|
Blog > Komentarze do wpisu
Jak mu leci, jak on gania
W starym miejscu rzecz by siê skoñczy³a dla Bilu wysokim cholesterolem, bo ju¿ zna³ wszystkie latawce, wszystkie cholerne ptaszyd³a i nawet przechodnie myszki, ¿aby i jaszczurki coraz mniej go interesowa³y:
¯ycie zmusi³o do
odwiezienia go do krewnych (naszych, nie jego) i mieli¶my ró¿ne obawy jak stwór zniesie zmiany. Ale¿
tam, od pierwszego momentu by³ zachwycony mo¿liwo¶ciami. Nie
przepiórki a stajnia go zainteresowa³a (po lewej, schowana za drzewami):
Potem by³y pewne k³opoty, bo przekonanie, ¿e wa¿na jest dzielno¶æ a nie rozmiar cia³a, przyp³aci³ po³ow± ucha. Winny nie by³ koñ a kolega-pies. Ale
kto by tam d³ugo w takim ¶wiecie uchem siê przejmowa³...
Okresowe raporty wskazuj±, ¿e forma fizyczna jest taka jakiej ka¿dy ssak powinien mu
zazdro¶ciæ. Co niniejszym czyniê – ssak andsol.
poniedzia³ek, 06 lipca 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2009/07/06 16:09:42
Andsol: czy aby na pewno te zdjêcia s± z Brazylii? A nie Toskanii, spod Karkonoszy czy z Appallachów?
Nie ma w nich nic "brazylijskiego". Sa przejmuj±co "katolickie".
Go¶æ: wruszkazembuszka, 94.75.108.17*
2009/07/06 17:24:01
Zamienie hektary katolicko bialoruskie na "przejmuj±co katolickie" w Brazylii :)
Jaki ten Bilu jest tam zadowolony... Ja tez tak chcê 2009/07/06 19:39:56
Jurgi: a czego by siê ¿yczy³o owadowi?
Tichy: Santa Catarina jest katolicka z nazwy, ale górzysta z wulkanów. Ale diabli ju¿ wy³±czyli podgrzewanie, mo¿esz wpa¶æ bez obawy. Ca³a ona, od litoral (wybrze¿e) do pod-argentyñskiego interior jest bardzo piêkna. Je¶li chcesz GoogleEarth± najechaæ na Bilu, wpisz jej Braço do Norte i obamuj po okolicach. wruszkazembuszka: a co, znudzi³o byæ obszarniczk± na Bia³orusi? Ale miêdzy zwrotnikami znacznie cieplej. Czasami chcia³bym z powrotem do Ceará... 2009/07/06 20:36:53
My¶la³em, ¿e sam cudzys³ów plus ilustruj±cy^* wybór trzech dalekich od siebie - i zazwyczaj niekojarzonych wzglêdem podobieñstwa miejsc - wska¿e, i¿ "katolicki" - w sensie pierwotnym - "powszechne".... ¿e takie widoki widzi siê pod ka¿dym niebem, na ka¿dym kontynencie (no, mo¿e poza Antarktyd±)...
Przypominaj± m te¿ moje okolice... ^* pod wzglêdem religijnego rozumienia - Appallachy s± antytez± katolicyzmu... chyba ¿e gdzie¶ pod Kanad±... |
|
1) "Jest pan ssakiem, prawda? A wiêc mi³ego ssania".
2) "Jestem ssak, ale ssak!" "Mo¿e nie, mo¿e tak".