Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Jest metoda w tym szaleństwie?

Ktoś czy coś tworzy blogi i napełnia je przemieszanymi przez wiatrak urywkami stojącej w Projekcie Gutenberg książki „History of the Jews in Russia and Poland” (autor S.M.Dubnow). Niekiedy wpis bywa pełnym bełkotem, jakimś zlepkiem haseł ze słownika angielskiego. Wpisy wahają się od 1 Kb do 10 Kb. Ktoś czy coś zmienia nicka co parę nowych blogów.

Blox po paru dniach czy tygodniach zastępuje treści napisem „Blog zablokowany przez administratora”, ale ktoś czy coś odżywa nowym rzutem blogów.

Wyobrażam sobie, że jest tego niemało, jeśli nie będąc służbowym psychiatrą doszukałem się tej drobnej kolekcji:

accupril.blox.pl , acetaminophen.blox.pl , acomplia.blox.pl , alprazolam.blox.pl , annapolisys.blox.pl , antabuse.blox.pl , asadel.blox.pl , ativan.blox.pl , broochio.blox.pl , diazepam.blox.pl , eunlose.blox.pl , evista.blox.pl , evoxac.blox.pl , famvir.blox.pl , fexofenadine.blox.pl , flomax.blox.pl , lexapro.blox.pl , lipitor.blox.pl , lisinopril.blox.pl , loratadine.blox.pl , lorcet.blox.pl , motrin.blox.pl , naltrexone.blox.pl , naprosyn.blox.pl , naproxen.blox.pl , nardil.blox.pl , nasacort.blox.pl , pingography.blox.pl , sunflowersi.blox.pl .

Oczywiście nie rozumiem o co tu chodzi, ale przyszło mi do głowy, że jest podobny zbiorek (także Blox) antysemickich blogów zawierających równie wartościowe treści, firmowanych przez wielo-nickowego człowieka, w których zawsze jednak jest odniesienie do pewnego nocnego ptaka. I tego oczywiście nikt nie blokuje. Więc coś tu jest niesprawiedliwego, bo jak mawiał wódz postępowej ludzkości: „niechaj kwiczą wszystkie kwiczoły”.

czwartek, 23 lipca 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/07/23 03:39:00
Np. naproxen.blox.pl zawiera 1300, a nardil 1400 linków (na jednej stronie tylko), więc to pewnie o to chodzi. Tez bez linków mogły być wprawkami.
-
2009/07/23 03:44:30
Wbrew pozorom nie jest to szaleństwo.
Te śmieci to tzw. "zaplecze" dla pozycjonerów, czyli ludzi zajmujących się odpłatnie powiększaniem pageranku stron i podnoszeniem ich pozycji w wynikach wyszukiwania. Jako że te zależą od ilości prowadzących linków, to trzeba mieć do tego procederu znaczącą liczbę stron z jakąś treścią. Google na razie nie odróżnia bełkotu od sensownej treści (człowiek zresztą często też, vide kreacjonizm, teorie moon hoax itp), więc znaczna część idze na łatwiznę, "produkując" strony na temat przy pomocy różnych generatorów. C'est le net, jak mawiają filodendryci.
-
2009/07/23 04:12:24
Farnaceuta gawędziarz...
-
2009/07/23 04:12:48
farMaceuta, oczywiście
-
2009/07/23 04:44:37
Czyli stara historia: jeśli bilet jest okropnie nudny, napisał go Bank Centralny...
-
2009/07/23 11:20:48
Jurgi: a mnie zastanawia jaka jest roznica w odplatnosci i skutecznosci:
pozycjonerzy versus placenie bezposrednio google?

to ostatnie wydaje sie prostrze i nie trzeba zdawac sie na przypadek...
-
2009/07/23 14:34:12
Te linki prowadzą zwykle do stron z animacjami flashowymi, więc może nie chodzi o pozycjonowanie tylko o zwabienie jeleni, żeby przejąć kontrolę nad ich komputerami dzięki uprzejmości firmy Adobe:
blogs.adobe.com/psirt/2009/07/potential_adobe_reader_and_fla.html
-
2009/07/23 15:23:29
@Kwik: to nawet ma znamiona prawdopodobieństwa.

@Nina: świat nie kończy się na guglu. Mimo wszystko. Poszukaj siebie np. w Ask, Altavista, MSN i porównaj z wynikami gugla. Powtórz to samo w innym kraju. Jeszcze raz porównaj. Zdziwisz się bardzo.
Pozycjonowanie to więcej niż dbanie o ranking w guglu.
-
2009/07/23 17:15:10
:))

Nie no, tym razem nie mogłam sie powstrzymać, przepraszam za ten niekomentarz :)

Może to tylko nerwica natręctw?

Kurczę, jednak daleko mi do bycia pomysłową, że o oryginalności choćby wymuszonej nie wspomnę...
-
2009/07/23 18:29:58
miskidomleka ma rację, to jakaś FIFA (fiksacja farmaceutyczna). Oto nowe zbiory: davremu.blox.pl , preven.blox.pl , prilosec.blox.pl , proctocort.blox.pl , proctocream.blox.pl , promethazine.blox.pl , propranolol.blox.pl .

I w tym świetle warto przemyśleć dumne ogłoszenia: już 133143 blogi - jak i indywidualne wypinanie piersi ilością wejść na jakiegoś bloga w ciągu miesiąca czy roku. Bo jak każdy myślący wie, "lepszy jeden kwik niźli tłumu ryk". Wybacz, kwiku, ale jesteś łatwy do zrymowania. Bo jak ja zrymuję np. nameste?

Nie, wcale nie opędzam się od sporego grona mądrych czytelników, myślę (jakże nieskromnie, ale co mi tam, trzeba jakiejś pociechy na tę cholerną brazylijską zimę), że zasługuję, ale cieszy rozmowa, a nie liczba. Przypadkiem wróciłem dziś do własnego wpisu o tym jak prof. Amsterdamski zarżnął tłumaczenie Heisenberga i pomyślałem, że to jest właśnie coś co misie lubią. Rusza się istotny temat, mający coś do powiedzenia ludzie czytają i mówią, w głowie zostaje z tego całkiem sporo, tak informacji jak i refleksji.
-
2009/07/23 23:57:30
A ja z początku myślałam, że to jakiś tajny kod lekomanów :D
-
2009/07/26 11:39:48
Nina: Googlowi płaci się za reklamę i jako reklamę wyświetli. Póki kasa się nie skończy. Zresztą nie wszystko przyjmą i - jak Andsol zauważył - na Google świat sie nie kończy.

Strona wypozycjonowana na wysoką pozycję w wynikach wyszukiwania zyskuje mnóstwo odwiedzin - 90% ludzi klika trzy pierwsze linki. Gratka dla sklepów, dla walczących o wysoką ilość odwiedzin (bo można więcej za reklamy zażądać).

A może też rzeczywiście chodzić - jak zauważył Kwik - po prostu o zwabienie ludzi i zainfekowanie kompów. Jak się ma armię posłusznych komputerów-botów, to można niezłe pieniążki na wynajmowaniu zarobić.

Tak czy owak rozbija się o pieniążki i na pewno jest to co najmniej szara strefa, o ile nie całkiem czarna.
-
2009/07/26 11:47:45
Nina: Googlowi płaci się za reklamę i jako reklamę wyświetli. Póki kasa się nie skończy. Zresztą nie wszystko przyjmą i - jak Andsol zauważył - na Google świat sie nie kończy.

Strona wypozycjonowana na wysoką pozycję w wynikach wyszukiwania zyskuje mnóstwo odwiedzin - 90% ludzi klika trzy pierwsze linki. Gratka dla sklepów, dla walczących o wysoką ilość odwiedzin (bo można więcej za reklamy zażądać).

A może też rzeczywiście chodzić - jak zauważył Kwik - po prostu o zwabienie ludzi i zainfekowanie kompów. Jak się ma armię posłusznych komputerów-botów, to można niezłe pieniążki na wynajmowaniu zarobić.

Tak czy owak rozbija się o pieniążki i na pewno jest to co najmniej szara strefa, o ile nie całkiem czarna.