|
Blog > Komentarze do wpisu
Pożyteczna dziewiczość
W dziewiętnastym wieku traktowano muzykę, a szczególnie niemiecką muzykę, jako samowystarczalne królestwo, unoszące się znacznie powyżej zwykłego świata. W zgryźliwym zwrocie Nietzschego stała się ona „telefonem z zaświatów”. Arthur Schopenhauer utrzymywał z całą powagą, że sztuka i życie nie miały ze sobą nawzajem nic wspólnego: „Obok historii świata, historia filozofii, nauka i sztuka są bez winy i niesplamione krwią”. Hans Pfitzner zacytował te słowa jako motto swoje opery Palestrina z 1917 roku, która świętowała zdolność kompozytora wzniesienia się ponad politykę swego czasu. Później kompozytor użył tę samą stronę partytury, by zapisać dedykację dla Mussoliniego. Ten akt obracał w bzdurę twierdzenie, że muzyka może osiągnąć pełną niezależność od otaczającego ją społeczeństwa. Dokładnie z powodu braku swej werbalizacji jest ona z nadmierną łatwością nasycana ideologiami i powoływana do politycznych celów.
Alex Ross, The Rest Is Noise, New York 2007, str.306 czwartek, 16 kwietnia 2009, andsol-br
TrackBack
|
|