S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Akcja!

Wstrz±snê³a mn± „akcja ¶wiêcenia tornistrów”. Takich to rzeczy dowiaduje siê spokojny obywatel gdy czyta jakie¶ Pawiañskie wpisy i podlinkowane tam artyku³y i dyskusje.

Ale jak siê przyjrza³em, to przejrza³em. Têdy trzeba, to jest droga do Czêstochowy i niewa¿ne, ¿e prowadzi przez Pacanowy. Istotny jest ostatni etap, wygrana cywilizacji ¶ródziemnomorskiej czyli watykañskiej. Skoro nawet Hiszpania psuje siê od ¶rodka, skoro Portugalia trwa w socjalistycznym b³êdzie i nie maj± te piêkne krainy arcybiskupów, którzy by dziewice im z Jezusem za¶lubiali, to my zadbamy, by najlepsze tradycje ¶redniowiecza podtrzymaæ. Do kolejnych Akcji ¦wiêceñ nastêpuj±ce obiekty materialne i duchowe polecam:

– szczoteczki do zêbów
– Playstation III
– szybkowary
– HD z Windowsem i bez
– pa³ki policyjne
– gwizdki sêdziów pi³karskich
– obiekty jasnozielone
– górki, chmurki i wiewiórki.

To w pierwszym rzucie. Do akcji mo¿na zmobilizowaæ studentów seminariów oraz wydzia³ów socjologii. Wyja¶niwszy im przedtem, ¿e ich dziadkowie musieli i¶æ na wykopki, ale teraz czasy siê zmieni³y.

wtorek, 29 wrze¶nia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: , acqo238.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/29 06:57:21
Gwizdki i boiska pi³karskie ju¿ ¶wiêc±, komputery tako¿ (czy z systemami operacyjnymi nie wiem). O górkach i chmurkach nie s³ysza³am, ale wiewiórki ¶wiêc±, tak¿e kotki, pieski, ¶winki morskie, chomiki, kanarki, króliki, .... . ¦wiêc± samochody, rowery górskie, hulajnogi. Jeszcze trochê, a ³atwiej bêdzie wymieniæ to czego nie ¶wiêc±. :)
-
2009/09/29 07:06:33
Bardzo po¿yteczna akcja. I inne, podobne. Czy bez takich do¶wiadczeñ obywatel przyswoi sobie lekcjê, ¿e jak siê da KK palec, to odgryzie rêkê, a jak siê da rêkê, to odgryzie g³owê?
-
2009/09/29 09:25:40
Yhy, parada tornistrow.
Mnie zastanawia przy takich okazjach ile to szkod wyrzadza w dzieciecych glowach. Ile niesie ze soba frustracji dla tych, ktorzy nie moga poswiecic wypasionego tornistra. Jak dlugo beda czuc sie gorsi?
Ile to kosztuje potem wysilku tych, ktorzy w doroslym zyciu spotkaja na swej drodze wlasciciela najbardziej wypasionego tornistra, wyroznionego na wieki wiekow.
Moze to przesadnie widze, ale przeciez takich parad jest przez caly czas wiele, a to, co zapada w dziecieca glowe jest nieprawdopodobnie trwale.

No i ciekawi mnie co by na to rzekl pewien Nazarejczyk, ktory swego czasu przepedzil przekupniow ze swiatyni. Kojarzy mi sie tak. Nic nie poradze.
-
Go¶æ: Joanna, 87.105.201.25*
2009/09/29 09:37:55
Oj, szastaj± t± wod± ¶wiêcon±...¯eby jeszcze po¶wiêcony tornister traci³ na wadze, to by³by z tego jaki¶ po¿ytek :-))
-
2009/09/29 15:55:35
@Go¶æ: wydaje siê, ¿e droga do ¶wiêcenia prezerwatyw jest naszpilkowana trudno¶ciami.

@nameste: z tego, co dotychczas widzia³em w¶ród bliskich i znajomych, obywatel chêtnie nastawia dupê do ¶wiêcenia w imiê tzw. ¶wietego spokoju oraz tego co s±siedzi powiedz±. Mamy szanse zostaæ pierwsz± na ¶wiecie dyktatur± kleru namaszczon± przez strach przed opini± s±siada.

Aha, z przyjemno¶ci± odnotowujê wyj¶cie z matecznika.

@beatrix17: pomy¶l te¿ o drugiej stronie zagadnienia, co ci biedacy bêd± ¶wiêciæ jak ju¿ ob¶wiêc± wszystko. Tylko akcja odnowienia ¶wiêceñ odda im sens ¿ycia.

Nawiasem, Nazarejczyk mia³ co¶ wspólnego z Szaw³em. Ale gdy ten kupi³ hurtem litry atramentu i zacz±³ rozwijaæ sztukê pisania listów, zwi±zki z rzeczywisto¶ci± troszkê siê urwa³y. Euzebiusz, zreszt± ¶wiêty, dokoñczy³ dzie³a odmiany przesz³o¶ci.

@Joasia: nie jest ¼le, woda jest tania, a specjalistów od ¶wiêcenia jej nie brak. My¶lê, ¿e na wadze tornister nie straci, ale mo¿e mu wyrosn± skrzyd³a?

A tak w ogóle, drodzy Rodacy, idzie ku lepszemu, Ko¶ció³ dostosowuje siê do rzeczywisto¶ci. Po pierwsze to móg³by ¶wiêciæ rózgi i linijki do bicia po ³apie, a po drugie w³a¶nie us³ysza³em od OO (to chyba jest Ojciec Ojciec) Leonarda i Franciszka, ¿e sk³onno¶ci homoseksualne nie s± naganne, grzechem jest dawanie im pos³uchu. Mo¿e po jakim¶ czasie przemy¶l± sobie po co Dobra Bozia czê¶ci populacji daje jakie¶ nienaganne sk³onno¶ci i odczepi± siê w ogóle od homoseksualistów, kwestia w dozie cierpliwo¶ci. Stawiam na jakie¶ 300 lat, jak katolicyzm zejdzie do przyci±gania 7% populacji, zaczn± intensywnie propagowaæ przekonanie, ¿e ich religia jest wyj±tkowo przyjazna gejom i lesbijkom. To siê nazywa prawo poda¿y i popytu.
-
2009/10/01 05:41:11
Moje trzy (x100) grosze:

Rozró¿niam rzecz prywatn± od rzeczy publicznej. Gdy kto¶ sobie prywatnie po¶wiêca cokolwiek, ani s³owa nie powiem. Choæ, pewien krewny odremontowa³ pokój, i przeznaczy³ ów na "pracowniê", gabinet. Nie wiem po co, bo pisaæ i czytaæ mozna nawet w kuchni, co ja robi³em przez wiêksz± czê¶c ¿ycia, ach, tak, ostatnio te¿ sprawi³em sobie "gabinet", gdzie w spokoju mogê ogl±dac filmy na laptopie.

Po czym tê pracowniê po¶wiêci³. Porzo. Ale za po¶wiêcenie ksiadz wzi±³ piêædziesi±t z³otych, a ów krewny ¿yje z najni¿szej mo¿liwej renty. 50 zl - to jest miesieczne wy¿ywienie. Wiêc ja tak przyziemnie, a ów krewny, ¿e to by³o konieczne.

Wiêc niech tam, nie moje 50 z³, nie moja pracownia, nie moja konieczno¶æ. Nie mam nic do gadania.

Ale po¶wiêcania tornistrów? Tak¿e tramwajów czy helikopterów (by³o o tym niedawno w Rzepie, gdybym wiedzia³, zachowa³bym, ale nie pzrewidzia³em)?

Konkordat konkordatem, a ten wszak nie ma wbudowanej proliferacji.

Religia egzekwowana w szkole - to ju¿ by³ b³±d Ko¶cio³a. Pomijam "narzucanie", "zmuszanie" etc. Ale rozszerzanie dalsze - to ju¿ ³amanie prawa. Stawianie na cenzurowanym tych, co maj± inaczej - te¿.

S± przedmioty narzucane przez pañstwo. Np. w USA w szkole ¶redniej uczniowie musz± wzi±c obowiazkowo semestr tzw. "Health". Jest to mieszanka ró¿nego rodzaju "przysposobieñ do ¿ycia w". Nafaszerowana indoktrynacj± i aktualnym teoriami antropologiczno-socjologicznymi.

Straszne. Tyle, ¿e mo¿na wzi±æ ten kurs (zreszt±, jak kazdy) korespondencyjnie. No, trzeba kupiæ ksi±¿kê, odsy³aæ poczt± sprawdziany, wzi±æ dwa egzaminy w szkole pod okiem nauczyciela. Zamiast 30 czy 60 godzin, jakie 5.

Ni ewiem, czy da siê w Polsce usun±c religiê/etykê ze szkó³ w ci±gu najbli¿szych 10-20 lat. Ale mo¿e warto by wprowadziæ zaoczny system?

Czy znaczy, ¿e jestem przeciw nauczaniu religii? Alez sk±d. Jak najbardziej za. Ale sprawa zbyt wa¿na i zbyt subtelna, by oddawaæ j± w rece szko³y.

Tak¿e, to sprawa rodzinna, nie pañstwowa.

-
2009/10/01 14:55:02
G³ówna linia rozumowania, tichy, jasna i zrozumia³a - i mam nadziejê, ¿e to w³a¶nie w tê stronê idzie nasza cywilizacja: nie bêd± grupy (wiêkszo¶ciowe czy mniejszo¶ciowe) narzuca³y spo³eczeñstwu wzorów zachowañ z mêtnymi uzasadnieniami, ¿e to dobro ogó³u lub potrzeba jednorodno¶ci. Zaskoczy³ mnie kiedy¶ przyjaciel, który nastawa³, ¿e jako my¶l±cy cz³owiek muszê opowiedzieæ siê po stronie chrze¶cijañstwa, bo jak nie to muzu³manie przyjd± i zrobi± nam rachat³ukum. Zaskoczy³ tym, ¿e opowiada³ swe teorie w³a¶nie tu, w Brazylii, gdzie widzia³ przez miesi±c w najró¿niejszych sytuacjach przemieszanie odmienno¶ci z nik³ymi ¶ladami konfliktów. My¶lê, ¿e jedno¶æ form (religii, ceremonii) by³a niezbêdna gdy brakowa³o g³êbszych czynników nas ³±cz±cych. Gdy krewni, dzieci przestaj± byæ narzêdziami produkcji, gdy rozprzestrzenia siê przekonanie o niedopuszczalno¶ci gwa³tu, zastraszania, przywilejów wynikaj±cych z przyczyn rodowych czy finansowych, zanika potrzeba mniej solidnych ³±czników pomiêdzy jednostkami.

Wspania³e postêpy pojawi³y siê w ostatnich 200 latach. Nie ma ju¿ zgody na traktowanie ¿on jako sprzêtu domowego, dzieci jako debilków musz±cych milczeæ gdy "doro¶li" rozmawiaj±, skazania dalitów czy burakumin na pod³e ¿ycie za samo nale¿enie do pewnej grupy. Mimo regresu w polskim kapitalizmie ostatnich lat nie my¶li siê o skazaniu robotnika na 60-godzinny tydzieñ pracy. Zanika przymusowy pobór wojskowy - i nigdzie chyba ju¿ nie bior± na 15 lat. Wiêc co¶ powoli siê zmienia, mamy ¶rednio rzecz bior±c wiêcej szacunku jedni dla drugich, wiêcej wyrozumia³o¶ci, wiêcej empatii.

Rozumiem oczywi¶cie, ¿e strefa cienia zawsze bêdzie istnieæ - kwestia samobójstwa wydaje mi siê tu kluczowa (na aborty jest prewencja, na brak chêci ¿ycia trudno jej oczekiwaæ). Ale chodzi mi o powiêkszanie tej rzeczy prywatnej, o której mówisz.

Parê innych refleksji przy innej okazji, ¿eby tego nie rozd±æ.
-
2009/10/01 20:49:00
U mojego wnuka by³a tylko msza przed rozpoczêciem roku, ale nie obowi±zkowa i bez ¶wiêcenia tornistrów w starszych klasach. ¦wiêci³y tylko pierwsze klasy.
-
2009/10/01 21:08:32
Nie pamiêtam, ale chyba bardzo wcze¶nie wstydzi³em siê tornistra, my¶lê, ¿e ta niechêæ do kajtkowato¶ci pozosta³a... Nawiasem, skuteczniejsze by by³o ¶wiêcenie nauczycieli.