S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Trygonometryczna poezja

Czemu tekst trygonometryczny, cytowany poni¿ej, nie jest u¿ywany na lekcjach matematyki? Zapewne z powodu jêzyków. S± w wierszu urywki (w kolejno¶ci alfabetycznej) po angielsku, francusku, ³acinie, portugalsku, rosyjsku. I gwar polskich parê. Du¿e wymagania, ma³o nauczycieli chêtnych do przygotowania takiej lekcji.

A przyczyna nawrotu do poety jutro siê wyja¶ni – dzi¶ tylko powiem, ¿e s± aktualne powody... No to cytujmy.

Cotangens... Ojciec kij smaruje.
Dwa sinus alfa do kwadratu.
Bia³o¶æ i czerwieñ na zieleni.
Patrzê na ³±kê szmaragdow±
W kulkach ¶niegu³ek, w plamach maków,
O, nieszczê¶liwa moja g³owo,
Zasypiaj±ca na hamaku!
Ksi±¿ka, na której cieñ ga³±zki
Buja migotem listków w±skich,
Wypada z r±k – i jedna zwisa,
Gdy druga odwrócon± d³oni±
Zas³ania oczy. Chwile dzwoni±.
Ju¿ hamak w senno¶æ siê wko³ysa³
I, skrzypi±c, sznur o korê trze siê,
S³yszê cosecans cienki osy
I szorstki d¼wiêk ostrzonej kosy,
I recital kuku³czy w lesie,
Metronomicznie odmierzany,
I, w senn± sieæ zasznurowany,
Wzd³u¿ cia³a czujê z³oty tangens
I wraz z Pilic± wp³ywam w Ganges,
Który, indyjskim bêd±c wê¿em,
Kukaniem nakrapianym l¶ni±co,
Ruchami sprê¿eñ i rozprê¿eñ
Pe³znie przez trawê, sen, gor±co
I, jak kipi±cym ¶niegiem, b³yska
Upajaj±ca piana z pyska.
Oj, jak mi ciê¿ko w tej podró¿y!...
Ojciec siê schyli³. z³ama³, zastyg³
W wyra¼ny wykres, w k±t kanciasty
Dwa sinus beta. Oko zmru¿y³,
Drugim odmierza. Ju¿ odmierzy³

I ³okciem w ty³! i jak uderzy³,
Obudzi³ mnie stukn±wszy bia³±
W czerwon±, ta znów w bia³± stuknie,
I w pojedynku bi³ po suknie
Szpadami barw zamigota³o.

¶roda, 29 lipca 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/29 11:19:08
Andsolu, zastanawiam siê, gdzie (i w jaki sposób) Ty wynajdujesz te rarytasy?
I to - nie zapominajmy w swym europocentry¼mie - w samym ¶rodku zimy?
-
2009/07/29 14:38:21
Na pó³ce z poezj± nie-brazylijsk±, drogi telemachu :) Chcia³em odszukaæ urywek zaczynaj±cy siê linijkami:
Z Brazylii p³yn±c na Manhattan,
By³em na gro¼nym widowisku:

a ¿e parê lat tomiku nie mia³em w rêce, lokalizowanie potrwa³o i przebieg³em przez prawie ca³e te kwiatki, uwa¿niej ni¼li uczeñ przez lekturê obowi±zkow±.
-
2009/07/30 13:23:14
Tu glob najbardziej brzuch wydyma,
Tu go ten s³ynny ¶ci±ga pas.
I gdy¶my, jak ze skoczni ¶liskiej,
Zjechali w dno Astralnej Miski -
- Krzy¿ Poludniowy piêciob³yskiem
Na obalonym niebie stal,
Viva Cruzeiro! Viva Whisky!
Viva Bandeira Nacional!
Ale dlaczego?
-
2009/07/30 16:54:21
awruk46: No w³a¶nie. Jeste¶ na str.109 (mierz±c wedle mojego wydania z 1978). Mój urywek jest na str.162 i nie zdo³a³em wczoraj przygotowaæ zamierzonego wpisu - rzeczywisto¶æ mnie opad³a i nie popu¶ci³a do wieczora. Dzi¶ chyba zdo³am. Aha, na str.117 jest ten rozkoszny przyczynek do kwestii s³awy i wagi spraw:
Pruskiego Szwaba pyta ³ódzki:
"Wer ist das eigentlich Pilsudski?"