S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Recherchez-vous une femme?

Jestem! Zawsze u¶miechniêta. I mam co mam – o czym czêsto marzysz. Nie mówiê, ¿eby siê chwaliæ. Ale mam, w³a¶nie ile trzeba. A mo¿e czasami ciut-ciut wiêcej. Mówi± o mnie, ¿e bajkowe wymiary.

Mo¿esz mi wierzyæ, bêdê tylko twoja. Z drugiej strony... nie rozpamiêtujê, nie wypominam. Nie znam bólu g³owy. Nie us³yszysz ode mnie s³owa o podpaskach. I o poplamionej sukni.

Ach, co do sukni: nie bêdê ciê wyci±gaæ na zakupy. Ubiorê siê w cokolwiek, co mi zaproponujesz.

Muzyka? Naprawdê, dostosujê siê do Twoich gustów. Lubiê to co ty.

Ze mn± wszystko bêdzie du¿o ³atwiejsze ni¿ my¶lisz: do³±czona pompka jest na baterie.

Je¶li chcesz model jedwabny lux, bêdê mia³a gratisowy modu³ z ³agodnym szeptem „by³o wy¶mienicie”. Wszystko jest w twoich rêkach.

¶roda, 23 wrze¶nia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/23 17:03:58
Zawsze jest pierwszy raz. Tu, po raz pierwszy, nie mam najmniejszego - nawet najtyciejszego - pojêcia, o czym piszesz, andsolu.
-
2009/09/23 17:33:27
Co dobrze ¶wiadczy o Twojej g³owie. S± takie du¿e Barbie, nadmuchiwane...
-
2009/09/23 22:50:29
Ludzka z niej kobieta.
-
2009/09/25 05:19:38
No, bez przesady. Nadmuchiiwana Barbie (niekoniecznie pod tym imieniem) pierwsza co przysz³o na my¶l. Ale zbyt oczywiste.

Wiêc dalej¿e podstawiaæ - partie polityczne o weso³ych akronimach, ruchy intelektualne, religie i pogl±dy, to na jednym kontynencie, to na innym. Last but not least - konkretnych ludzi (niekonicznie za zgodno¶ci± p³ci). Metafora musi mieæ desygnat.

I - nic nie pasowa³o, ¿adngo desygnatu. St±d za³amanie.

-
2009/09/25 06:05:39
No widzisz. Czasami osi±gam prostotê.