S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Ani kropli synchronizmu

G³upio mnie uczono o podró¿ach Portugalczyków do Indii. A mo¿e uczciwiej jest przyznaæ, ¿e g³upio siê uczy³em. Co¶ pisali, ¿e jeden p³yn±³, potem drugi p³yn±³, trzeci prawie dop³yn±³, inny op³yn±³. Prawie jakie¶ walenie. I ja to wkuwa³em.

W okresie bardzo po-szkolnym wiele lat czytanek zaczyna mi uk³adaæ w do¶æ sensown± mozaikê. I ¶mieszy okrycie, ¿e jak z polskiej perspektywy bitwa pod Grunwaldem by³a zwrotnym momentem ¶wiatowej historii, tak dla Brazylijczyków gdy Pedro Cabral odkry³ nowe ziemie, zegar ¶wiata móg³ byæ ustawiony na znaczku zero.

Nawiasem, Cabral nada³ krainie nazwê Terra da Santa Cruz, Ziemia ¦wiêtego Krzy¿a, i moje szczê¶cie, ¿e przerobiono to potem na Brasil, czyli Brazyliê. Gdybym mia³ ¿yæ w Ziemi ¦wiêtego Krzy¿a, w stanie ¦wiêtej Katarzyny, w mie¶cie ¦wiêtego Józefa, nie mia³bym wyboru, by³bym ¦wiêtym Andsolem.

A prawda o wadze odkrycia Brazylii jest taka, ¿e wyl±dowali, odprawili mszê, pop³ywali wzd³u¿ brzegu przez 8 dni i wziêli siê z powrotem do tego, co wa¿ne, czyli do szukania drogi do Indii. I powrót do Brazylii nast±pi³ po prawie 30 latach.

Kto wie, mo¿e Cabral rozczarowa³ siê do Indian. A tak dobrze ich traktowa³. Gdy ich grupa zaproszona na karawelê usnê³a i w nocy zaczê³o wiaæ, przykaza³ swej za³odze przykryæ ich, by siê nie przeziêbili. Nie, strzelanie zaczê³o siê z drugiej strony Atlantyku, gdy dop³yn±³ do Afryki, ostrzela³ przyjaznych Murzynów my¶l±c, ¿e to wrodzy muzu³manie.

Rozczarowanie by³o gorzkie. No bo spora flota, 12 okrêtów (wyp³ynê³o 13, ale jeden zagin±³. Kto im kaza³ braæ 13), na pok³adzie jednego z nich w pe³nej gali Pedro Cabral, kolorowy jak malowanie, ozdoby zeñ prawie kapi±, 1200 luda na statkach w rewerencji siê zgina – a ci Indianie nie potrafi± odró¿niæ który to z marynarzy jest najwa¿niejszy.

Co za brak kultury.

A nas tam nie by³o, bo mieli¶my wa¿niejsze rzeczy do roboty. Król Jan Olbracht zabiera³ siê do dania w kuper Turkom, bo nasz± misj± by³o ratowanie Mo³dawii. No i przy³o¿yli nam z wszystkich stron. Moldavia who? Dziecko, nie mêcz. My¶my wype³niali misjê.

PS. Je¶li idzie o Mo³dawiê, to w³a¶nie czytam: „Szarganie ¶wiêto¶ci: ¿ydomasoñska kie³basa przedwyborcza na grobie ks. Jerzego Popie³uszki”. (Odniesienie ³atwo wyguglujesz, mi niektóre adresy nie przechodz± przez klawiaturê).

Misja trwa.

¶roda, 21 pa¼dziernika 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/10/21 11:14:58
A te "mo³dawskie" linki, co to ich nie podajesz -- wiêkszo¶æ prowadzi do ¿ydomasoñskiego bloxa.
-
2009/10/21 18:45:57
@nameste: i tak powinno byæ. Niech ¿ydokomuna sama p³aci za swoje winy. Najlepiej powieszona za d¿ad¿a.