|
Blog > Komentarze do wpisu
Prostaczki w ataku (2)
„Rysuneczki bêd± nastêpnym razem” zapowiedzia³em w pierwszej czê¶ci opowie¶ci. Chodzi o rysunki ilustruj±ce definicje czterech funkcji zwanych „trygonometrycznymi”. Wiêc s±. Ale przedtem wyja¶nienie czemu a¿ tak ho³ubimy funkcje trygonometryczne. Przecie¿ nie za paskudne rachunki przy dowodzeniu „to¿samo¶ci trygonometrycznych”, zajmuj±ce godziny szkolne, których przez to nie mo¿na ju¿ by³o oddaæ Szekspirowi, komponowaniu muzyki czy urokom Maryni.
Te przej¶cia od k±ta (przedstawionego jako ³uk na okrêgu maj±cym promieñ 1) do linii prostej, przez ró¿ne sposoby „rzutowania”, pozwoli³y na liczbow± analizê wielkiej ilo¶ci zjawisk okresowych. Gdzie tylko jest potwarzalno¶æ w czasie czy formie (od akustyki do zjawisk biologicznych) tam pojawiaj± siê czasami ³atwe, a czasami ca³kiem skomplikowane wyra¿enia zawieraj±ce te funkcje. Gdy ³atwe, wydymamy usta i mówimy: „a, sinusoida”. Gdy skomplikowane, z szacunkiem odsy³amy do specjalistów od analizy Fouriera. A u¿ywamy ich od dawna, na przyk³ad o roli XVIII-wiecznego opata Guido Grandiego w biologii wspomina³em ju¿ tutaj.
Rysunki tych przej¶æ maj± te same kolory dla tego samego typu elementów. Zbiór wyj¶ciowy k±tów jest jasnoniebieski (funkcje te mo¿na rozwa¿aæ i dla innych k±tów, ale zaznaczy³em ten zbiór, na którym funkcje pozwalaj± na powrót, na „arksinusy, arkkosinusy” itd). Zbiór warto¶ci - pomarañczowy. K±t (argument funkcji), który wybieramy na rysunku – ciemnoniebieski. Warto¶æ funkcji dla owego argumentu – czerwony. Osoby, które nic z trygonometrii nie pamiêtaj± s± w uprzywilejowanym po³o¿eniu, bo popatrz± i zrozumiej±. Na benefis osób, którym trójk±t pamiêci siê uczepi³ i dobrego niczego nie robi ale odkleiæ siê nie chce, wystêpuje te¿ w szarej, drugorzêdnej roli on¿e.
sinus
kosinus
tangens
kotangens
Szkiców wielomianów czy funkcji wymiernych tu nie bêdzie. Parabol± (bez wyja¶nienia czym ona w istocie jest) drêcz± parê lat w szkole i siê opatrza³a. Parê ³atwych wielomianów trzeciego stopnia naszkicowa³em kiedy¶ tutaj przy opowiadaniu zupe³nie innej bajki. Wykresy ciekawych funkcji wymiernych pojawi± siê w innym opowiadaniu. Nie chcia³bym tak¿e rozdymaæ dzisiejszego wpisu grafikami z funkcj± wyk³adnicz± czy logarytmiczn±, szczególnie, ¿e s± ³atwe do odszukania. Spieszno mi do powiedzenia co uwa¿am za bardzo tajemnicze zjawisko w tym ¶wiecie funcji elementarnych.
A wiêc, towarzystwo w tym ugrupowaniu rozmna¿a siê przez u¿ycie operacji arytmetycznych, sk³adania i brania funkcji odwrotnych. I choæ wszystko ¿yje tam na prawach równo¶ci, wyra¼nie s± trzy odrêbne ugrupowania, zupe³nie inn± posiadaj±ce naturê:
funkcje zrodzone z wielomianów
Inne ¶wiaty, inne pochodzenie, inne zastosowania.
A gdy przychodzi do mierzenia pól okazuje siê, ¿e odwrotna do tangensa mierzy pole pod kawa³kiem wykresu y=1/(x^2+1), a odwrotna do wyk³adniczej mierzy pole pod kawa³kiem hiperboli z równaniem y=1/x. Fakty te s± tak proste rachunkowo, ¿e student kursu rachunku ró¿niczkowego (ziemniaki z mielonym na kierunkach politechnicznych) liczy to nie otwieraj±c oczu i nie przerywaj±c snu. Wszyscy wiedz±, ¿e tak jest, ¿e nie ma tu b³êdów, ¿e rachunki s± sprawne a u¿ytki – du¿e, ale nies³ychanie rzadko znajduje siê fachowca, który by przyzna³: „wiem, umiem dowie¶æ, ale nie rozumiem tego”. Pociesza mnie fakt, ¿e parê razy jednak spotka³em ludzi wyznaj±cych to swoje nieustaj±ce os³upienie – i nie s± to matematycy ma³ego kalibru. sobota, 23 maja 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2009/05/24 02:56:02
Tichy, dziêkujê bardzo za komentarze, broniæ bêdê tylko kropkowanej linii. Kropkowana, bo na pó³ etatu, pomoc dora¼na, doje¿d¿a tylko do spotkania siê z lini± (okrêgu czy prostej), z któr± ma siê spotkaæ. Poza tym jest wiern± kopia innych kropkowanych linii z innych szkiców.
Co do reszty masz pe³n± racjê a mo¿e i trochê wiêcej (o ile to Ciê nie niepokoi). U¿y³em literki k w nazwach dwóch funkcji, bo tak mi s³ownik PWN pozwoli³, ale co¶ mi mówi, ¿e nie powiniem by³ go s³uchaæ. I gdy mowa o ³uku, nie tylko powinienem o arcusach pisaæ, ale i wyja¶niæ nieznaj±cym innych ni¿ s³owiañskie jêzyki, ¿e to ³uk, czyli powrót znaczy po prostu "od odcinka do ³uku". Tak¿e w pe³ni zasadna jest obserwacja, ¿e koñce ³uków nie nale¿± do dziedzin dwóch ostatnich funkcji. Ale ... no wiesz, to s± zaledwie ilustracje, definicje formalne nawet siê nie pojawi³y - i to by³o stawanie na zainteresowanie dusz, które mia³y siê same za stracone dla matematyki, a patrz±c ku tej publice nie da siê jednocze¶nie byæ w pe³ni poprawnym. Wiêc jest tu parê kosztów politycznej decyzji. Mam nadziejê, ¿e do wyp³acenia przy drugim podej¶ciu do tematu. Secant i jego co-lega to chyba jednak sprawa gustu. Ja tam na przyk³ad nie lubiê cotangensa, bo jedyna rzeczywista konieczno¶æ u¿ywania go na poziomie dydaktyki dla undergraduates to liczenie k±ta obrotu, który sprowadza formy kwadratowe do postaci diagonalnej, w opisie sto¿kowych. W "powa¿nej" matematyce jest parê jego szczerych u¿ytków (seria McLaurina), ale poza tym da siê ¿yæ bez niego. A tamte dwa... Nigdy nie potrzebowa³em ich u¿ywaæ, a bawiê siê w to... Aha, znasz tê historiê dwóch pañ u fryzjera? Pierwsza pyta: "jak pani my¶li, ile ja mam lat?", druga przygl±da siê, chce co¶ powiedzieæ i po chwili wahania mruczy: "nie, nikt tak d³ugo nie ¿yje". Z ca³± pewno¶ci± wszystkie Twe uwagi zostan± wdziêcznie u¿yte w jakim¶ grubszym tek¶cie, o ile ¿ycie do niego mnie doprowadzi. 2009/05/24 06:05:10
kropkowane linie - jedne pokazuj±, ¿e jest co¶ - ¿ycie - poza granic±-okrêgiem, drugie zajmuj± siê rzutowaniem. Tak jakby¶ ogl±da³ sztukê w teatrze, wchodzi aktor na scenê w obszernym p³aszczu, p³aszcz dla scenariusza konieczny. A tu, masz! - on p³aszcz rozchyla, i... nie, nie to czego siê spodziewasz - on sprzedaje chêtnym z widowni Rolexy po 40 dolców sztuka. I to nie jest czê¶ci± sztuki w³a¶nie granej, naprawdê sprzedaje - bo jak kazdy, z go³ej pensji nie wy¿yje.
Nie wiem, jak mo¿na wy¿yæ bez sekansa, czy sekanta. Niegdy¶ ¿y³em, to prawda - ale co to by³o za ¿ycie. No, obudzony w¶rodku nocy, jaka wed³ug Ciebie jest pochodna z tangensa? Masz sekundê na wyrecytowanie, zanim znów zapadniesz w sen... 2009/05/24 16:05:51
Po prowadzeniu wyk³adu Cálculo mo¿esz mnie budziæ takimi pytaniami przez 6 miesiêcy. A potem...
Nauczy³em siê empatii ze studentami kiedy¶ "za m³odego asystenta" gdy raptem bia³o mi siê w g³owie zrobi³o i os³upia³y spyta³em Szefow±: "Pani Profesor, jaki prosty argument pokazuje, ¿e macierz ortogonalna ma wyznacznik plus minus jeden?" Po us³yszeniu odpowiedzi mia³em wybór: albo pope³niæ samobójstwo, albo zaakceptowaæ, ¿e ka¿dy mo¿e czasowo utraciæ zdolno¶æ my¶lenia. Aha, £opuszañska nigdy za to mnie nie wy¶miewa³a. 2009/05/25 17:11:07
Jeszcze do tego sekanta - czy te¿ sekansa - wracam. Za dawnych czasów ów twór by³ egzotyczny, owszem, zaznajomi³em siê, ale mia³em odrazê. W ruskich ksi±¿kach, które za grosze mo¿na by³o kupiæ w ksiêgarni radzieckiej w Rynku, sekanty i kosekanty wystêpowa³y stale i bezczelnie, jakby mia³y prawo do wystêpowania bez krygowania siê. St±d, my¶la³em, ¿e to taki "ruski wymys³", i patriotycznym obowi±zkiem by³o ich nie u¿ywaæ.
Dopiero pó¼niej odkry³em, ¿e w ¶wiecie szerokim sekantami siê ludzie pos³uguj± jak gdyby nigdy nic, i ¿e ich rzecz nie przera¿a, to znaczy, nie bardziej ni¿ inne matematyczne wymys³y. Co wiêcej, wci±¿ owe siê myl±, a szczególnie "odwrotno¶æ" z "odwrotno¶ci±". Bo jak powiesz "odwrotno¶æ kosinusa" - to co masz na my¶li - "arcus cosinus" czy "1/cos x"? A przecie¿ to s± zwierza z ró¿nych planet. W angielskim ³atwiej, bo mo¿na do pierwszego przypadku stosowaæ "inverse" a do drugiego zaprz±c "reciprocal". No i tu sekans by³by jak znalaz³ - choæby dla unikniêcia konfuzji. Ten ostatni obrazek, z "tg" - tangens oznacza dos³ownie "styczn±", i obrazek pokazuje dlaczego. A teraz, gdyby tê styczn± narysowaæ nie w pionie, ale od wierzcho³ka niebieskiego trójk±ta na okrêgu w prawo-w dó³ do osi poziomej, to w powsta³ym trójk±cie dwa ptaki mo¿na by ubiæ jednym kamieniem. Odcinek stycznej od wierzcho³ka do osi poziomej - tangens, odcinek osi poziomej od ¶rodka okrêgu do przeciêcia ze styczn± - sekans. Przy okazji, sama siê wy¶wietla siê wersja podstawowego prawa trygonometrii 1+tg=sec. 2009/05/25 17:19:32
O rany!!!
Przysiêgam, ¿e gdy wstawia³em formu³e, to wstawi³em kwadraty. Ale niestety, nauczony brzydkim do¶waidczeniem, piszê sobie wpierw w notesiku, by mi blox nie wyci±³ komentarzy, jak to ju¿ raz zrobi³. Mój notesik wy¶wietla elegencko kwadraty jako symbole wstawiane przez Fn-Alt 253. Nawet bloxowy wy¶wietlacz "podgl±d" te¿ wy¶wietla, i mu ufasz (bo kto by bloxowi nie ufa³), ¿e podgl±d=wygl±d. A guza - wy¿ej, horrendum siê pokaza³o. Ma byæ 1+tg^2=sec^2. tichy (a.k.a. 5-grid) 2009/05/25 17:25:58
@ 5-grid - akurat to, ¿e blox najpierw wy¶wietla jak trzeba, a dopiero potem milczkiem wycina jest chyba najbardziej zadziwiaj±c± w³a¶ciwo¶ci± tego przedziwnego wykwitu polskiej my¶li technicznej.
2009/05/26 00:42:09
Tichy, taki marketing wymaga z mojej strony rozwagi i przemy¶lê jeszcze mój stosunek do sekansa.
|
|
W tek¶cie jasnoniebieski ³uk zosta³ wyja¶niony, owszem, ale jego rola zosta³a podana ``s³abo'' - w nawiasie:
"(funkcje te mo¿na rozwa¿aæ i dla innych k±tów, ale zaznaczy³em ten zbiór, na którym funkcje pozwalaj± na powrót, na arksinusy, arkkosinusy itd)."
Pamiêtam, jak Ci siê te nawiasowe dygresje nie podoba³y w wypowiedziach socjologów (komentarz n.t. wypowiedzi prof. Staniszkis).
Je¿eli adresatem pokazu jest osoba, u której pamiêæ trygonometrii zardzewia³a, to tym bardziej zardzewia³o rozumienie frazy "pozwalaj± na powrót", nie mówi±c ju¿ o straszliwych "arksinusach i arkkosinusach". Polecia³em do polskiej wikipedii by zobaczyæ jak te s³owa siê pisze, a tam stoi "arcus sinus, arcus cosinus".Wprawdzie zezwalaj± na pisowniê z "ko" (czyli, zgadujê, te¿ z "ku"), ale jak widze "kosinus" a jeszcze bardziej "kosekant", to mi siê one kojarz± z sekatorem, co mi przypomina, ¿e tej wiosny zaniedba³em ciêcia kilku drzewek i krzewów. I zaraz mi to przypomina, ¿e w domu kto¶ mi to stale wypomina, a wiêc... no w³a¶nie, tak to jest z tymi skojarzeniami, nic tylko dygresje i zamêt rodz±.
Zatem, wygl±da na to, ¿e obcinaj±c jasnoniebieskie ³uki by sprostaæ pewnemu ambitnemu celowi w przysz³o¶ci, po¶wiêci³e¶ akuratno¶æ teraz - przecie¿ dla pe³nych ³uków te funkcje maj± sens. No, prócz dziurek dla tg i ctg. Wiêc, mo¿e siê zdarzyæ, ¿e któremu¶ z Twych wiernych czytelników wytworzy siê zakaz ³uczenia poza ³uki zaznaczone.
Skoro o tym mowa, to dziurki dla tg i ctg te¿ by siê przyda³y.
Niekonsekwetna jest rola kropkowanej linii - zmieniaj±ca siê od obrazka do obrazka.
A, jeszcze jedno - czemu sekanta i cosecanta brakuje? Wiem, ¿e jest w Polsce czemu¶ nieu¿ywany, ale w koñcu dlaczego geografia ma decydowaæ?