S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
No problem

Mówi±, ¿e w tym czasie cesarz Honoriusz w Rawennie dosta³ wiadomo¶æ od jednego z eunuchów, który widocznie dba³ o jego kury, ¿e Rzym pad³. S³ysz±c to zap³aka³ i rzek³: „a niedawno jeszcze jad³ mi z rêki!” Bowiem mia³ wielkiego koguta, zwanego Rzymem. A zrozumiawszy go, eunuch powiedzia³, ¿e to miasto Rzym pad³o pod atakiem Alaryka. Wtedy w³adca odetchn±³ z ulg± i szybko odpowiedzia³: „ach, dobry cz³owieku, ju¿ my¶la³em, ¿e to mój ptak Rzym pad³”. Mówi±, ¿e tak wielkie by³o szaleñstwo w³adcy, które go opanowa³o.

Wyczytane w „Historii Wojen”, ksiêga III, Prokopiusza z Cezarei (jest w Project Gutenberg). Jeszcze smakowitsza, choæ d³u¿sza, jest poprzedzaj±ca ten kawa³ek opowie¶æ jak to Alaryk dosta³ siê do Rzymu. Przyznajmy, dobre plotki nie starzej± siê.

poniedzia³ek, 19 stycznia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: , cache-1.haifa.ac.il
2009/01/19 08:25:25
Czyli to, co siê dzieje z naszymi politykami nie jest niczym nowym. Trochê mnie uspokoi³e¶, ale nie za bardzo. Ile to by³o lat przed upadkiem cesarstwa rzymskiego?
-
2009/01/19 12:07:13
To by³ rok 410. Z upadkiem, to zale¿y jak liczyæ. Nerki i w±troba cesarstwu wysiad³y ko³o 476, ale utraci³o g³owê ko³o 530 - zamkniêcie Akademii Platoñskiej. Ale, zaiste, nie martw siê, Andrzeju, ju¿ drobne 1350 lat pó¼niej wszystko wróci³o do normalnego funkcjonowania i teraz s± ju¿ zupe³nie normalni imperatorzy, jak Berlusconi...
-
2009/01/19 15:18:05
Czujê sympatiê do tego w³adcy. Wra¿liwy by³ z niego cz³owiek. Miasto zawsze mo¿na odbudowaæ. Nawet lepsze. A ulubione zwierze jak padnie, to ju¿ nie powstanie. I w wymiarze osobistym to zdecydowanie wiêksza strata. :)
-
2009/01/19 15:57:12
S³usznie rzeczesz. No i jak to mawia³a moja babcia: "ka¿da potwora znajdzie swego amatora". Chodzi mi, oczywi¶cie, o lubienie du¿ych kogutów.
-
2009/01/19 20:46:44
Jak po³o¿yæ dowcip wg wikipedii:
Ciekawostk± mo¿e byæ fakt, ¿e Honoriusz by³ zapalonym hodowc± kur. Jedn± z nich nazwa³ Rzym. Gdy poinformowano go, ¿e Rzym zosta³ najechany przez Alaryka, cesarz rozp³aka³ siê, gdy¿ my¶la³, ¿e chodzi o jego kurê.
-
2009/01/19 22:21:29
No co, nigdy nie najecha³e¶ kury?! :-D
-
2009/01/19 23:14:10
@Anuszka: dziêki, dopiero teraz u¶wiadomi³em sobie ró¿nicê miêdzy byciem padniêtym i byciem najechanym. To jest wa¿ne, bo nigdy brama do gara¿u nie pad³a na mnie, ale raz najecha³a na mnie (z ty³u wozu, rzecz jasna).

@Kwik: pad anegdoty jest tej urody, ¿e powinien byæ umieszczony w jakiej¶ encyklopedii...
-
2009/01/19 23:26:26
Ratunku! a ja ci±gle mam nadziejê, ze Berlusconi to jednak nie-normalny...
-
2009/01/20 01:06:16
Reniferiado, nie ogl±dam tv, ale gdyby da³o siê zaaran¿owaæ debatê Berlusconi - Chavez, to ju¿ pó³ godziny wcze¶niej siedzia³bym przed odbiornikiem...
-
2009/01/20 10:39:17
Z tym upadkiem (Rzymu) to jest w ogóle skomplikowana sprawa, bo o ile zosta³ z³upiony przez Alaryka (410), który nastêpnie sobie poszed³, bo jego zamiarem by³o tylko przekonanie cesarza, ¿eby go uczyni³ g³ównodowodz±cym armii, czy te¿ najechany przez Odoakra, który "zdetronizowa³" Romulusa Augustulusa (476), to tak naprawdê nie by³o czego¶ takiego jak "upadek cesarstwa zachodniego", poniewa¿ Odoaker (zasadniczo dowódca w armii rzymskiej) odes³a³ insygnia do Konstantynopola, oddaj±c de iure w³adzê nad zachodem wschodowi. To, ¿e pó¼niej og³osi³ siê królem Italii, a Konstantynopol nie mia³ do¶æ si³y, ¿eby stan prawny utrzymaæ faktycznie, nie podwa¿a tamtego aktu. Pó¼niej Justynian dokona³ ostatniej próby odbudowy terytorialnej imperium, ale uda³o mu siê to na bardzo krótko, niestety.

A swoj± drog± Honoriusz by³ wyj±tkowym draniem i okrutnikiem i fatalnym cesarzem, wyj±tkowo niesympatyczn± figur±, przy której jego cudny tatu¶ Teodozjusz blednie o tyle, ¿e przynajmniej by³ dobrym wodzem, czego nie mo¿na powiedzieæ o synu...