S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Cenne katolickie g³owy

W „Kronikach reportera” Pedro Bial pisa³ listopadzie 1995 roku:

Przed 50 laty w Norymberdze zaczyna³ siê w tym czasie pierwszy wielki trybuna³ wojenny Historii.

Dzisiaj, z powodu krucho¶ci traktatu pokojowego na Ba³kanach, wojenni zbrodniarze z Bo¶ni unikaj± bardziej zdecydowanej postawy miêdzynarowego wymiaru sprawiedliwo¶ci. To, przy zachowaniu stosownych proporcji, powtarza g³ówny b³±d wersalski. Dzisiaj lud serbski nosi piêtno stworzone przez swoich liderów.

Wielk± ide± Norymbergi by³o to w³a¶nie: s±dz±c i karz±c nazistowskich przywódców trybuna³ uniewinnia³ niemiecki naród.

Wiesza siê indywiduum po to, by nacja przetrwa³a. I nauczy³a siê.

K³opot jest chyba w powszechnym przekonaniu z owego okresu (no, je¶li nie powszechnym, to prawie powszechnym), ¿e warto zamkn±æ oczy na zbrodnie jednej strony, by móc os±dziæ drug±. Pó¼niej nie pojawi³ siê ten konsensus, mo¿e z powodu du¿o bardziej zawik³anej sieci powi±zañ. W pó¼niejszych wojnach trudno by³o przypisaæ tak prosto role i wyja¶niæ kto by³ kiedy po czyjej stronie. A ¿adna s±dz±ca nacja nie jest sk³onna przy okazji s±dzenia przegranych os±dziæ te¿ swoich w³asnych przywódców.

Nawiasem, ojciec autora by³ jednym z 959 katolików-¯ydów, którym umowa miêdzy w³adzami brazylijskimi, papie¿em Piusem XII i w³adzami hitlerowskimi umo¿liwi³a wyjazd z Europy. Warunkiem znalezienia siê na tej li¶cie by³o udowodnienie przyjêcia wiary katolickiej przed rokiem 1933. Umowa przewidywa³a przyjêcie 3 tysiêcy osób, niestety krêtactwa strony brazylijskiej sprawi³y, ¿e przyjecha³o tu mniej ni¿ tysi±c osób. O tej trudnej i smutnej sprawie opowiem kiedy¶, teraz patrzê na str.51 ksi±¿ki Avrahama Milgrama „Os Judeus do Vaticano” (wie¶ jego rodziców nazywa³a siê Lipsko, niezbyt daleko od Radomia) i widzê czê¶æ listy tych, którym w Antwerpii udzielono wizy wjazdowej do Brazylii. Przy numerze 699  stoi „Peter Bial”. A na pozycjach 569 i 570 s± Otto Maria Carpeaux i jego ¿ona; o nim te¿ od dawna chcê tu pisaæ...

sobota, 03 pa¼dziernika 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu: