S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Orgia i liturgia

Oba terminy bior± siê z greckiego εργον (ergon), zwi±zanego z dzia³aniem. Jêzykowego powinowactwa chrze¶cijañstwo nie neguje, ani te¿ istnienia podobieñstwa pewnych form miêdzy wcze¶niejszymi Misteriami, które zw± „pogañskimi” a Misteriami Jezusowymi (z du¿ej litery). Nie brak innych g³osów akceptuj±cych z konieczno¶ci termin „pogañskie” ale domagaj±cych siê szacunku dla Misteriów Pogañskich. Trudno je sobie nam wyobraziæ. Niechêtni im przedstawi± zapity i rozkopulowany t³um, a NeoPoganie robi± inscenizacje z niewinnymi dziewcz±tkami w bieli, o rozmarzonych oczach i z du¿ymi wiankami.

Wydaje mi siê, ¿e raz widzia³em te Misteria tak jak by³y ¶wiêcone przed tysi±cami lat i choæ to by³ zaledwie telewizyjny obraz, powala³ si³± swej wymowy. Nie mam w±tpliwo¶ci, ¿e gdybym by³ wtedy w tym t³umie w Salvadorze, jak i inni pad³bym na kolana i ¶piewa³bym p³acz±c razem z zapitym i rozpustnym t³umem piêkn± ³agodn± pie¶ñ.

Nie mieli oni kiedy¶ trio elétrico (bardzo proszê o zerkniêcie na pierwsz± fotografiê w tym wpisie je¶li nie wiesz co to jest trio elétrico) ale mieli inne narkotyki. Wiêc mog³o to byæ dok³adnie tak jak w Salvadorze, o 6 z rana, po ca³onocnej orgii, gdy zmys³y mieszaj± ju¿ z³udzenia i obrazy, kto¶ intonuje pre-¿ydowski odpowiednik Ave Maria, wielotysiêczny t³um pada, p³acze i ¶piewa w akcie zespolenia sacrum i profanum.

Czemu to mi siê przypomnia³o? Ano, przebiega³em YouTube ogl±daj±c nagrania programów humorysty Jô Soares. Na dniach opowiem o nim w ogóle i w szczególe, bo na³o¿y³y mi siê przypadkowe lektury o polskich wró¿kach i pomy¶la³em, ¿e choæ za darmo nie powinienem propagowaæ brazylijskiej bia³ej i czarnej magii, to jednak imponuj±c± o tym historyjkê bez psucia swego bezbo¿nikowego sumienia opowiedzieæ mogê. Ale w tym, co bêdzie ilustrowa³o mój temat, jest pod koniec nagrania, dok³adniej mówi±c pocz±wszy od 8'44'', dwóch ksiê¿y ¶piewaj±cych po chiñsku inne Ave Maria i by³o to do¶æ nieoczekiwane. No i tak mi siê ró¿ne Ave Maria pokojarzy³y...

poniedzia³ek, 12 stycznia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/01/12 08:38:25
Misteria eleuzyjskie byly ciekawe, ale jeszcze ciekawsze celtyckie obrzedy.
W najdluzszy dzien roku urzadzali sobie tance, spiewy i rozpalali ognie beltanu. Kazde dziecko poczete w tym czasie bylo uwazane za dziecko bogow - co samo w sobie moim zdaniem jest konceptem absolutnie genialnym.

wyobraz sobie: raz w roku szansa dla KAZDEGO, zeby sie pociupciac z kim sie chce, w imie sil natury - i dokladnie tym to bylo. I dzieci uwazane za urodzone pod boska gwiazda.
GENIALNE, w porownaniu z tym, co potem chrzescijanstwo zrobilo z seksem i plodnoscia :((((

I wcale nie chodzi o gloryfikowanie rozpusty, ale o widzenie w calosci tego, jakim jest zycie na ziemi. Przed aktem rozmnazania zawsze jest akt seksulany, oba sa nierozdzielne - a KK je rozdzielil, potepil jedno a pochwalil drugie. No wiekszego idiotyzmu w dziejach religii to nie uswiadczysz ze tak powiem....