S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Dziwna maska s³ynnej liczby

Popatrz na te dwie liczby


Jest spora szansa, ¿e rozpoznasz pierwsz± z nich jako rozwi±zanie s³ynnego greckiego problemu podwojenia o³tarza (je¶li nic o tej sprawie nie wiesz, nie przejmuj siê, umówmy siê, ¿e ja nie mam pojêcia kto to by³ Abraham i jeste¶my kwita): je¶li bok sze¶ciennego o³tarza mierzy 1, to objêto¶æ o³tarza mierzy 1³=1. Gdybym chcia³ podwoiæ objêto¶æ, musia³bym wzi±æ tak± d³ugo¶æ d, ¿e d³=2, czyli d jest trzecim pierwiastkiem z liczby 2. Dopiero w XIX wieku matematycy potrafili wyja¶niæ czemu skonstruowanie tej liczby wedle wymogów starogreckiej geometrii (linia³ i cyrkiel) jest niemo¿liwe.

Zapis drugiej liczby wygl±da jeszcze gro¼niej, ale zaraz powiem czemu nie ma powodu martwiæ siê przedwcze¶nie. Przypomnê, ¿e liczbê φz³oty podzia³ (proszê, oszczêd¼ mi nazwy boska proporcja) wyliczysz z równania, które budujesz zapisuj±c proporcjê „ca³o¶æ ma siê do wiêkszego odcinka tak jak wiêkszy do mniejszego”. Je¶li ca³o¶æ nazwiesz x, a wiêkszy mierzy 1, to mniejszy mierzy x-1, proporcja to x/1=1/(x-1), st±d równanie x²-x-1=0 i jego rozwi±zanie to φ=(1+√5)/2.

A teraz popatrz na te rachunki:

φ²-φ-1=0 ,       φ²=φ+1 .

Mno¿ê obie strony równania przez φ a potem wykorzystujê ostatni± równo¶æ:

φ³ = φ²+φ = (φ+1)+φ = 2φ+1 = (1+√5)+1 = 2+√5

A wiêc trzeci pierwiastek z tej liczby to w³a¶nie f=φ.

Ró¿ne przebrania maj± s³ynne liczby. Staæ je na to.

¶roda, 05 sierpnia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/08/05 10:07:01
Mnie siê z³oty podzia³ nie podoba, bo z³oto to z³o (a Bóg jest dobry). Podzia³ sugeruje, ¿eby dzieliæ. A przecie¿ mo¿na mno¿yæ. Proponujê boski stosunek.

Literówkie znalaz³em: ... nie ma powody martwiæ siê ...
-
Go¶æ: , auh205.internetdsl.tpnet.pl
2009/08/05 16:10:24
Jest jeszcze jenda literówka: (+1)+1 a powinno byæ: (+1)+
-
Go¶æ: , auh205.internetdsl.tpnet.pl
2009/08/05 16:13:07
(fi+1)+1 a powinno byæ: (fi+1)+fi
-
2009/08/05 17:27:56
Kwik

Zaciekawi³e¶ mnie z tym pochodzeniem z³ota od czego. Zajrza³em do Brucknera - z³oto pochodzi od koloru ¿ó³tego (po niemiecku i litewsku te¿), zreszt± zielone te¿ od ¿ó³tego pochodzi. Tam¿e, Bruckner wraca siê a¿ do sanskrytu, by wywie¶æ zarówno ¿³oto jak i aurea od zorzy. Widaæ, tam miewali zorze ¿ó³te raczej ni¿ czerwone lub fioletowe.

A z podzia³em ca³y jest ambaras. Oryginalne s³owo "sectio" w polski wystêpuje, a owszem - sekcja zw³ok, sekcja ¿eglarska, itp. (ale niewiele wiêcej). Spróbuj powiedzieæ "podzia³ zw³ok", to co najmniej uniesienie brwi wywo³asz.

Z rzadka u¿ywana jest bisekcja (np. odcinka), ale ju¿ niemal wy³±cznie trysekcja (nawet nie trzeba dodawaæ "k±ta", bo ju¿ niczego innego nie dzieli siê na trzy).

Andsol:

Czemu nie podoba Ci siê "boska proporcja"? Przecie¿ to bezpieczne, wszak to tylko odniesienie do Zeusa czy te¿ podobnej mitologii. Mam wra¿enie podobieñstwa reakcji do tej u Mysiego Króla - ca³o¶æ in extenso wrzuci³a mi czytelniczka ostatnio na blog:

okruhy.salon24.pl/117068,jak-przetlumaczyc-emergence#comment_1590868

Polecam.
-
2009/08/05 18:27:32
Andsolu, Pacioli chcia³ pewnie dobrze.Nie zawsze mia³ lekko. Vasari oskar¿y³ go o plagiat (mia³ okra¶æ z pomys³ów Pierro della Francescê), papie¿ by³ mu nieprzychylny, koledzy w habitach zazdro¶ni. Z Leonardo rozumia³ siê dobrze - nadzwyczaj dobrze - nie abym znów co¶ sugerowa³, ale wygl±da na to ¿e jednak chyba tak.

Wiêcej tutaj:
www-groups.dcs.st-andrews.ac.uk/~history/Biographies/Pacioli.html

Zostawi³bym mu to jêzykowe wykolejenie. Niech mu tam. Ze wzglêdu na prawdopodobn± przynale¿no¶æ do mniejszo¶ci seksualnej i trudne warunki bytowe zastosowa³bym okoliczno¶ci ³agodz±ce.
-
2009/08/05 19:04:10
Wielkie dziêki dla kwika i go¶cia z auh205 za poprawki - ju¿ s± naniesione.

@telemach: ale nie za to go cenimy?

No dobrze, to niech bêdzie boska proporcja, w koñcu s± te¿ boskie paluszki. Ale mimo dawnego pochodzenia, bosko¶æ fi osiad³a na liczbie w XIX wieku, przedtem matematycy pisali jednak o "z³otej proporcji". Mam wra¿enie, ¿e intensywno¶æ studiów religioznawczych z XIX wieku przynios³a kontrreakcjê w formie ubóstwiania (czy "uBo¿enia") czego siê da³o i nie da³o. A jedyna naprawdê nieboska liczba to taka wiêksza trochê od 660 ale na wszelki wypadek nie chcê jej przywo³ywaæ tutaj.

@tichy: wielkie dziêki za wezwanie mnie do rewizyty Kwestii Kota - piêkn± robotê zrobi³a Pani £y¿eczka. A co ja siê nie naszuka³em tych masmyszek...
-
2009/08/05 22:17:51
@ andsol - jest jeszcze pod koniec "pierwiastek z tej liczy"

@ tichy - poszed³e¶ na ³atwiznê ¿e z³oto ¿ó³te, ciekawsze jest sk±d jest z³o. Mo¿e te¿ od ¿ó³ci?
-
2009/08/05 23:07:33
@kwik: oj, ro¶nie góra piwa dla Ciebie. Dziêki, poprawi³em.
-
2009/08/06 06:35:59
Kwik - masz co lepszego, trudniejszego - zapodaj. A kto idzie na ³atwiznê, ten co mu wystarcza jak siê rymuje choæby wspak, czy ten co choæ ruszy d. z krzes³a, i zajrzy do Brucknera?

Bruckner wywodzi "z³o" od awestyjskiej "krzywdy" (zurah) i perskiego "fa³szu" (zur"). Circa - diakrytyków w bloxie nie da siê odtworzyæ (choæ w antycznym wydaniu papierowym jakosik da³o siê).

Co¶ w tym jest, albowiem k³amstwo i krzywda wystarcz± za z³o, i ¿adne z³o bez nich siê nie obêdzie.

Matematycy nazywaj± taka relacjê warunkiem koniecznym i dostatecznym.