|
Blog > Komentarze do wpisu
Gdzie Rzym, gdzie Reims, gdzie gdacząca kura...
Rozmowa u Tichego o języku matematyki i związanych z nim problemach od razu przypomniała mi jedną z największych bzdur w nazewnictwie matematycznym, ów sinus i choć historia jest nieźle znana, może warto ją tu powtórzyć. Ale przedtem przypomnę moją ulubioną, a związaną z tematem zagadkę: kurczak nie był w Średniowieczu pospolitym daniem, czemu więc gdzie budowano katedry (a budowano wszędzie, bo po grzesznym życiu księcia była ona paszportem do nieba) tam w pobliżu były olbrzymie kurze fermy? Kwestii nagrody jeszcze nie rozwiązałem, czyli to jest druga zagadka, której i ja nie umiem rozwiązać. sobota, 18 kwietnia 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
miskidomleka
2009/04/18 05:41:48
Zaprawa na jajkach?
2009/04/18 09:25:41
Tak, zaprawę wzmacniano zwierzęcym białkiem: mlekiem, albo (częściej) jajkami. Do dzisiaj niektórzy polecają ten sposób.
2009/04/18 09:48:38
Białko kurze zabrzmiało dziwacznie, dodan, że chodzi o białko jajka.
2009/04/18 10:14:46
co za marnotrawstwo.
zaloze sie, ze tych, ktorzy z glodu kradli jajka z tych ferm karano smiercia...
Gość: taria, 37-bem-6.acn.waw.pl
2009/04/18 17:41:57
Z twierdzeniem, że było to marnotrawstwo, można polemizować. Z pewnością zaprawy wapienno-białkowe były najlepszym osiągalnym w wiekach średnich spoiwem budowlanym - trwałym, odpowiednio elastycznym i odpornym na warunki atmosferyczne. Biorąc pod uwagę astronomiczne koszty transportu lądowego materiałów budowlanych, wytwarzanie zaprawy z produktów dostępnych na miejscu było chyba najekonomiczniejsze.
Co do zarzutu: ilu poddanych można było nakarmić jajami/kurczakami/zbożem na paszę zużytymi na wybudowanie takiej katedry, to odpowiem przewrotnie: a co taki możnowładca zrobiłby z tym zbożem? Kupił za nie żonie nową kieckę ze złotogłowiu? Wydał na bliskowschodnie przyprawy i łakocie? Opłacił kolejną wyprawę krzyżową? Jakoś trudno mi wyobrazić sobie, że budzi się w środku nocy i stwierdza: taki bogaty jestem, to może, zamiast budować katedrę, ulżę doli ludu i otworzę darmową jadłodajnię dla biednych serwującą jajecznicę na grzankach... Ten typ dobroczynności to chyba wytwór czasów dużo bardziej współczesnych. Reasumując: patrząc na taką katedrę Notre Dame w Paryżu czy Jana Chrzciciela we Wrocławiu cieszę się, że ten czy inny król zamiast organizowania wojenki, która ani chwały ani łupów by mu nie przysporzyła, poświęcił krwawicę swoich poddanych na wybudowanie czegoś, co cieszy oko maluczkich przez kilkaset lat.
Gość: Krowa, xdsl-9824.wroclaw.dialog.net.pl
2009/04/18 19:22:26
Ciekawa jest opowieść związana z budową kamiennego mostu Karola w Pradze
Budowę tego mostu rozpoczęto w XIV wieku. Jego głównym budowniczym był zaledwie 27-letni architekt Peter Parler. Most Karola zastąpił, zniszczony w 1342 roku przez powódź, również kamienny most Judyty. Budowa trwała pół wieku. Dzieło Parlera ma ponad 500 metrów długości i 10 metrów szerokości a wspiera się na 16 filarach. Powstał z bloków piaskowca łączonych zaprawą murarską wzbogaconą kurzymi jajami. Kurze jaja z Velvar Na polecenie króla Karola IV każde czeskie miasto miało dostarczyć wyznaczoną liczbę jaj do wzmocnienia zaprawy łączącej elementy mostu. Polecenie to zrealizowali także mieszkańcy miasteczka Velvar, tyle tylko, że przysłali cały wóz jaj kurzych ugotowanych na twardo! Podobno cała Praga śmiała się z głupoty velvarskich mieszczan. 2009/04/19 07:32:54
Skoro temat murarsko-jajeczny tak pięknie sie rozwinął, to się dorzucę. We wczorajszych "Wysokich Obcasach" Joanna Szczepkowska w swoim felietonie wpomina o zemście murarzy. Gdy buduje się dom komus, kogo się bardzo nie lubi - wmurowuje się gotowane jajko. Podobno żadne środki nie są w stanie zniwelować póżniejszego smrodu :)
2009/04/20 10:09:23
Taria: jesne, wladcy zawsze mieli hojna reke do wlasnych naloznic i innych, a ze poddani zdychali z glodu, WHO CARES.[no one even today, the Wonders count, not dead people]
Se zdechnie dziesiec albo dwadziescia wiecej, no to zaden problem. Sie nowi urodza, jak te kury i ich jajka na zaprawe, ne'cest pa? Wazne, ze katedra jest i przetrwala. |
|