S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Rozmowy z koronowanymi g³owami

Mówi±, ¿e gdy m³odego Aleksandra przedstawiono Fryderykowi Wielkiemu, pruski król zapyta³ go czy chcia³by podbiæ ¶wiat jak jego imiennik, Aleksander Macedoñski. Przezorna odpowied¼ Humboldta brzmia³a: „Tak, Sire, ale g³ow±”.

To pisze Gerard Helferich na pocz±tku „Kosmosu Humboldta”. Blisko koñca ksi±¿ki jest relacja o innym spotkaniu, z Napoleonem. Gdy Humboldt wróci³ z Po³udniowej Ameryki w 1804 roku, b³yskawicznie rozs³awiony na ca³ym ¶wiecie swoimi osi±gniêciami, postanowi³ osi±¶æ w Pary¿u, bowiem to by³o intelektualne centrum ¶wiata. Ale jego powszechnie znane antymonarchistyczne pogl±dy nie u³atwia³y mu ¿ycia w tym kraju. Napoleon nakaza³ ¶ledzenie go przez policjê, rzekomo widz±c w nim pruskiego szpiega – i nawet zadekretowa³ wydalenie go z Francji. Interwencja przyjació³ sk³oni³a Bonapartego do (niechêtnego) odwo³ania dekretu.

Spotkali siê tylko raz, w grudniu 1804 na balu po koronacji Napoleona.

Napoleon rzek³ obojêtnie: „Rozumiem, monsieur, ¿e zbiera pan ro¶liny”. Gdy Humboldt potwierdzi³, cesarz doda³: „Moja ¿ona te¿” i odwróci³ siê plecami do rozmówcy.

pi±tek, 04 wrze¶nia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/04 17:12:56
Ale historia - sprawiedliwa pani (choæ tylko w porywach) - odwróci³a siê obojêtnie od kogo?
-
2009/09/04 18:35:26
Wyobrazi³am sobie np. Lebesgue'a, którego ktos zaczepia na przyjêciu i mówi:
Pan zajmuje siê liczbami? Mój brat tez. Jest ksiêgowym
Albo na przyjêciu ktos podchodzi do Glena Goulda i mówi:
- S³ysza³em, ¿e pan gra na fortepianie. Mo¿e mi pan zagraæ " Wlaz³ kotek"?
Albo ktos podchodzi do Bobby'ego Mc'Ferrina i mówi:
- Pan ¶piewa, moja babcia tez ¶piewa³a, w chórze stra¿y po¿arnej.
Wyobra¿anie sobie tych scen dostarczy³o mi niema³ej rozrywki.
A tak bardziej do wpisu, to The Beatles dostali od królowej Ordery Imperium Brytyjskiego. Czyli jest postêp.
-
2009/09/04 19:36:50
@tichy: no niestety jeden z nich nie zosta³ jeszcze nale¿ycie zapomniany...

@s_m: najgorsze jest to, ¿e cesarz by³ cz³onkiem Institut National, w którym AvH mia³
po przybyciu do Francji odczyt, ale nie pojawi³ siê na nim. To znaczy, wtedy by³ jeszcze pierwszym konsulem do¿ywotnim, a nie cesarzem. Mo¿e w³a¶nie ogl±da³ zbiory pelargonii swojej ¿ony?
-
2009/09/05 00:27:24
A ja lepiej nic nie powiem bo znów musia³ bym mówiæ du¿o i ¼le o cz³owieku uwielbianym w Polsce z powodów znanych wprawdzie lecz po (g³êbszym) zastanowieniu nie do koñca zrozumia³ych. Zadziwiaj±ce jak zmieni³a mi siê perspektywa postrzegania tego cz³owieczka w którym pok³adali¶my takie nadzieje. Zhitlerza³ mi trochê - ale nie mów tego nikomu bo mnie prawdziwi patrioci rozszarpi±. A Humboldt z bratem - có¿ mia³ pecha, ¿e urodzi³ siê Prusakiem. Jako taki nie mia³ nigdy prawa (w ramach odpowiedzialno¶ci zbiorowej) zas³u¿yæ sobie na nasz szacunek. Co innego gdyby¶my odkryli u niego pociotn± babkê o nazwisku zbli¿onym do polskiego. Wtedy to on by by³ Polak z krwi i ko¶ci i najgenialniejszy uczony.
-
2009/09/05 01:53:00
telemachu, bojê siê, ¿e to ta sama bakteria dzia³a w Twoim i w moim klimacie, bo my¶lê te¿ to czego nie powiem, bo zamiast o argumentach bêdzie mowa o prowokacjach. A najlepsze co o nim umiem powiedzieæ, ¿e dla turystyki po naszej krainie by³ lepszy ni¿ polski hydraulik, bo dziêki niemu co siê tych konnych i pieszych turystów nie przetoczy³o przez nasze ziemie... A te nakradzione rzeczy z Egiptu to dopiero teraz niechêtnie siê oddaje.
-
Go¶æ: Rados³aw, 90-156-32-24.as.kn.pl
2009/09/07 20:56:09
Poniewa¿ ongi¶ z powodu mego "wodolejstwa", namawiano mnie tu na za³o¿enie bloga, to te¿ prze³amawszy swe lenistwo za³o¿y³em. Pozwalaj±c sobie na ten¿e oftop, ¿yczê mi³ej lektury.
pregierzrozumu.blogspot.com/
-
2009/09/07 22:58:29
Pamiêtam, owszem. Przy okazji, nie zgadza siê z moim smakiem obwieszczanie sie w stylu "czytajcie mnie, jestem cudowny", ale zapowiadanie siê zwrotami "to ja, wasz wodolej" nieco mnie zaskakuje. Czy to nie jest aby mechaniczna inwersja?
-
Go¶æ: Rados³aw, 90-156-32-24.as.kn.pl
2009/09/07 23:57:05
Masz racjê, powinienem doceniæ wpierw twój tytaniczny wysi³ek przy pisaniu noetk. ;) No có¿ do perfekcyjno¶ci brakuje mi tu wspomnienia o Cezarze czy innym w³adcy Rzymu, który zamiast g³ow±,(mózgiem), chcia³ podbijaæ (g³ow±) dok³adniej ³zami- jak mo¿na wnosiæ po tym, ¿e p³aka³ nad tym, ¿e w wieku lat dwudziestu paru nie osi±gn±³ w podbojach jeszcze tyle co Aleksander. Drakaina jest pewnie lepiej zorientowana ni¿ ja,
-
2009/09/08 00:54:42
Rados³awie, nie rozumiem intencji Twojej niby ¿artobliwej, niby zaczepnej uwagi. Nie mówi siê o moim blogu.

A skoro to poruszasz: nie ma ani tytanicznego ani wysi³ku. Napotykam wiele ciekawych rzeczy i o sporej ilo¶ci ich chcê opowiadaæ ludziom - niektórych z nich ju¿ trochê znam, niektórych tylko wyobra¿am sobie i my¶lê, ¿e mo¿e byæ im to mi³e czy interesuj±ce. To tak jak osoba umiej±ca ¶piewaæ, ¶piewa, bo lubi i my¶li, ¿e kto¶ lubi s³uchaæ.

My¶lê, ¿e to co widzê tu i tam jest ciekawe - i my¶lê, ¿e w miarê czêsto potrafiê ciekawie o tym opowiedzieæ. Nie biegam bo blogach og³aszaj±c: "wpadnijcie do mnie, bo u mnie jest fajnie", bo ocena nale¿y do czytacza, nie do pisacza. Ale ani mi w g³owie powiedzieæ: "a, polejê sobie trochê wody", bo nie my¶lê tak. A gdybym tak my¶la³, ceni³bym swoje w³asne milczenie.

Oczywi¶cie, jako ¿e ju¿ spotkali¶my siê tutaj, poczyni³em rewizytê. Surowo brzmi±ca nazwa bloga "Prêgierz rozumu" wywar³a na mnie stosowne (choæ nie wiem czy zamierzone przez Ciebie) wra¿enie, pierwsze zdanie: " Filozoficzny ¿yciorys Kanta dzieli siê na trzy okresy: przedkrytyczny, krytyczny i pokrytyczny." przypomnia³o podzia³ stref ra¿enia po ataku atomowym (pierwsza, druga,..., szósta), którym mnie raczono na Studium Wojskowym, a d³ugo¶æ pierwszego tekstu (ponad 5300 charakterów, artyku³ na dwie i pó³ strony) zasugerowa³a, ¿e bêdzie to blog dostatecznie naukowy. No i nie wiem w czym rzecz, ju¿ na wej¶ciu chcesz zrobiæ ostr± selekcjê czytelników? Co drakainy, to jest autork± z dokonaniami i wielu latami studiów po studiach, wiêc nie ma nic dziwnego w tym, ¿e jest "lepiej zorientowana" od wielu z nas.
-
Go¶æ: , 90-156-32-24.as.kn.pl
2009/09/08 10:40:51
Nie wiedzia³em, ¿e prêgie¿ zrobi na tobie takie wra¿enie, dla mnie tytytu³ jest parodj± s³ynnego dla filozofii pokantowskiej wyra¿enia "trybuna³ rozumu". Dodatkowa ironia tego tytu³u tkwi w dysonansie wynikaj±cym z tego, ¿e tworz±c go odwo³a³em siê do dwóch epok naraz: ¶redniowiecza i o¶wiecenia- ka¿dy zorientowany wie, jak± antypati± w o¶wieceniu da¿ono t± poprzedni± epokê. Je¶li za¶ chodzi o powagê wpisu, to nie wydaje mi siê a¿ taki zaawansowany, ot wklei³em star± notatkên (która mia³a mo¿liwie prosto i klarownie wyt³umaczyæ laikowi co takiegojest: "filozofia krytyczna Kanta". Przygotowa³em j± na zajêcia, nie mia³em si³y na napisanie czego¶ nowego a chcia³em ruszyæ.

Moje z³o¶liwostki w poprzedniej wypowiedzi nie dotyczy³y Drakainy. Równie¿ doceniam jej znajomo¶æ staro¿ytno¶ci.

Wiesz nie bardzo wiedzia³em jak± mia³em ci daæ ripostê i mo¿e dlatego zacz±³em siê trochê wyg³upiaæ. Obiecujê, ¿e na blogu bêd± te¿ bardziej publicystyczne notki.
-
2009/09/08 15:16:08
Hmm, teraz lepiej rozumiem Twoje intencje - i choæ bardzo ceniê i popieram ogólne nastawienie, by bardzo ceniæ inteligencjê czytelników, to przy mierzeniu wiedzy tego czytelnika mierzy³e¶ za wysoko. Nigdy nie s³ysza³em wyra¿enia o "trybunale rozumu", mo¿e dlatego, ¿e nie bardzo siê interesowa³em filozofi± pokantowsk±. Ale w tym urok blogów, ¿e mo¿e sprawisz, ¿e siê tym zainteresujê i pozostanê pe³en wdziêczno¶ci, ¿e mnie na tak ciekawe tereny zaprowadzi³e¶. Oczywi¶cie mo¿e siê te¿ zdarzyæ, ¿e pozostanê temu obojêtny, jak by³o to w przypadku blogów otwieraj±cych wrota do poezji japoñskiej, haftów, tanga i wielu innych wspania³ych rzeczy. Ale sam rozumiesz, ¿e je¶li cz³owiek ma zawód kierowcy rodzinnego i poza tym dorabia na ¿ycie prac± na uniwerku, to zostaje na resztê wszech¶wiata ma³o czasu i brutalne wybory s± nieuchronne. Wiêc je¶li oka¿e siê, ¿e nie uczynisz mnie czytelnikiem takich tekstów, nie bêdzie to mówi³o czego¶ o ich jako¶ci, a tylko o moich mo¿liwo¶ciach i wyborach.