S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Wspomnienia

Jak by³em malutki to by³em taki:

wczesna faza andsola

a potem taki:

pó¼niejsza faza andsola

I nie mia³em kurwa ¿adnej duszy!

Ale co daje wyci±ganie swych tajemnic, mówienie o ¿yciu w £ucji... i tak jakie¶ sukinkoty uwa¿aj±, ¿e wiedz± lepiej ni¿ ja sam...

niedziela, 15 lutego 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/02/15 02:31:29
Jak by³e¶ a¿ taki malutki to mia³e¶ mniej ni¿ 0,1 mm czyli prezentujesz siê tu w du¿ym powiêkszeniu.
-
2009/02/15 02:46:48
Tak, ta moja mania powiêkszalno¶ci...
-
2009/02/15 09:46:18
ladny byles
-
2009/02/15 10:07:06
Ale z tymi oczkami to ¶ciemniasz, wtedy jeszcze nie mia³e¶.
A w ogóle to jak pamiêtasz, skoro nawet jednego neuronu sobie nie wyhodowa³e¶?
-
2009/02/15 12:07:40
...i nie mia³ malutki andsol ¿adnej duszy, za to mia³ ³adn± ¿ó³t± obwódkê.
-
2009/02/15 12:18:59
czepiacie siê rozmiarów ;) a tu o DUSZÊ chodzi !
;)
-
2009/02/15 13:33:30
@ surfinia - ale¿ nie czepiamy, wrêcz przeciwnie - podkre¶lamy, jak bardzo siê rozwin±³.
-
2009/02/15 14:28:25
Jak dobrze, ¿e siê pojawi³e¶. Obwódka ¿ó³ciutka i ¶liczna ;)
a ja te¿ ju¿ jestem, zaczynam od blogowego zera, ale czasem tak trzeba :)
buziaków moc:)
-
2009/02/15 15:22:51
@Jurgi: to nie by³y oczy a zacz±tki antenek, bo moja komórka rozwa¿a³a ró¿ne opcje rozwojowe. Potem ustali³em siê na wariancie ortodoksyjnym, ¿eby nie wystraszyæ £ucji.
O, my¶la³em, ¿e Ty jeste¶ niewierz±cy, a Ty wierzysz w neutrony!

@Akasia i Kabiria: to nie by³a obwódka a osyska, ale ju¿ nie pamiêtam jaka by³a jej rola. Chyba chodzi³o o trzymanie mnie w kupie.
-
2009/02/15 16:47:14
A jaki rozmiarowo jeste¶ teraz? I czy ¿ó³ta obwódka zosta³a ?A mo¿e to w³a¶nie dusza,która ucieka z Ciebie bo wie, ¿e nie ma szans bytno¶ci?
-
2009/02/15 16:53:27
Acel, jak wrócê z obiadu to Ci podrzucê skypem zdjêcie. Sama ocenisz moj± ¿ó³to¶æ. £ysienia nie bêdziesz mi zazdro¶ci³a, i s³usznie, ale g³adko¶æ skóry z pewno¶ci± wywo³a przynajmniej jednego "ocha". A to nie moja zas³uga, a Mary Kay, któr± V. zawsze mi podsuwa, ¿eby nie musieæ na co dzieñ ogl±daæ pomarszczonego potwora.