S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Prawicowa lekcja

Blog jednego z najbardziej cenionych na prawicy blogerów, w ¶wie¿ym wpisie „Kresowa lekcja” podejmuje kwestiê wprowadzon± przez inn± postaæ z tej¿e formacji umys³owej, cz³owieka, który „proponowa³, aby wyobraziæ sobie, jak by siê zachowywali ¯ydzi, gdyby to Polaków, a nie ich, okupant w tak szczególny sposób prze¶ladowa³.”

Owe wyobra¿anie sobie historii, której byæ nie mog³o, w realiach, które w historii nie pojawi³y siê nawet jako chora fantazja (co¶ takiego jak pytanie czy Hindusi by wydali Buddê na powieszenie na krzy¿u gdyby wówczas Rzymianie okupowali Azjê) mia³o bardzo konkretny cel, by³o elementem m±cenia w mule po to, by zamiast dyskutowaæ o tezach Alicji Ca³ej da³o siê dyskutowaæ o ich autorce. W istocie, tekst „Antysemityzm jako ideologiczna pa³ka” niewiele wniós³ do my¶lenia o antysemityzmie, ale by³ warto¶ciowym przyczynkiem do ideologicznych pa³ek.

No a teraz, jak rzek³em, ów herold prawicy podejmuje – wiêcej powiem, twórczo podejmuje – te absurdalne æwiczenia w patriotycznej obronno¶ci. Trzecim akapitem swego wpisu wrzuca zupe³nie nowe ujêcie tematu, mówi±c o ¯ydach po 17 wrze¶nia 1939 roku:

Jak reagowali? Ró¿nie. Czê¶æ donosi³a, wskazywa³a NKWD, gdzie ukrywa siê rodzina polskiego policjanta czy oficera – czy to z nienawi¶ci do Polaków, czy z wiary w komunizm, czy dla rabunku prze¶ladowanych. Czê¶æ próbowa³a pomagaæ. Ogromna wiêkszo¶æ mo¿e i milcz±co wspó³czu³a, ale chowa³a siê po domach i odwraca³a wzrok, oddychaj±c z ulg±, ¿e to nie ich dotyczy.

Pamiêtamy regu³y sprawnej propagandy? Prawo 10 procent? Nie trzeba robiæ zawiesiny z k³amst i wymys³ów, wystarczy do tekstu (im bardziej maj±cego pozory zrównowa¿onego tym lepiej) wpu¶ciæ 10% stworzonych na swój u¿ytek informacji, ludzie to kupi±.

Akapit ma 366 znaków graficznych (mówi mi program „word count”), wstawka robi±ca brudn± robotê – 33. Potrafisz je na pierwszy rzut oka wyizolowaæ? Je¶li wiesz cokolwiek o historii Polski, to tak, bez wysi³ku:

czy dla rabunku prze¶ladowanych.

Otó¿, dokumentacja o wydawaniu ¯ydów Niemcom dla zrabowania ich dóbr, jest rozleg³a i szokuje czêstym brakiem zakoñczenia. Niezliczone s± posiad³o¶ci (i nie ma publicznej woli zliczenia ich), które zosta³y w rodzinach donosicieli. Norma wojenna. To by³a swo³ocz, bydlêta, nie ¿adni reprezentanci Polaków i Polek, ale swo³ocz tak powszechna, ¿e pamiêæ o nich zostanie jeszcze na ca³e wieki. Natomiast je¶li chodzi o donos w NKWD, ¿e tu mieszka polski policjant, cz³owieka bior±, ¯ydzi wchodz± i mieszkanie pl±druj± lub zajmuj± dla siebie...

Nie by³oby m±dre obruszanie siê: „nie, takie co¶ by³o niemo¿liwe, to nigdy nie istnia³o”. Wtedy wszystko by³o mo¿liwe. Ale gdy s³yszê o tak rewelacyjnych odkryciach z zachowañ publicznych, to mo¿e by siê przyda³o zacytowanie gdzie to siê zdarzy³o? Czy s± jakie¶ zapisy, ¶wiadectwa? I co, NKWD nie przejmowa³o dla siebie mieszkania oficera, a zostawia³o ¯ydowi wydaj±cemu oficera opcjê zajêcia tego mieszkania, wyniesienia mebli, zastawy sto³owej, pieniêdzy? Na setki tysiêcy przypadków uwiêzionych Polaków ile jest dowiedzionych zdarzeñ, ¿e ¯ydzi uczynili to dla rabunku prze¶ladowanych? Sto? Nie? No to mo¿e piêædziesi±t? Nie ma? A mo¿e przynajmniej dziesiêæ?

Widzê, ¿e wiele jeszcze siê zdarzy w opisach WWII. Po³±czenie wiedzy historycznej m³odej prawicy, ich rzetelno¶ci dziennikarskiej plus techniki s-f wiele mog± przynie¶æ w krajowych dyskusjach.

Zawsze wiedzia³em, ¿e przesz³o¶æ ma miejsca, gdzie bardzo ¶mierdzi, ale nie s±dzi³em, ¿e bêdzie coraz bardziej ¶mierdzieæ.

¶roda, 16 wrze¶nia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/09/16 07:12:54
ta przesz³o¶æ nie ma miejsca, wiêc nie jest przesz³o¶ci±
¶mierdz± zatem ca³kiem wspó³czesne onuce owijaj±ce niektóre mózgi
(có¿, ¿e wiêkszo¶æ stosuje raczej skarpetki, raczej ¶wie¿e i raczej na stopy)

dziêki za tê notkê, wa¿ne, ¿eby to pisaæ.
nie wiem czy znasz (daleko jeste¶) tak± ksi±¿kê. tam -- du¿o historii m.in. wojennych, m.in. o rabunkach na przeszmalcowanych ¯ydach.
-
2009/09/16 13:20:35
Nigdy, nigdy nie wybaczymy Mordce, ¿e para³ siê handlem, gdy my¶my wymachiwali karabelami, ¿e nie przepija³ po¿yczonych od nas pieniêdzy w nale¿±cej do nas karczmie, ¿e nie chodzi³ z nami na mszê, a potem na wódkê - jak przysta³o, ¿e oszczêdza³ i nie wiedzia³, co to pañski gest, ¿e odkry³ przed nami ideê gminnej samopomocy, ¿e wykszta³ci³ dzieci na lekarzy i adwokatów, ¿e mia³ w domu czasem skrzypce albo nawet - krwiopijca - fortepian.

Nigdy, nigdy nie wybaczymy Mordce, ¿e nie stanowi³ podpory Chadecji, ¿e nie zapisa³ siê w okresie miêdzywojennym do ONRu a dzieci swych do M³odzie¿y Wszechpolskiej.

A w czasie wojny? . Zamiast spokojnie siedzieæ w domu i poczytaæ sobie talmud, albo do lasu uciec i wst±piæ w szeregi NSZtu , to wola³ pobiec do komunistów. Co za charakter. Ze wzglêdu na kanapê policjanta potrafi³ denuncjowaæ. Co chyba na pewno prawdopodobnie z ca³± pewno¶ci± siê bardzo czêsto musia³o wydarzyæ.

Nigdy, nigdy nie wybaczymy Mordce tej ¿ydokomuny.
-
2009/09/17 20:26:52
vontrompka: ksi±¿kê znam tylko z Sieci, np. u Nameste by³o o niej sporo mowy. Wiesz, import ksi±¿ek do Brazylii podwaja ich cenê. Ale ruszy³o co¶ po wyj¶ciu z peerelu, nie tylko hydrze odros³y mordy, ale i zaczê³y pojawiaæ siê zamiecione w niebyt dokomenty. Jak choæby Szanowny panie gistapo. Gdy ta ksi±¿ka zostanie w³±czona do lektur szkolnych, m³odzi zaczn± wybieraæ co w historii napawa ich dum±, a co wrêcz odwrotnie.

telemach: pomy¶la³em, ¿e kto¶ mo¿e potraktowaæ Twoj± gorzk± drwinê jako przesadn± szar¿ê, jak æwiczenie w sztuce nonsensu... I w³a¶nie dzi¶ natrafi³em na tekst napisany przed 3 miesi±cami. Oczywi¶cie, na Psychiatryku. Chodzi³o o roszczenia materialne ¯ydów.

...warto¶ci, które stanowi³y ich w³asno¶æ powsta³y w Polsce, mia³y formê materialn±, co wobec znanej ¿ydowskiej niechêci do prac fizycznych by³o raczej tworem r±k ludno¶ci miejscowej.

Gdyby to by³a grypa, no¶nika by odizolowano. Ale chory "patriotyzm" mo¿e przechodziæ na synów i wnuków... Czy aby normalny Kraj bêdzie nam zawsze tylko na horyzoncie?
-
2009/09/17 20:52:43
andsol: có¿, ryzyko. Kto mnie zna i czyta³ - zrozumie zgodnie z intencjami. Kto zna to miejsce i Ciebie - równie¿. Kto nie zrozumie - zapyta i otrzyma odpowied¼. Kto nie zapyta - oburzy siê i jest szansa na to aby¶my sobie pewne sprawy wyja¶nili.

Wszystkich nie da rady uszczê¶liwiæ.
-
2009/09/21 12:49:28
tak, prawda: jêzyk (= konstrukcje) Maskuje. czasem, czesto.
mój Kolega kiedy¶ powiedzia³, ze nie moglby (jkak ja kiedys, dawno) studiowaæ (nb. -- co to znaczy: studiowaæ? nic.)
-- Historii; boby bez przerwy plaka³.
ziemia ("ta ziemia") pe³na jest Trupów i te de. co z tego wynika? nic.
(= znaczy; propaganda.)
nasza ("NASZA! + 3 wykrzykniki) Krzywda = zawsze najwiêksza. ale -- jak podobno mawia³ tow. stalin (tfu!0 ¶mieræ 1 Cz³owieka -- to tragedia.
za¶ ¶mieræ Miliona (= "ludzi") -- to Statystyka.
(= znaczy; propaganda.)
-
2009/09/21 14:54:45
Ale jêzykiem grafiki maskowanie jest jeszcze lepsze, bo bije wprost w emocje, bez dekodyfikatorów. Ani w muzykê nie da siê wierzyæ bez zastrze¿eñ, bo pamiêtasz ten Hymn do Pszczó³ki z Kabaretu... To niby jak siê porozumiewaæ, ¿eby nas nie zak³amano?