|
Blog > Komentarze do wpisu
Wacek o kryzysie
„Czy mogê zamie¶ciæ Twoje uwagi na blogu?” – spyta³em Wacka. Odpisa³: „je¶li kogo¶ to zainteresuje...” My¶lê, ¿e zainteresuje. Oto one.
Polacy mieszkaj±cy tutaj od dawna w³a¶ciwie s± jednomy¶lni co do oceny sytuacji w USA, czyli spodziewaj± siê klêski, je¶li nie zostan± przeprowadzone g³êbokie reformy. Spotykam ludzi nieraz po wielu latach niewidzenia, wiêc nie ma mowy o jakim¶ ustalaniu pogl±dów.
Natomiast ró¿nica pomiêdzy amerykañskimi pesymistami i optymistami jest taka, ¿e jedni uwa¿aj±, i¿ recesja skoñczy siê ju¿ w tym roku, a drudzy, ¿e dopiero w przysz³ym. Nie dopuszczaj± do siebie my¶li, ¿e s± jakie¶ k³opoty strukturalne. Wyj±tkiem jest tylko jeden z moich starych znajomych, profesor ekonomii, który spêdzi³ wiele czasu za granic±. Ten z kolei wrêcz musi ze mn± co jaki¶ czas siê spotkaæ, by znale¼æ potwierdzenie swych pogl±dów.
Na Amerykê patrzê tak jak patrzy³em w³a¶ciwie od samego pocz±tku. Liczby s± liczbami i nie mo¿na byæ w nieskoñczono¶æ subsydiowanym przez inne kraje. To i tak trwa bardzo d³ugo, a przyczyn± jest wci±¿ wysoka pozycja dolara. Gdy siê ta za³amie, nast±pi krach. Mo¿e nast±piæ to szybko, bo z d³ugami jest jak z alkoholem, im d³u¿ej pijesz, tym bardziej siê od niego uzale¿niasz. Nigdy jeszcze nie chodzi³o o tak wielkie sumy.
O reformach w³a¶ciwie g³ucho. Mówi siê jedynie o reformie s³u¿by zdrowia, ale chodzi jedynie o ubezpieczenie nieubezpieczonych 40 milionów na koszt pañstwa, czyli zaci±gniêcie nastêpnych d³ugów, bo przecie¿ forsy nie ma, a spór siê toczy o to, kto tê forsê we¼mie do kieszeni. Zapewne zwyci꿱 prywatne firmy ubezpieczeniowe, które moim zdaniem nale¿a³oby w³a¶nie maksymalnie ograniczyæ i przej¶æ na system kanadyjski, gdzie prywatne firmy ubezpieczaj± tylko te dolegliwo¶ci, których nie leczy pañstwowy ubezpieczyciel. Taki system zreszt± panuje tak¿e i w USA, ale nie wiadomo dlaczego dotyczy jedynie ludzi powy¿ej 65 roku ¿ycia. I jako¶ nikt na ten system dla ludzi starszych nie narzeka.
A system finansowy to jest zwyczajny rozbój. Tak zreszt± by³o i przed Depresj±. G³oszono teoriê, ¿e krajem powinni rz±dziæ szefowie wielkich firm, czyli g³ównie bankierzy. I porz±dzili...
Nie sta³em siê wcale przeciwnikiem kapitalizmu, ale kapitalizm to tysi±c ma³ych podmiotów gospodarczych, które ze sob± konkuruj±, a nie 5 wielkich banków inwestycyjnych bêd±cych ze sob± w zmowie. Podobnie i w innych dziedzinach. Kraj jest trzymany w objêciach oligarchów, ale ludzie jak gdyby tego nie zauwa¿ali. Do tego te molochy maj± prawo finansowania polityków, co te¿ czyni±. W Polsce nie wolno daæ na kampaniê wyborcz± wiêcej ni¿ 1000 z³otych, nawet z w³asnej kieszeni na swoj± kampaniê! Wielkie firmy jak General Electric posiadaj± nawet w³asne sieci tv, wiêc maj± w rêkach ¶rodki przekazu i trzymaj± ludzi w durnocie.
My jeste¶my wychowani w nieufno¶ci do tego, co jest napisane i powiedziane. Poza tym wiemy, ¿e wszystko mo¿e zawaliæ siê bardzo szybko. Gdy przyjecha³em do USA w roku 1982 i te¿ by³o p³ocho, ludzie siê bali, bo pamiêtali Depresjê. Dzisiaj ju¿ nic nie pamiêtaj±. Pytanie tylko jak bêdzie wygl±da³ proces walenia siê. Je¶li historia czego¶ uczy, to ¿adnych reform nie bêdzie. Wadliwe systemy s± trwa³e, bo okopane spornymi interesami grup spo³ecznych.
Jak ju¿ wspomnia³em, moim zdaniem bêdzie siê utrwalaæ podzia³ na lepszych i gorszych, tym bardziej, ¿e czêsto przebiega on wzd³u¿ przedzia³ów rasowych i etnicznych. Na przyk³ad obni¿y siê efektywne p³ace roboli, by móc konkurowaæ z innymi krajami, ale utrzyma siê wysokie dochody szefów i profesjonalistów. Co¶ takiego widzia³em w³a¶nie w Brazylii. Jest to rozwi±zanie bardzo kusz±ce dla wielu. Dlatego o dostêpno¶ci do leczenia dla wszystkich bêdzie mo¿na tylko pomarzyæ. Mo¿e byæ sobie nominalna, jak w Nigerii, gdzie jednak nawet na uniwersytecie by³y oddzielnie przychodnie i apteki dla senior staff i dla junior staff (a tak¿e ubikacje). W przychodniach dla ch³amu polscy lekarze przyjmowali 150 pacjentów dziennie!
Zawsze mo¿liwe s± jednak niespodzianki. W koñcu panuje tutaj jednak demokracja, chocia¿ amerykañski lud wydaje siê niezwykle cierpliwy. Wmówiono mu, ¿e nie wypada przyznawaæ siê do indywidualnej pora¿ki, bo w USA tylko niedojdy maj± ¼le. pi±tek, 11 wrze¶nia 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
Go¶æ: Jurgi, t03-13.opera-mini.net
2009/09/11 01:01:01
"kapitalizm to tysi±c ma³ych podmiotów gospodarczych, które ze sob± konkuruj±, a nie 5 wielkich banków inwestycyjnych bêd±cych ze sob± w zmowie" - przenaj¶wiêtsze s³owa, lepszego podsumowania nie widzia³em.
2009/09/11 05:57:26
Mieszkam w Stanach od 13 lat i rzadko tutaj spotykam ludzi, ktorzy przestali patrzec na Ameryke przez rzowe okulary. Mam nadzieje, ze te wszystkie "nowe" ustawy nie przyniosa znanych nam z doswiadczenia lat osiemdziesiatych.
2009/09/11 06:02:51
Jak by³em ma³y, to Rodzice urz±dzali mi (i bratu) wakacje. Czasem wysy³ali na kolonie. Czasem do wujostwa w Polsce centralnej. A czasem zabierali nad morze albo w góry.
Wiêc raz, w górach (Tatry bodaj¿e), id±c sk±d¶ dok±d¶, straszna burza nas z³apa³a. Schronili¶my siê w bacówce, wraz z watah± studentów i stadem owiec. Stuidenci pili grzañca, gzili siê, grali na gitarze, i ¶piewali obrazoburcze piosenki. Ja le¿a³em na sianie na poddaszu bacówki, i s³ucha³em chciwie. By³o to strasznie dawno temu, ale s³owa jednej pamietam do dzisiaj. "¬le by³o, ¼le bêdzie w Polsce zawsze i wszêdzie, Oprócz nas s± wszyscy w b³êdzie" To by³ refren. Potem sz³o na zasadzie "prze¿yli¶my to, wiêc prze¿yjemy tamto". "Prze¿yli¶my potop szwedzki, prze¿yjemy i radziecki" "Prze¿yli¶my my Stalina, Prze¿yjemy Kosygina" Co to ma wspólnego z Wacka m±dro¶ciami? No, nie wiem. Ale jak czytam doomsdaye Wacka, to zaraz przypominia mi siê ta burza, ta bacówka, te ¶mierdz±ce owce, te pijane studenty... I tak mi siê jako¶ ja¶niej robi na duszy. 2009/09/14 05:27:21
Nic dodac, nic ujac.
Mnie sie wesolo robi, jak czasami dam sie wciagnac w dyskusje na temat "kryzysu ktory juz ustepuje". Dyskusja zwykle sie zalamuje w momencie, gdy pytam sie, skad maja sie wziac pieniadze na zakonczenie owego kryzysu i konsumpcje, co to bedzie koniukture napedzac. - z bankow, wspomozonych przez FED. - a kto bedzie kupowal obligacje, ktore sa ciagle drukowane zeby obsluzyc kolosalny dlug? Bo Chinczycy nie chca juz kupowac...kupuja zamiast tego surowce i przygotowuja sie po cichu do wymiany rezerw dolarowych na inne srodki. Tu nastepuje zabawna czesc, mianowicie odpowiedz: - zawsze byli chetni na obligacje to i teraz sie znajda. 2009/09/14 05:49:39
Nina, gdy niewidzialna rêka (rynku?) pisa³a na ¶cianie "Mane Tekel Fares", wtedy te¿ ludzie nie chcieli czytaæ...
|
|