|
Blog > Komentarze do wpisu
Lekarstwo na zimę
Wiele nie da się zrobić na odległość, ale może to trochę nadtopi śniegi? niedziela, 01 marca 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2009/03/01 14:38:32
Zgubiłam kiedyś 50 euro w kawiarni. A potem euro zaczęło rosnąć...
2009/03/01 16:13:00
@akaś: kawiarnia chyba się nie liczy, bo tam dużo pieniędzy lata...
@acel: i co? i co? Nie przerywaj tak w połowie opowieści! 2009/03/01 18:25:39
Nie ma dalszej częsci , jeszcze się nie dopisała.A stówy jak nie było tak nie ma.
2009/03/05 01:19:34
Po wieczornym dokładaniu do pieca postałam sobie chwilę w ogrodzie i próbowałam wyobrazić sobie jak to będzie, no bo przecież mam już za sobą jedno lato z ogrodem i miałam wszystko - kolory i zapachy, wiosenne przebijanie się pierwszych kwiatów i gąszcz jesienią. Ale nic, nie dało się... O tej porze roku mam taką przepaść między zimą a nową wiosną, że nie mogę sobie wyobrazić, że kiedykolwiek będzie inaczej. Dlatego lekarstwo bardzo, bardzo. Dziękuję :)
|
|
To znaczy sam się wyhodował. Zgubiłam korzeń imbiru w pokoju, a jak się po miesiącu znalazł, już na nim rosły małe wesołe imbiry. Zasadziłam je w doniczce.
Ale fiołki też ładne. :)