Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Szuka się bogów

Bruksela, 6 września 2009

Rada Europejska Miast, Regionów i Krain
obwieszcza
Ogólny nabór bogów

Wstęp

Powinności wybranych nie będą uciążliwe, oczekuje się od nich życzliwości i dobroci w stosunku do wybierających ludów. One zaś odwzajemnią się uwielbieniem i troską o doczesne i pozadoczesne symbole i ich reprezentacje.

Postanowienia ogólne:
ograniczenia i zachęty

Głos ludu czyni boga.

Od kandytatów oczekuje się dobrotliwości, dobrosąsiedzkich stosunków w Zaświatach i na Ziemi, zrównoważonej sytuacji rodzinnej, niewielkiej fluktuacji nastrojów sezonowych i sympatii dla ekologii.

Każdy kandydat może ubiegać się o wybór nawet w pięciu niegraniczących wzajemnie regionach lub nawet w trzech jeśli któreś z nich mają wspólne granice. Postanowienie to ma na celu uniknięcie nawału wewnętrzych sporów wybierających ludów i nie ma charakteru antymonopolistycznego.

W przypadku bogów z dłuższą historią przyjmowania żywych ofiar oczekuje się deklaracji o diecie wegetariańskiej.

Nie jest dopuszczalnym w czasie procesu wyborczego demonizowanie konkurentów.

Nie jest możliwe rejestrowanie kandydatury wraz z ukształtowaną już kastą kapłanów.

Zachęca się do podkreślenia w cv znajomości i osobistych przyjaźni z uczonymi i artystami.

Oczekuje się, że wymogi kandydatów w kwestii tworzenia i utrzymywania symboli łącznie z funduszem reprezentacyjnym nie przekroczą 1% rocznego dochodu netto wybierającego ludu.

Nie ma wymogu umiejętności czynienia cudów. Cenna jest natomiast oferta nieśmiertelności pozadoczesnej dla grup tym zainteresowanych.

Kandydaci posiadający pokrewieństwo pierwszego i drugiego stopnia z bogami Arabów, Azteków, Inków i Żydów zostaną poddani dodatkowym testom na posiadanie poczucia humoru.

Po okresie 50-letniego stażu przy zachowaniu uwielbienia ludu umowa będzie automatycznie przedłużona na kolejne półtysiąclecie.

Okres uwielbiania nowych bogów zacznie się w momencie najbliższego zimowego przesilenia na terenie Europy.

niedziela, 06 września 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/06 00:17:16
Ha! A ja, żeby zostać bogiem, nie musiałam spełniać wszystkich tych warunków. Wystarczyło, że zainstalowałam kumplowi dwa systemy w jednym kompie. ;)
-
2009/09/06 01:27:14
Niezła fucha, chyba się zgłoszę. Cudów wprawdzie nie będzie, ale za to zabawnie.
-
2009/09/06 02:41:01
Nie wiem. jeszcze to kto potraktuje powaznie i co wtedy?
-
2009/09/06 02:46:42
@szukajmysie: gdybyś mi zaninstalowała vpn pod Ubuntu to i ja bym Cię miał za boginkę. Ale trzyosobowy lud nie utrzymałby Cię długo na Olimpie, tu chodzi o solidne uwielbianie przez wieki.

@Jurgi: chyba nieporozumienie, na fuchę to do europarlamentu.
-
2009/09/06 03:05:06
@telemach: jak będzie spełniać warunki, to może się go (ją) wybierze? Nowa krew nie zaszkodzi.

@szukajmysie: przepraszam za brak korekty: zainstalowała.
-
Gość: Throgh, kyi66.internetdsl.tpnet.pl
2009/09/07 09:38:24
Jako bóg nizszego rzędu (miejsce nienumerowane na dostawce w areopagu bogów) pozwolę sobie podsunąć Ci "wędkę" (nie licz na cud ode mnie, bowiem stosowną licencję mam nadzieję zdobyć w następnym eonie- o ile trafię na łaskawego egzaminatora) w postaci polecenia sudo apt-get install openvpn openvpn-blacklist network-manager-openvpn po wcześniejszym ściągnięciu właściwej paczki z openvpn- choćby stąd, co wynika z nasłuchu modlitw błagalnych maluczkich oraz uważnej lektury konwentu aniołów obradujących tutaj .
Gwarancji nie udzielam, reklamacji nie przyjmuję, nie wiem, nie znam sie, proszę wyłączyc i włączyc jeszcze raz...
-
2009/09/07 14:09:43
@Throgh: mam Beardy Bear a może Edgy Edek, w każdym razie coś starego, czego zmieniać nie zamierzam, bo mi różne rzeczy (np. xv i "skustomizowane" klawiatury) dobrze działaja. Więc apt-get mi zawsze znajdzie jakieś niezgodności. Ale dzięki za linki, zadziałało wrócenie do pionierskich metod z czasów Slackware, wziąłem te tar.gz, pokomplilowałem wszystko i chyba będzie działało. Sprawdzę, opowiem.