|
Blog > Komentarze do wpisu
Rąb i warcz
Oszukałem. Poprawna ortografia to nie „rąb” a „romb”, ale od rombu uciekną, a do rąbania zbuntowaną młodzież przyciągnie. A ja ich sprytnie matematyką obałamucę i oni się scywilizują. I rodzice mi podziękują, dostanę nagrodę Polskiego Towarzystwa Psychologicznego za twórcze zastosowania matematyki do psychologii i potem zostanie tylko robótka z ucywilizowaniem rodziców.
Z greckiego rhombos. Warkotka. Ta, którą wstawiam obok
(Bardzo przepraszam, że zachwalam takie starocie, ale obyczaj warczenia warkotkami jest jeszcze starszy, aż z neolitu).
Oczywiście nie nudzimy takimi historiami uczniów na lekcjach matematyki. To nie jest geometrią, nie ma tego w programie – i jak wiadomo matematyka jest abstrakcyjna.
A w portugalskim nie ma rąba. Jest jeszcze trudniejsze słowo, losango. I kiedyś podsunąłem je studentom w ćwiczeniu i pewien człowiek we wszystkich miejscach poprawił je kolorowym długopisem na lepsze. A trzeba tu rzec, że z greki mam tu ângulo czyli kąt. Więc ów człowiek z dobrymi intencjami świetnie rozumiał, że ktoś noszący „nienasze” imię i nazwisko musiał popełnić błąd w dziwnym słowie – i mi napoprawiał losango na losângulo. Jakoś to wytrzymałem, ale ciekaw jestem jak wytrzyma go jego żona i jego dzieci. A jak on zdołał przejść przez szkołę nie otarłszy się o romby, tego nie zgadnę.
A skąd termin używany po portugalsku? niedziela, 28 czerwca 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2009/06/28 20:07:17
Nie mam. Ale przypomniałem sobie o glinie, która jest w domu, więc uformowałem z niej trzy warkotki z odmiennymi ilościami i pozycjami otworów i jak wyschnie to będę warkotał. To może potrwać, pogoda tu paskudna. I podsuszyć je w piekarniku mogę tylko nocą - jak widziałeś u Langa, jeśli kobieta je zobaczy to musi umrzeć.
Jeśli warkot będzie ciekawy to go nagram i nagranie podlinkuję tutaj. Co ryczy lepiej, byk czy kapral? 2009/06/29 06:59:27
Jak archeolodzy zupełnie nie wiedzieli co było do czego, to zawsze mówili, że miało rytualne znaczenie (przeznaczenie).
2009/06/29 07:17:11
Celne. Ale nie wiem czy stosuje się tutaj, bo takie warkotki przecież są (czy były do niedawna) używane w wielu społecznościach w jak najrytualniejszy sposób. I mówią to antropologowie, a nie archeolodzy...
2009/06/29 10:35:34
@Babilas - celnie myślenie archeologów spuentował Lem w swoim "Pamiętniku znalezionym w wannie". :)
|
|
Poszukałem pod "bull-roarer", ale znalazłem amatorszczyznę głównie. Rozczarowanym.
Jakieś bzykanie lub - pardon le mot ... no, nie powiem... niby, fakt, warczenie - ale jakby mucha z niestrawnością warczała, a nie byk ryczał (wiem jak byk ryczy, bo słyszałem).
PS. Jednakowóż, daje to nową interpretację powiedzenia, że ktoś się "rombnął".