|
Blog > Komentarze do wpisu
Znowu o inteligencji?
„Mam optymizm za najdoskonalsz± i najbardziej szczodr± formê inteligencji.”
To Domenico da Masi we wstêpie do „La Fantasia e la Concretezza” z 2002r. Miewam wahania przy cytowaniu „z³otych my¶li”. Gdy tre¶æ w¶lizguje siê do g³owy dziêki piêknemu opakowaniu a nie przebija siê przez zapory krytycyzmu, jest spore ryzyko wirusa pojêciowego. Te panienki, Idee, nie powinny byæ zbyt ³atwe.
Ale co¶ w zwrocie b³yska gdy dopuszczam my¶l, ¿e jest b³yszcz±cy. Czyli gdy wykazujê dozê optymizmu. Wiêc bêdê dlañ ¿yczliwy.
I nie dostawiê emotikonu, bo mój optymizm ka¿e mi wierzyæ w inteligencjê czytelnika. sobota, 27 czerwca 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
kate-1979
2009/06/27 10:36:31
Higieny umys³owej - na pewno. Je¶li spojrzeæ od tej strony, panienka jest c(i)a³kiem atrakcyjna. Problem mo¿e byæ, jak siê ju¿ rano przebudzi z tak± panienk± i skacowanym wzrokiem zarejestruje siê jej kolejne niedoskona³o¶ci, których spity optymizm nie zarejestrowa³ w ciep³ym pó³mroku ¶wiec ;) Pozostaje siê zmyæ i poszukaæ klina. W sumie jest to jaki¶ patent, a na pewno strategia wymagaj±ca zaprzêgniêcia do (wspó³)pracy inteligencji.
2009/06/27 16:06:46
Choæ to poci±gaj±ce, to nie podtrzymam analogii, bo to siê ¼le skoñczy :) A chcê powiedzieæ, ¿e ludzie jako¶ przyswajaj± sobie "na zawsze" ³adnie wygl±daj±ce idee i broni± ich potem rozbudowuj±c do potê¿nych teorii. Nie wiem czy Bertrand Russell mia³ racjê w konkretnym przypadku ¦w. Augustyna, ale jako symbol to jest niez³a ilustracja, ¿e teoria poczucia winy i grzechu to spó¼niona reakcja na kradzione w m³odo¶ci gruszki. Mo¿e nie tyle szuka siê klina na ideê, a raczej w szczelinê wybit± klinem idei wcementowuje siê prêty maj±ce podtrzymywaæ pó¼niejsze pogl±dy?
No i to niby logiczne, nie ma krytycyzmu przy przyjmowaniu idei, sk±d by siê mia³ wzi±æ po udomowieniu jej? 2009/06/27 16:38:00
nie przepadam za uogólnieniami, ale ten aforyzm przypad³ mi do gustu:)
Zw³aszcza,¿e aforyzmy wymy¶³aj± te¿ ludzie, zatem mozna dopu¶ciæ margines b³êdu. Co czasem tez cieszy:) 2009/06/27 18:29:22
Ja bym podtrzymywa³a, ¿e tego rodzaju praktykowane poczucie winy jest tym samym czym studia, praca magisterska, przewód doktorski i habilitacja 'na dzisiejsze' - (nad)zwyczajna droga przez literki do kariery. Przy czym mgr czy dr mimo wszystko brzmi± mi jako¶ bardziej wiarygodnie ni¼li ¶w - wiarogodnie ;) No.. chyba, ¿e mowa o ¶w Miko³aju, który mia³o bowi±zek dbaæ o to, co l±dowa³o pod moj± osobistyczn± choink± 24-go grudnia!
Co do budowania idei, to wiesz - zawsze ciekawiej jest brn±æ w himalaje bzdetu ni¿ przyznaæ siê do potkniêcia o kamyczek. Mo¿na to nawet nazwaæ poezj± - w miejsce prozy - ¿ycia. Poza tym - w absurdzie te¿ mo¿na siê rozmi³owaæ. Ponoæ kicz jest sztuk± szczê¶cia. Tyle, ¿e ja niekoniecznie widzia³abym potrzebê zbrojenia sklinowanej ¶ciany dla przyjemno¶ci spogl±dania na gustowny (zale¿y, dla kogo) odcieñ elewacji. Zarówno wspomniana ju¿ higiena umys³u, jak i powtórnie 'na ¶rodek' wywo³ana inteligencja podpowiadaj±, ¿e mo¿na tak± ¶cianê z ubytkiem wyburzyæ i otworzyæ salon na kuchniê (b±d¼ odwrotnie, wedle upodobañ ;)) - mo¿na siê ide± rozmi³owaæ w szarej myszce, a romansowaæ od czasu do czasu z panienk±-c(i)a³kiem ;) Wilk syty, owca ca³a, a intelekt dopieszczony odrobin± s³odkiej bezmy¶lno¶ci. 2009/06/27 19:04:17
@surfinia: zawsze-æ to mi³o cieszyæ mi³ych go¶ci piêkn± form±. Nawet je¶li nie w³asn±.
|
|