, zawracał Panu czas naszymi
prośbami? A o co zamierzasz prosić?
– Ależ to elementarne, droga Maryjo. Poproszę Go, by w chwili stosownej przysłał nam z darami Sześciu Króli. niedziela, 25 października 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
vontrompka
2009/10/27 08:30:52
to ja poproszę dwie Szóstki w lotto.
Gość: ad, chello089074107011.chello.pl
2009/10/27 12:16:31
"Poczęla z Ducha Świętego"- to przecież druga czeęść prawdy, oznajmiona przez posłałańca niebios Gabryela. No nIe?- bo przecież On i my, to nie żaden pomiot, ani diabła tygielkowy lub z retorty produkt.
|
|