S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Gor±ce chwile, ch³odne s³owa

Nie zacznê od próby porównywania sytuacji z tym, co by by³o, gdyby Ukraiñcy mieli w konstytucji wyr¿niêcie wszystkich Polaków i przerzucali przez granicê pociski domowej roboty, bo... o, w³a¶nie od tego zacz±³em? Wiêc ju¿ przerywam. Nie ma po co. Kto nie chce zrozumieæ, nigdy nie zrozumie. Gdyby w tym pe³nym postêpowych idei ¶wiecie sam ¦w. Che Guevara pojawi³ siê i rzek³: „ludzie, to wcale nie tak!” odwrza¶niêto by mu „spadaj na drzewo”, bo ¶wiêto¶æ ¿ycia jest u ma³ego Palestyñczyka. Gdy go zabija izraelska, a raczej amerykañska kula. Ale gdy go tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj± jak my indyki podróbkami, to jest wszystko w porz±dku.

Wiêc od siebie nic nie powiem. Ale milczeæ te¿ nie wolno. Nie wiem sk±d tyle dziwnie roz³o¿onych uczuæ w naszym narodzie, czy coroczna tradycyjna dawka nienawi¶ci dla wiadomo kogo, czy potrzeba wykazania, ¿e w³asny mentalny kociokwik ma organizacjê, bowiem za tym co s³uszne i niewinne siê opowiadamy. Ale tym, którzy pierwszy raz to wszystko widz±, bo dopiero dorastaj± i kto¶ im Amerykê odkrywa, a o Ameryce pojêcia nie ma, wiêc tym m³odszym rozmówcom warto kogo¶ znaj±cego Amerykê przedstawiæ.

Drodzy, znacznie m³odsi ode mnie, którzy tu zawitali. Nie mam dowodów na s³uszno¶æ ani racji do rozdania. To, co ja wiem ka¿dy mo¿e siê dowiedzieæ po przeczytaniu kilku tysiêcy stron dokumentów, pos³uchaniu pewnej ilo¶ci ludzi. Których ludzi? No w³a¶nie, je¶li mamy gotowe pogl±dy, bardzo ograniczamy wybór mówców, których nam warto s³uchaæ. Wiêc je¶li chcê przytoczyæ s³owa kogo¶, kto jest mi autorytetem, muszê wyja¶niæ czemu i Tobie warto tego cz³owieka pos³uchaæ.

On by³ czêsto bardzo daleki od moich postaw. My¶lê, ¿e Krzysztof Nawratek by siê zdumia³, ¿e przy moich do¶æ anarchistycznych nastawieniach tak uwa¿nie s³ucha³em do¶æ konserwatywnego Anglika ¿yj±cego w Stanach, który co tydzieñ rozmawia³ w BBC ze ¶wiatem swoim „Listem z Ameryki”. Letter from America. Robi³ to ponad 60 lat. Zacz±³ gdy mnie na ¶wiecie nie by³o. Czêsto nie przyjmowa³em jego przes³ania, nigdy nie mog³em go odrzuciæ bez przemy¶lenia. On zawsze mia³ swoje racje, godne uwagi i szacunku.

Alistair Cooke. 1908 – 2004. Cz³owiek, który ca³emu ¶wiatu wyja¶nia³ czym s± Stany. Robi³ to do koñca. I mój wk³ad do rozmowy to prze³o¿enie na polski (wiêkszej) czê¶ci jego felietonu z po³owy 2002 roku. Pos³uchaj, pomy¶l, proszê. Je¶li wolisz przeczytaæ po angielsku zapis jego audycji, tu go zamieszczam. Aha, komentarze – jak zawsze – s± otwarte, ka¿dy mo¿e pisaæ co chce, ale czasami autor gwa³towniejszej filipiki mo¿e odkryæ z przykro¶ci±, ¿e zmarnowa³ czas, bo mu usun±³em dzie³o. Mam nadziejê, ¿e to nie zdarzy siê, ale dobrze jest przypomnieæ, ¿e nie na wszystko siê zgadzam bez ustalenia szczegó³ów.

Alistair Cooke, 1 czerwca 2002

[atak z 9/11] zniszczy³ ikonê amerykañskiego kapitalizmu i jednocze¶nie podkre¶la³ rolê NYC jako tego, co Arabowie nazywaj± „stolic± ¿ydostwa” – któr± on jest, je¶li zwa¿yæ, ¿e w¶ród 280 milionów Amerykanów w Stanach jest sze¶æ milionów ¯ydów, a z nich dwa miliony mieszkaj± w tym mie¶cie. Gdy wielki przyp³yw imigrantów z centralnej i wschodniej Europy dotar³ do tych brzegów na prze³omie XIX i XX wieku, znaczn± wiêkszo¶æ tych przybyszów stanowili ¯ydzi uciekaj±cy przed pogromami w Rosji, Polsce, Niemczech i przed okrutnie d³ugimi terminami obowi±zkowej s³u¿by wojskowej.

Po przej¶ciu przez urz±d imigracyjny wiêkszo¶ci nie nêci³y oferty administratorów rolniczych maj±tków obiecuj±cych, ¿e po piêciu latach dobrych zbiorów na kawa³ku prerii dostali by ziemiê za darmo.

Znaczna ich czê¶æ, pamiêtna znanych prze¶ladowañ, osiada³a w pobli¿u swoich, w tym mie¶cie, ufaj±c w bezpieczeñstwo dziêki byciu razem i ciê¿ko pracowa³a w stosunkowej wolno¶ci.

Jak wiemy, niektórzy z nich ¶wietnie prosperowali i z pewno¶ci±, tak jak to by³o w moim rodzinnym Manchesterze, dodali miejscu kulturalnych tonów dziêki uprawianiu i sponsorowaniu sztuk plastycznych, muzyki, teatru.

Lecz jeszcze ca³kiem niedawno wiêkszo¶æ miejskiej populacji by³a po cichu antysemicka w uprzejmy, formalny sposób. Powinienem od razu wyja¶niæ co mam na my¶li mówi±c „ca³kiem niedawno”.

Gdy przed 52 laty szuka³em nowego, wiêkszego mieszkania, chodzi³em z przyjacielem po czê¶ci miasta, w której pierwotnie siê osiedli³em i któr± zawsze wola³em, o nazwie Upper East Side.

Przy ka¿dym bloku mieszkañ, gdzie stawali¶my przypatruj±c siê, nieodmiennie znajdowa³a siê prostok±tna drewniana tabliczka z polakierowanym czarnym t³em, na której piêknie wymalowane z³ociste litery g³osi³y, powiedzmy, „nowoczesne mieszkania, od trzech do o¶miu pokoi”.

Pod spodem zawsze sta³o napisane mniejszymi, z³oconymi literami jedyne s³owo: „zastrze¿one”. By³o tak normalne, ¿e siê go nawet nie zauwa¿a³o.

Mój przyjaciel, który by³ u mnie z wizyt±, gdy mieszka³em ju¿ tu z rok, spyta³ pewnego dnia: „nawiasem, co znaczy s³owo «zastrze¿one» u ciebie przy wej¶ciu?”

Bez zaj±kniêcia siê czy chwili zastanowienia siê powiedzia³em: „ach to, to znaczy, ¿e nie dla ¯ydów”.

„Aha” powiedzia³. To by³ rok 1937.

Cztery lata wcze¶niej gdy tu studiowa³em, czêsto widzia³em inn± tabliczkê wywieszon± w sklepach i w biurach zatrudnienia.

Sta³o na niej „Nina” – czyli N.I.N.A. Czêsto wypisane by³o ca³ymi s³owami: „No Irish Need Apply” (Irlandczycy nie potrzebuj± siê zg³aszaæ).

Ale na pocz±tku lat 40-tych ta irlandzka tabliczka znik³a. W owym czasie Irlandczycy i W³osi przewodzili w Partii Demokratycznej w Nowym Jorku i wkrótce potem mieli¶my paru ¿ydowskich burmistrzów.

Koniec „zastrze¿onych” znaków by³ efektem zdecydowanych dzia³añ gubernatora stanu Nowy Jork z owego okresu.

By³ to s³awny prokurator, którego ostatnio wspomnia³em: Thomas Dewey, Republikanin, któremu La Guardia powierzy³ zadanie rozprawienia siê z gangsterami.

Tak mu to dobrze posz³o, ¿e on sam zosta³ gubernatorem stanu.

By³ bardzo, bardzo dobrym gubernatorem. Obalenie wszystkich ograniczaj±cych klauzul w prawie mieszkaniowym (nie tylko wyra¼nych sformu³owañ o ograniczeniach) by³o detalem w godnym podziwu uczciwym statucie wynajmu, który pó¼niej sta³ siê prawem federalnym.

Dzi¶ nikt, ani zwyk³y obywatel, ani osoba publiczna, nie o¶mieli siê wys³owiæ odczuæ, które mog³y by byæ uznane za antysemickie. Co najmniej by by³a burza prasowa; w gorszych przypadkach proces s±dowy wytoczony przez stowarzyszenie anty-defamacyjne.

Widoczne proizraelskie nastawienie ka¿dego rz±du od Harry'ego Trumana – czyli do ponad 50 lat – nie bierze siê z oczywistej si³y nowojorskich g³osów, ¿ydowskich g³osów w wyborach, lecz z obaw prezydenta Trumana, ¿e gdy Palestyna przestawa³a byæ brytyjskim mandatem, Arabowie mogli podbiæ i zaw³adn±æ ca³± Jude±.

St±d wziê³o siê jego zdumiewaj±ce nastawanie, by pozwolono 100 tysi±com europejskich bezdomnych – bezdomnych ¯ydów – na osiedlenie siê w Palestynie w chwili gdy Brytyjczycy tracili tam kontrolê.

Przypomnijmy, ¿e by³ to okres, gdy antysemityzm wyniszczy³, wymordowa³, wiêkszo¶æ ¯ydów w Niemczech i by³ on powszechny w Austrii, Polsce, Zwi±zku Radzieckim. I z wszystkich g³ównych kombatantów Drugiej Wojny ¦wiatowej tylko Stany Zjednoczone, uosobione przez wp³ywowego prezydenta Trumana, by³y zdecydowane sprawiæ, by Izrael sta³ siê niepodleg³ym krajem, i utrzymaæ go jako godnego zaufania sprzymierzeñca Ameryki na Bliskim Wschodzie.

Obawiam siê, ¿e bez trudu przypomnimy, ¿e Wielka Brytania, maj±ca nadal wa¿ny g³os w kwestii przysz³o¶ci Palestyny, zgodzi³a siê na ten nap³yw europejskich ¯ydów pod warunkiem, ¿e Arabowie to zaaprobuj±.

Arabowie zdecydowanie nie zaaprobowali tego. I zapewne wtedy zaczê³y siê obecne k³opoty.

Izraelczycy nie czekali. Wiosn± 1948 roku og³osili, ¿e Izrael sta³ siê niepodleg³ym ¿ydowskim pañstwem w Palestynie.

I dos³ownie w pó³ godziny pó¼niej prezydent Truman og³osi³, ¿e Stany Zjednoczone by³y pierwszym obcym krajem, który uznawa³ Izrael.

Od tego okresu a¿ do dzi¶, przez 54 lata, g³ównym celem dzia³añ amerykañskiej polityki jest zabezpieczenie istnienia Izraela.

W ostatnich paru tygodniach ogl±dali¶my godne uwagi telewizyjne programy dokumentalne dotycz±ce arabskiego ¶wiata – wiele, wiele wywiadów z szefami zbrojnym grup, z handlarzami, z politykami, z ubogimi rodzinami najbardziej niepokoj±ce ze studentami, szczególnie z m³odymi studentkami.

Przera¿aj±ce w tuzinach wypowiadaj±cych siê osób, które ogl±da³em, by³ ich spokój, ich szczero¶æ, w¶ród kobiet wrêcz zakonna atmosfera po¶wiêcenia jednej sprawie – oddania ¿ycia dla zniszczenia ¯ydów i Izraela.

I bardzo czêsto obok sta³y ich matki, po prostu dumne z perspektywy, ¿e ich córki zostan± mêczennicami.

Najbardziej dla mnie rozpaczliw± cech± tych wszystkich wywiadów by³ pe³na zgoda m³odych w szczególno¶ci co do charakteru i polityki Stanów Zjednoczonych.

Przede wszystkim, ka¿dy udzielaj±cy wywiadu o¶wiadcza³ z powag± amerykañskim rozmówcom, ¿e Stany Zjednoczone by³y w pe³ni rz±dzone przez ¯ydów, ¿e Kongres by³ lokajem ¿ydowskich interesów, ¿e Amerykanie ogl±dali w tv wy³±cznie izraelski ogl±d przemocy – tylko zmar³ych i biednych w¶ród izraelskich rodzin.

Nigdy nie wyra¿ano totalnej ignorancji, przewa¿aj±cego przes±du, z tak± powag±, z takim spokojem.

Ka¿dy przechodzieñ, który nie mia³ osobistych do¶wiadczeñ ze Stanów Zjednoczonych, by³by sk³onny wierzyæ, ¿e wszystko to by³o prawd±. [...]

sobota, 10 stycznia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/10 08:27:06
Ale gdy go tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj± jak my indyki podróbkami, to jest wszystko w porz±dku.


stereotypy,stereotypy,stereotypy
-
2009/01/10 09:21:54
Hezbollah czy Hamas wystrzeliwuje rakiety, ginie 30. Izrael wysy³a F-16, ginie 300. Tak to mniej wiêcej wygl±da od lat, do tego siê chyba przyzwyczaili¶my. Ale teraz zginê³o ju¿ 800 Palestyñczyków. Nie wiem, nie znam siê, ale reakcja wygl±da na nieadekwatn±. Mo¿e chodzi o wci±gniêcie Iranu, ¿eby znale¼æ pretekst do zbombardowania reaktora w Bushehr? Reaktor ma byæ gotowy w po³owie roku, trzeba jeszcze poczekaæ, a¿ w³adza Obamy okrzepnie, timing wydaje siê niez³y. Izrael siê przecie¿ Hamasu nie boi, wiêc po co ta przesada?
-
2009/01/10 11:43:41
@Cyncynat: oparte na tysi±cach udokumentowanych przyk³adów czy wydziobane z czyjej¶ chorej fantazji? Bo stereotypem jest ka¿dy powszechnie przyjêty pogl±d, np. mówi±cy, ¿e we w³oskiej kuchni jest wiele makaronu.

@Kwik: odrzucenie jako¶ci argumentów jednej strony nie jest akceptowaniem racji wysuwanych przez stronê drug±. Ka¿de zaj¶cie zbrojne jest poprzedzone ci±giem innych faktów i tylko owe nieznane nam (na zawsze, zazwyczaj) fakty mog³y by wyja¶niæ rzeczywisty sens zjawisk. Mo¿liwe, ¿e to aktualne potrzeby izraelskiej polityki partyjnej. Ale wola³bym inne pytanie: czy istnieje na ¶wiecie kraj, który owe ataki rakietowe by rok po roku tolerowa³ wiedz±c, ¿e podk³adem ich jest teoria dotycz±ca Endlosung?

Moim g³ównym celem jest podsuniêcie do ogl±du tekstu, który przypomina jak ogromnym nonsensem jest bardzo rozpowszechniony refren o amerykañskich ¯ydach, którzy zdominowali politykê Stanów. Odrzucenie tego kretyñstwa z rozmów nie rozdaje stronom w konflikcie za¶wiadczeñ o s³uszno¶ci i o jej braku, a tylko oczyszcza trochê teren u³atwiaj±c wej¶cie racjonalnych argumentów. Nie wykluczone, ¿e takich jak ten, który w³a¶nie przedstawiasz.
-
2009/01/10 15:06:45
My¶lisz, ¿e rakiety wystrzeliwane z podk³adem bardziej przyjaznej teorii ³atwiej by³oby Izraelowi znie¶æ? Skuteczno¶æ ataków rakietowych organizacji na H nie jest na szczê¶cie imponuj±ca, choæ nie zamierzam nikogo przekonywaæ, ¿e da siê z tym ¿yæ.

Je¶li chodzi o akcje zbrojne to podejrzewam, ¿e ka¿dym cywilnym politykiem genera³owie krêc± jak chc±. A poniewa¿ triumwir Barak sam jest genera³em, wiêc hipotetyczna akcja przygotowywania podk³adu do ataku na irañski reaktor musia³aby mieæ jego pe³n± akceptacjê. Kampania wyborcza ma oczywi¶cie swoje prawa, ale rze¼ Palestyñczyków jako plakat wyborczy to jednak gruba przesada. Problemu palestyñskiego nie da siê w ten sposób rozwi±zaæ, a jakie¶ sukcesy trzeba przecie¿ mieæ. Naprawdê nie rozumiem, na co Izrael liczy, ale mo¿e chce byæ równie popularny jak USA w czasie wojny wietnamskiej.

Zgodzê siê natomiast, ¿e Ameryka ma wiêkszy wp³yw na politykê Izraela, ni¿ ¯ydzi na politykê Ameryki. I chcia³bym ten wp³yw zobaczyæ.
-
2009/01/10 15:19:09
Zgoda. Mogli by zacz±æ rozdaj±c bezwarunkowo dobrej (choæ niekoniecznie super - hiper technologicznie rozwiniête) jako¶ci szpitale po ma³ych arabskich miasteczkach, przecie¿ takie co¶ kosztuje plus-minus to samo co zaawansowany samolot bojowy. A dzia³a d³u¿ej. I móg³by byæ wyposa¿ony nawet w mini-minaret...
-
2009/01/10 15:23:56
Z rol± teorii przy wyrobie rakiet chodzi³o mi o potencja³ - w jakiej¶ cha³upie geniusz technologiczny siê wylêgnie i wymy¶li... Nawiasem, przypomnia³o mi siê, przyjaciel z Izraela zapytany czy s± k³opoty z arabskimi hackerami powiedzia³, ¿e s±, ale ¿e to ¿ydowscy hackerzy zaczêli wojnê podjazdow± wchodz±c na ró¿ne arabskie serwery. Przedtem by³ wzglêdny spokój.
-
2009/01/10 15:36:09
Problemu palestyñskiego nie da siê w ten sposób rozwi±zaæ
A w ogóle w jakikolwiek sposób siê da? Póki sami Palestyñczycby nie bêd± chcieli go rozwi±zaæ, to nie bêdzie on rozwi±zywalny. I nie chodzi tu chyba o jego rozwi±zanie, tylko o powstrzymanie rakietowych ataków Hamasu. Brak reakcji tylko by ich sk³oni³ do eskalacji, wiêc to co siê dzieje, staæ i tak by siê w pewnym momencie musia³o.

Kto¶ porówna³ walk± Palestyñczyków do polskiej partyzantki w czasie hitlerowskiej okupacji. Pomijaj±c fakty, ¿e nasi "le¶ni" nie u¿ywali swoich rodaków jako ¿ywych tarcz, nie cieszyli siê z masakr w³asnej ludno¶ci, zabijali nieraz w zamachach, ale wojskowych, nie cywilów.

Obie strony ponosz± winê za niekoñcz±cy siê konflikt. Ale mimo ¿e nie mogê zaakceptowaæ wielu posuniêæ Izraela, nie zgodzê siê na jednostronne obarczanie go odpowiedzialno¶ci±. Warto zwróciæ uwagê, ¿e nawet pañstwa arabskie jako¶ ma³o energicznie siê oburzaj±, ciekawe, czemu? Mo¿e po prostu zdaj± sobie sprawê, jak sprawy stoj± lepiej, ni¿ my tutaj (w ¶wiecie zachodnim)?
-
2009/01/10 16:57:41
"(...) ¶wiêto¶æ ¿ycia jest u ma³ego Palestyñczyka. Gdy go zabija izraelska, a raczej amerykañska kula. Ale gdy go tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj± jak my indyki podróbkami, to jest wszystko w porz±dku."

W porz±dku chyba tylko i wylacznie w oczach osob faszerujacych rzeczone wdzianka.

-
2009/01/10 17:25:43
Oraz osób, którym ideologicznie nas±czone my¶lenie o ¶wiecie zastêpuje rozumienie szczegó³ów. Jeste¶my z narodu, który jak niewiele innych rozumie znaczenie przekazywanych przez pokolenia nakazów: utrzymaj siê przy swoim jêzyku, swojej religii, swoim miejscu - ale przez ponad 120 lat to nie zdegenerowa³o siê do niewybiórczego mordowania kogokolwiek wyznaczanego etni± czy miejscem zamieszkania. Przecie¿ gdyby polskim dzieciom wpychano do g³ów tê mieszankê k³amstw i nienawisci, któr± wpychaj± w du¿ej czê¶ci muzu³mañskjiego ¶wiata, dzi¶ mieliby¶my kraj, w porównaniu z którym Mo³dowa czy Haiti by by³y oazami spokoju.
-
Go¶æ: AndrzejC, cache-1.haifa.ac.il
2009/01/10 17:35:32
Problem palestyñsko-¿ydowski jest rzeczywi¶cie trudny do rozwi±zania. Winê za sytuacjê trwaj±c± od ponad 60 lat ponosz± jednak alianci, którzy po II Wojnie ¦wiatowej zgodzili siê na powstanie Izraela przypisanego z definicji do konfliktu z Palestyñczykami. Z pewno¶ci± ¯ydom nale¿a³o siê w³asne pañstwo. Skoro jednak w wyniku wojny mo¿na by³o przesiedliæ miliony Polaków i Niemców, dlaczego nie zrobiono tego z Palestyñczykami? Oni przecie¿ popierali Hitlera przy eksterminacji ¯ydów. Widocznie wówczas alianci obawiali siê zbyt silnego Izraela. I teraz mamy nieustaj±cy konflikt, w którym ka¿da ze stron ma swoje silne argumenty, ¿e s³uszno¶æ jest po jej stronie. Rzeczywi¶cie, jak pisze Jurgi, jest ogromna ró¿nica miêdzy nasz± partyzantk± w czasie wojny, a obecnymi metodami Hamasu czy Hezbollahu. Poniewa¿ mieszkam przez kilka miesiêcy w Izraelu, to ju¿ mam trochê rozeznanie w tutejszej sytuacji. Widzê równie¿, ¿e zdecydowana wiêkszo¶æ Palestyñczyków (przynajmniej tych na Zachodnim Brzegu) to s± spokojni ludzie, którzy maj± do¶æ wojny i chc± ¿yæ w pokoju. Równie¿ Arabowie zamieszkuj±cy Izrael maj± tutaj pe³ne prawa i s± szanowanymi obywatelami, maj± nawet kilkunastoosobow± reprezentacjê w 120 osobowym Knessecie. Oni korzystaj± z tego standardu ¿ycia, jaki daje im Izrael. Studiuj± na Uniwersytecie w Haifie wspólnie z ¯ydami. By³em w³a¶nie dzisiaj u znajomego w jednej wiosce arabskiej ko³o Haify i widzia³em, ¿e Arabom w Izraelu ¿yje siê bardzo dobrze. Poza drobnymi incydentami (np. kilka miesiêcy temu w Akko) ¯ydzi dobrze dogaduj± siê z Arabami. Przechodz±c do rzeczy, dziwiê siê Hamasowi, ¿e nie chce siê dogadaæ z Izraelem. Jego g³ównym celem od wielu lat jest zepchniêcie ¯ydów do morza. Przecie¿ gdyby siê dogadali, mogliby ¿yæ za jaki¶ czas na takim poziomie jak izraelscy Arabowie. Zamieszkuj±cy tu Druzowie s± najbardziej lojalnymi obywatelami Izraela. S± bardzo cenionymi ¿o³nierzami izraelskimi. W konflikcie Izraela z Libanem walczyli nawet z tamtejszymi Druzami. A przecie¿ gdyby mieli takich przywódców jak Hamas, to ich sytuacja wygl±da³aby du¿o gorzej. Pyta³em siê tu równie¿, jaka jest w³a¶ciwie ró¿nica miêdzy tymi dobrymi Arabami zamieszuj±cymi Izrael, a Palestyñczykami z Autonomii. Dowiedzia³em siê, ¿e wszystko mia³o swój pocz±tek w roku 1948, gdy powsta³o pañstwo Izrael. Syria i Jordania nawo³ywa³a Arabów zamieszkuj±cych Palestynê, aby na tydzieñ ewakuowali siê ze swoich domów i przybyli do Syrii b±d¼ Jordanii. Jak tylko wygraj± oni wojnê z Izraelem (patrz zepchn± ¯ydów do morza), to zaraz ludzie ci wróc± do swoich domów. I czê¶æ pos³ucha³a Syriê i Jordaniê. Ale wojnê wygrali niespodziewanie ¯ydzi, mimo ¿e byli w mniejszo¶ci. W wyniku tego ci Palestyñczycy, którzy uciekli, nie mieli pó¼niej prawa powrotu. I w³a¶nie oni i ich potomkowie s± teraz tymi z³ymi Palestyñczykami. Du¿a czê¶æ z nich niezas³u¿enie, bo urodzili siê ju¿ po tym pierwszym konflikcie. Osobi¶cie te¿ uwa¿am, ¿e reakcja Izraela by³a nieadekwatna do sytauacji. Ale, jak pisze andsol, ciekawe jak by¶my my reagowali, gdyby Bia³oru¶ od o¶miu lat ostrzeliwa³a rakietami nasze przygraniczne miejscowo¶ci. Mo¿na powiedzie, ¿e w wyniku tych ataków zginê³o tylko 18 ¯ydów na zrzuconych 9000 rakiet i mo¼dzierzy, to rzeczywi¶cie niewiele. Ale ci, co ¿yj± w promieniu 50 km od Strefy Gazy, ¿yj± w ci±g³ym strachu, ¿e to w³a¶nie na ich dom spadnie zaraz rakieta. Mogê wiêc zrozumieæ rz±d Izraela, ¿e zdecydowa³ siê na akcjê. Trudno mi jednoznacznie oceniæ, czy mo¿na by³o unikn±æ ¶mierci a¿ tylu cywili.
-
2009/01/10 20:02:57
mimo posiadanej wiedzy historycznej, i skromnie zakrojonej ¶wiadomo¶ci jakie jest stanowisko i jaki wachlarz racji ka¿dej ze stron, nie umiem zachowaæ "obiektywnej postawy" wobec zjawiska zamachów samobójczych. W XIX wieku tyle narodów walczy³o o w³asne pañstwa, ale ostatecznie poza korzystnym splotem miêdzynarodowych uwarunkowañ niepodleg³o¶æ dawa³a im przede wszystkim umiejêtno¶æ podjêcia koncyliacyjnych kroków, ta ca³a "dyplomatyczna praca u podstaw", w ka¿dym razie o wiele bardziej ni¿ krwawe jatki. Nawet je¶li rzadko mog³o za tym i¶æ poczucie, ¿e ostateczny wynik jest dla narodu sprawiedliwy czy w pe³ni satysfakcjonuj±cy... W koñcu IRA ostatecznie da³a sobie spokój. A ju¿ terroryzm w tak skrajnej postaci, z tym potwornym kultem mêczenników jak dla mnie (i pewnie nie tylko) przeczy zdroworozs±dkowej zasadzie, ¿e ¶rodki nie powinny uniemo¿liwiaæ osi±gniêcia celu. To droga donik±d. Je¿eli Palestyñczycy nie ucz± w³asnych dzieci umiejêtno¶ci ¿ycia z my¶l± o przysz³o¶ci, to jak ich przysz³e pokolenia bêd± funkcjonowaæ w tym, co ostatecznie kiedy¶ stanowiæ bêdzie ich pañstwo? (je¶li do jakich¶ kompromisów kiedy¶ dojdzie).
-
2009/01/10 21:39:18
Kabiria: nie beda funkcjonowac. Funkcjonowanie Gazy opiera sie dzis i od wielu lat na pomocy zagranicznej. Gdyby - zalozmy - jakims cudem udalo sie otworzyc granice Gazy na osciez i rownoczesnie wstrzymac jakakolwiek pomoc, to nastapily zapewne jeden wielki chaos.
Ludzie ktorzy przez lata nie pracuja a utrzymuja sie z darow nabieraja tzw. "wyuczonej bezradnosci" i chca miec silnych przywodcow, ktorzy im "dadza" i rozwiaza ich problemy.
Hamas doskonale z tego zdaje sobie sprawe i za zadne skarby nie dopusci do normalizacji sytuacji, bo to byloby polityczne samobojstwo. Z ich punktu widzenia korzystniej jest draznic Izrael i poswiecic od czasu do czasu iles tam setek czy tysiecy cywili, bo to zapewnia im dalsze funkcjnowanie na dotychczasowych zasadach.

Kwik: Amerykanom w Iranie chodzi o cos zupelnie innego, budowa reaktora to pretekst i wygodna publiczna wymowka. Iran pracuje nad otworzeniem miedzynarodowej gieldy naftowej, na ktorej obowiazujaca waluta bylby nie dolar, ale euro.
TO jest znacznie wiekszym zagrozeniem dla imperium USA a nie jakies tam reaktory.
Przypominam, ze Saddam zostal zaatakowany wcale nie z powodu jakichs tam broni masowego razenia, o nie. Saddam chcial zaczac sprzedawac rope nie za dolary i USA nie moglo do tego dopuscic, bo w momencie kiedy dolar jako waluta rezerwowa swiata upadnie, upadnie tez USA. No, ale to odrebny temat.
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/10 21:46:34
oparte na tysi±cach udokumentowanych przyk³adów


Gdyby w tym pe³nym postêpowych idei ¶wiecie sam ¦w. Che Guevara pojawi³ siê i rzek³: ludzie, to wcale nie tak! odwrza¶niêto by mu spadaj na drzewo, bo ¶wiêto¶æ ¿ycia jest u ma³ego Palestyñczyka. Gdy go zabija izraelska, a raczej amerykañska kula. Ale gdy go tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj± jak my indyki podróbkami, to jest wszystko w porz±dku.

Zeby nie bylo jeszcze wiekszych nieporozumien, jakie mielismy wczesniej ( bo czesto jedziesz Andrzeju, jakimis piramidalnymi skrotami, a pozniej dziwisz sie, ze inna osoba tych skrotow nie rozumie i cos sobie dopowiada ) .
A wiec jedziemy, krok po kroku, przerwij mi, gdy znow nie rozszyfruje skrotu. Dziwisz sie, ze "postepowcow" (a coz to za slownictwo!), ktorych oburzaja smierci dzieci, nie oburza to, ze ktos wykorzystuje dzieci do wojny terrorystycznej z Izraelem. To baardzo pozytywne odczytanie tego co napisales, i za chwile sie tym zajme, ale najpierw pokaze mniej pozytywne, ale bardziej literalne odczytanie. Taki oto stereotyp nam zapodales: Malego Palestynczyka, *tego samego*, ktorego "tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj±" zabija kula izraelska, a postepowcy sa oburzeni. W Twoim stereotypie, Andrzeju, jest jednosc tego, kto niesie dynamit i tego kogo zabija kula izraelska (i nie otwieraj szeroko oczy ze zdumienia, bo jest to dokladnie to co sam napisales). Stereotyp, ktory usprawiedliwia dowolna smierc cywila, bo przeciez ow cywil niosl dynamit, ktory chcial, zapewne, uzyc w akcie terrorystycznym. I pewnie armia izraelska to wszystko udokumentowala: trup dziecka i dynamit, ktory owo dziecko przed chwila nioslo, trup, dynamit, trup, dynamit... i tak dalej *dla kazdej cywilnej ofiary*. Wskazesz mi, gdzie moge taka dokumentacje znalezc, czy mam uwierzyc w moc sprawcza Twojego stereotypu?
A wracajac do "postepowcow": potrafisz udokumentowac to, ze dla osob, ktorych oburzaja smierci Palestynczykow, akty terroryzmu "jest wszystko w porz±dku"? Czy tak Ci sie tylko napisalo?
-
2009/01/10 21:53:14
andsol: mnie to ze sluchasz konserwatystow nie dziwi. sklonnosci anarchistyczne nie sa z konserwatyzmem koniecznie sprzeczne. w Twoim przypadku sie przeplataja, co widac w Twoich wpisach i komentarzach od dosc dawna.
mnie generalnie malo rzeczy dziwi... sporo mnie martwi.
rowniez Twoj wpis przyjalem ze smutkiem... :(
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/10 22:05:10
a co do stereotypow. oczywiscie, ze nie sam stereotyp w sobie jest zly, lecz nieuzasadniona aplikacja stereotypu do konkretnej sytuacji. sam stereotyp "Polacy to antysemici i zlodzieje" nie jest az tak zly do momentu owej aplikacji, do momentu, gdy ktos do *Ciebie* podejdzie i bezpodstawnie nazwie Cie zlodziejem i antysemita. A gdys oburzony powiesz, ze to zaledwie paskudne stereotypy, uslyszysz cos o "tysi±cach udokumentowanych przyk³adów". I w tym momencie racje bys mial, gdybys, wkurwiony, zawolal: "A coz tysiace udokumentowanych przykladow maja do tysiac pierwszego nieudokumentowanego?".
-
2009/01/10 22:46:04
@Krzysztof: tak, warto¶æ etykietek pokazuje przepiêkny dawny tekst Ko³akowskiego; te podzia³y my¶lowe maj± tyle sensu co ustanawiane przez Bwana Kubwa granice w afrykañskich czy arabskich terytoriach. Mia³y co¶ systematyzowaæ, prowadz± tylko do zamieszania.

W zastosowaniu do wojen powiedzia³bym, ¿e to nie kierunki "prawo-lewo" wyznaczaj± nasze cz³owieczeñstwo. Nie dla odró¿niania siê wypracowan± oryginalno¶ci±, ale zmuszony do tych wniosków wielu, wielu relacjami my¶lê, ¿e je¶li widzieæ to od strony sztuki zabijania, du¿o wiêcej ni¿ ¶ródziemnomorskie cywilizacje maj± cz³owieczeñstwa przeró¿ne plemiona brazylijskich Indian (o innych nie wyra¿am siê, bo ma³o wiem o Inkach, Majach, Aztekach). Prawie zawsze akt zabicia i konsekwencje s± powi±zane ze skomplikowanymi rytua³ami, w porównaniu z tym europejskie czy bliskowschodnie eliminowanie wroga to pe³na dzicz. I to, owszem, jest bardzo smutne, ale martwi mnie nie brak arabskiego szacunku do cia³a zabitego wroga, ale nasza polska, coraz czê¶ciej spotykana krwio¿erczo¶æ - a mo¿e w³a¶ciwym s³owem by by³o padlino¿erczo¶æ, jaka¶ zaciek³a nienawi¶æ, której nie zmniejsza wcale zlikwidowanie wroga.

Mój wpis? Zapomnij o jego wstêpie. Nie by³ wa¿ny. Wpis mówi³ o widzeniu Stanów przez ¶wiat, o tym jak maj± byæ zdominowane przez ¯ydów. Raczej nie ma w±tpliwo¶ci, ¿e taki pogl±d jest do¶æ ³atwo przyswajany w Europie przez ludzi, którzy przecie¿ umiej± czytaæ i pisaæ, prawda?

@Cyncynat: nie wiem ku czemu zmierzasz i czemu ów kierunek masz za wa¿ny. Uwa¿asz, ¿e moje stereotypy nie by³y pierwszej jako¶ci? Nie ma sprawy, nie pope³ni³em b³êdów rozszerzenia, nie twierdzi³em, ¿e ka¿dy Arab wychowuje córkê na bombê. Pytanie w tym czy zjawisko jest dostatcznie czêste, by zdegenerowaæ palestyñskie ¿ycie spo³eczne. Nie by³em w Palestynie, ale w Pary¿u by³em zanurzony w ¶rodowisku arabskim, palestyñczycy, egipcjanie, inni - prawie przyjaciele. Nie byli przyjació³mi, bo by³a w nich ta zaciek³o¶æ - u wszystkich z owej kilkunastoosobowej grupy, gdy pada³o s³owo ¯yd czy Izrael opuszcza³a ich inteligencja, chêæ i zdolno¶æ rozumowania, stawali siê p³omiennymi sztandarami. Oddala³o to od nich.

Zamiast wdawaæ siê w pó³-akademickie dyskusje o stereotypach i o tym co jest w g³owach "postêpowców" (to nie ja takie miano pewnej odmianie pojêciowego McDonalda nadajê) chyba wiêcej sensu by by³o w pomy¶leniu o tym co Andrzej pisze. Palestyñczycy w Izraelu ¿yj±, rozwijaj± siê, maj± reprezentacjê polityczn±. Co my, którzy nie ¿yjemy na Bliskim Wschodzie, a umiemy czytaæ, pisaæ, mamy kontakty, co my mo¿emy uczyniæ, jakie postawy mo¿emy przyj±æ, by wzmacniaæ pozycjê podobnie my¶l±cych Arabów? Na rozmowy o jako¶ci stereotypów naprawdê szkoda naszego czasu.
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/10 23:09:32
Na rozmowy o jako¶ci stereotypów naprawdê szkoda naszego czasu.

swietnie. obys o tym pamietal, gdy nastepnym razem bedziesz kontemplowal podzielenie sie ze swiatem obrazliwym stereotypem. pomyslisz wtedy "ee, nie, szkoda czasu na stereotypy" i napiszesz cos ciekawszego.
a dlaczego ja uwazam ten kierunek za wazny? ano dlatego, ze obalanie glupich stereotypow uwazam za istotny kierunek w pracy na rzecz lepszego swiata. nie wiem czy zauwazyles, ale ten stereotyp jest czesto podawany jako uzasadnienie zabiania cywilow.

. Co my, którzy nie ¿yjemy na Bliskim Wschodzie, a umiemy czytaæ, pisaæ, mamy kontakty, co my mo¿emy uczyniæ, jakie postawy mo¿emy przyj±æ, by wzmacniaæ pozycjê podobnie my¶l±cych Arabów?

Dobre pytanie. Mozemy zaczac od tego, by nie powielac obrazliwych stereotypow, inaczej - z kim bedziemy rozmawiac? Na pewno nie z tymi "podobnie my¶l±cymi Arabami".
-
2009/01/11 00:30:16
@ Jurgi - porównywanie terrorystów Palestyñskich do polskiej partyzantki jest oczywi¶cie s³abym pomys³em. Ale argument "my¶my nie zabijali niemieckich cywilów" jest nieco absurdalny - a niby sk±d mieli¶my ich wzi±æ?

@ AndrzejC - nie jest prawd±, ¿e Arabowie zamieszkuj±cy Izrael maj± pe³ne prawa, bo nie chc± ich braæ do wojska (Druzów tak, mnie chodzi o Palestyñczyków). Potem wystarczy wymagaæ przy zatrudnieniu "odbycia s³u¿by wojskowej".

@ nina.mazur - czasem interesy Izraela i USA nie id± w parze pod rêkê, tak by³o ze zniszczeniem przez Izrael irackiego reaktora Osirak. Trwa³a wtedy wojna iracko-irañska z dyskretnym zaanga¿owaniem USA po stronie Iraku.
-
2009/01/11 05:21:29
Cyncynat: wiesz, bylam na Bliskim Wschodzie i nie spotkalam araba, ktoryby stosunek do Izraela mial neutralny. Przewaza postawa nienawisci.
Napewno nie kazdy Palestynczyk chce poswiecic dzieci na szahidow, ale wystarczy, ze cala reszta spoleczenstwa uwaza, ze to postawa bohaterska.
A tak niestety uwazaja.
I rzygac mi sie chce, jak ida sobie w USA demostracje z haslami "Zydzi spowrotem do pieca" albo "smierc wszystkim Zydom" i tego sie w newsach nie pokazuje, natomiast pokazuje sie placzace i zalane krwia dzieci palestynskie i ilu cywilow zginelo.
Rzadko sie mowi, ze Hamas ma sklady broni w szpitalach i szkolach, w domach cywili.
Jak armia Izraela zabila drugiego waznego w Hamasie razem z cala rodzina, to media podaly, ze zostal zabity razem z czterema zonami i wszystkimi dziecmi. A nie podaly, ze rodzina dostala przed atakiem telefon, zeby uciekali, ale zacny ojciec i glowa rodziny nikomu nie dal sie ruszyc.

to nie sa stereotypy, to fakty.
Izrael nie jest bez winy i w glorii bialej leliji, ale nie ma w konstytucji wpisanych punktow o walce dopoki ostatni Palestynczyk nie padnie martwy. A Hamas ma.
"Dzieñ s±du ostatecznego nie nadejdzie, dopóki muzu³manie nie stan± do walki z ¯ydami i zabij± ich. ¯ydzi bêd± chowaæ siê za ska³y i drzewa, a ska³y i drzewa bêd± wykrzykiwaæ: 'Muzu³maninie, jest tutaj ¯yd ukrywaj±cy siê za mn±, chod¼ i zabij go'."

-
Go¶æ: AndrzejC, cache-1.haifa.ac.il
2009/01/11 07:44:58
KwikMaz, nie masz racji, ¿e Arabowie mieszkaj±cy w Izraelu nie id± do wojska. Oni tylko nie maj± obowi±zku i¶æ do wojska, ale mog± i¶æ dobrowolnie (i czê¶æ z nich z tego korzysta). To jest chyba racjonalne, ¿e ¯ydzi nie zmuszaj± swoich Arabów, aby walczyli z Palestyñczykami.
Mówienie o tym, ¿e nasza partyzantka ró¿ni³a siê od Hamasu jest oczywi¶cie na miejscu, bo przede wszystkim nasi partyzanci nie u¿ywali ludno¶ci cywilnej jako tarczy, tylko chowali siê w lesie. Mogli poza tym zabijaæ ludno¶æ Himmlerstadt, (Zamo¶æ), które to miasto utworzono po wysiedleniu stamt±d Polaków, a tego nie robili.

Nina.Mazur, podoba mi siê Twoja wypowied¼ i z prawie wszystkim siê zgadzam, poza jednym wyj±tkiem. Porozmawiaj sobie przy jakiej¶ okazji z Arabami mieszkaj±cymi w Izraelu, a zobaczysz, ¿e maj± do ¯ydów stosunek przyjazny lub co najmniej neutralny. Mo¿na to naj³atwiej rozpoznaæ po tym jak Arabki rozmawiaj± z ¯ydówkami (³atwo to rozpoznaæ, bo nosz± przecie¿ inne stroje). Ile¿ to ja razy widzê na Uniwersytecie w Haifie takie rozmowy. Co prawda nic z nich nie rozumiem, ale przecie¿ widzê jaki jest ton rozmowy.
Dobrze piszesz, ¿e w konflikcie palestyñsko-izraelskim Izrael nie jest bez winy, co i ja bêd±c tu równie¿ czêsto zauwa¿am. Ale, jak to mówi stare arabskie przys³owie, gdzie drwa r±bi±, tam wióry lec±. By³em ¶wiadkiem kontroli granicznej, której poddawani byli Palestyñczycy na granicy z Zachodnim Brzegiem i uwa¿am, ¿e jest ona upokarzaj±ca. Taki sposób kontroli szkodzi wizerunkowi samego Izraela, choæ ma on prawo sprawdzaæ, czy nie szmugluje siê broni przez granicê.
-
2009/01/11 08:39:44
AndrzejC: zupe³nie niesamowit± jest organizacja "mamusiek".
Robia kobiety niesamowita robotê, ze tak powiem.

Jesli chodzi o arabow z Izraela to porozmawiam kiedy bede miala okazje - niestety nie zapowiada sie to zbyt predko :(
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/11 08:42:26
Nina, nie zalamuj mnie jeszcze bardziej. Jak prawdziwosc tego czy innego stereotypu ma sie do smierci konkretnego cywila? Ww stereotyp o dzieciach z dynamitem jest wykorzystywany do "uzasadniania" smierci konkretnych dzieci. Gorszego uzytku ze stereotypu trudno mi wyobrazic.
-
2009/01/11 08:57:11
cyncynat: czytaj ze zrozumieniem. To NIE JEST stereotyp, to FAKT. Zdarza sie.
Faktem rowniez jest, ze Palestynczycy w demokratycznych - jak twierdza - wyborach wybrali sobie Hamas na przywodcow.

Ja nic nie uzasadniam. Ja podaje fakty, ktore oficjalna prasa przemilcza.
Tam gdzie jest wojna zawsze sa ofiary. Co, Izrael ma przepraszac, ze w wyniku atakow rakietowych Hamasu zginelo "tylko" kilkudziesieciu cywilow? Ma przepraszac, ze sobie dobrze zorganizowal alarm przeciwrakietowy?

A dzieci zawsze - niestety - ponosza konsekwencje wyborow ich rodzicow. Ktos na Hamas glosowal i ktos go wybral, prawda? Dzieci tych, co wybrali Fatah, nie sa dzis bombardowani.

Takie zycie.
-
2009/01/11 08:59:25
cyncynat: i jeszcze jedno. Znaczace, ze przemilczasz FAKTY a chcesz dyskutowac o stereotypach. A co powiesz o statucie Hamasu? To tez stereotyp?
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/11 09:35:57
Nina, ja komentowalem to: "bo ¶wiêto¶æ ¿ycia jest u ma³ego Palestyñczyka. Gdy go zabija izraelska, a raczej amerykañska kula. Ale gdy go tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj± jak my indyki podróbkami, to jest wszystko w porz±dku."

twierdzisz, ze to "fakt"? a co do "umiejetnosci czytania" i takich tam - jeszcze troszke usenetowego flejma z twej strony u powendrujesz do KF.
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/11 09:37:15
sorry za orta.
-
2009/01/11 09:41:18
cyncynat: ale nie odpowiedziales na pytanie.

co do kill file: wisi miê to i powiewa od roku 1993 czyli od kiedy odkry³am Internet :)

So, go ahead, feel free :)
-
2009/01/11 09:45:56
cyncynat: a tak w ogole to ciut zabawnie... straszyc kogos kill file, kogos, kto komentuje wpisy na CZYIMS blogu, ktory to blog nie jest ani moim ani twoim.
Oczywiscie wlasciciel moze blokowac/moderowac etc. wedle widzimisie, jego prawo, ale ostrzezenia o KF od kogos, kto na blogu komentarze pisze sa po prostu bardzo zabawne.
Brzmia jak "oh, uderzylas mnie lopatka, to ja za kare zignoruje i nie pozycze ci wiaderka i pojde do domu obrazony ;)
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/11 09:49:26
zadalas z pol tuzina pytan, wszystkie sa tak glupie, ze obrazaja moja inteligencje. na razie idziesz do KF.
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/11 09:51:18
a cie Nina nie strasze, ja cie uprzejmie informuje - byloby troche niegrzecznie gdybys pisala do mnie nie wiedzac, ze wcale ci nie odpowiem.
-
2009/01/11 09:53:30
cyncynat: czuj sie obrazony :)
to bardzo dobrze wplywa na umys³, zwiñ skrzyd³a, dziób w kuper, byle przetrwaæ :))))
-
2009/01/11 12:19:07
Jeszcze jedna sprawa przemilczana jako¶ przez media. Izrael masê czasu ignorowa³ domowej roboty rakiety Hamasu. Ofensywa ruszy³a, kiedy Hamas zacz±³ ostrzeliwaæ przy pomocy prawdziwych rakiet o du¿ym zasiêgu (produkcji chiñskiej), a w tym zasiêgu znalaz³y siê wa¿ne elementy infrastruktury. Do tego istnia³a gro¼ba, ¿e Hamas lada moment wejdzie w posiedanie rakiet o zasiêgu pozwalaj±cym raziæ (skutecznie!) niemal ca³e terytorium Izraela.
Amatroskie Kasamy czêsto lecia³y nie tam, gdzie mia³y i spada³y na palestyñskie domy, ciekawe, ile osób ucierpia³o. Ale mo¿e to niewa¿ne, win± i tak fanatycy obarczali na pewno Izrael.

I jeszcze jedno wa¿en spostrze¿enie. Hamas zosta³ wybrany przez Palestyñczyków do rz±dzenia, zatem stanowi OFICJALNY RZ¡D I ARMIÊ tego narodu, a nie jak±¶ podziemn± organizacjê. Zatem wystrzelone przez niego rakiety to ju¿ nie akt terrorystyczny, tylko rozpoczêcie wojny miêdzy pañstwami. Warto o tym pamiêtaæ. I niech kto¶ mi poka¿e pañstwo, które atakowane przez armiê wrogiego s±siada nie bêdzie siê broniæ i kontratakowaæ.
-
2009/01/11 12:46:13
@AndrzejC - te¿ nie wiem czy mam racjê, bo tylko czyta³em, nie wiem czy wymaganie "odbycia s³u¿by wojskowej" bez zwi±zku z oferowan± prac± jest powszechnym zjawiskiem. I raczej tê praktykê mia³em na my¶li, bo niechêæ do przyjmowania Palestyñczyków do izraelskiej armii wydaje siê uzasadniona.

Stan na dzi¶: 850 Palestyñczyków i 13 Izraelczyków zginê³o po 16 dniach walk (za BBC), dane niepotwierdzone, Izrael nie wpuszcza zagranicznych dziennikarzy.
-
2009/01/11 22:04:26
Jurgi: jest dokladnie jak mowisz, wiekszosc mediow jednak patrzy na konflikt z punktu widzenia palestynskiego tj. Izrael nie ma prawa sie bronic, albowiem jego istnienie jest przyczyna calego konfliktu i to wszystko ich wina. I dlatego zawsze sa agresorami...

Nikt jakos nie chce pamietac, ze kazda z wojen toczonych przez Izrael po jego powstaniu NIE BYLA wywolana przez Izrael.
-
2009/01/12 04:30:07
@Cyncynat: gdy we wpisie z 'time stamp' 2009/01/10 23:09:32 poucza³e¶ mnie co i jak powinienem napisaæ i czym siê zajmowaæ dla "pracy na rzecz lepszego swiata", nie mia³em wyboru, w pewnych sytuacjach gospodarz musi zmilczeæ i liczyæ na pomy¶lny bieg dalszej rozmowy.

Taki pomy¶lny bieg pojawi³ siê, ale pó¼niej powiem co z nim zrobi³e¶.

Oczywi¶cie najnieprzyjemniejsze w Twojej wypowiedzi (a jest to tendencja do¶æ czêsta w Twoich uwagach) jest interpretowanie wpisów w najbardziej zaostrzony sposób, doszukuj±c siê w nich niemi³ych konsekwencji. A pisz±cy nie musi zastrzegaæ siê i je wymijaæ, bo blog to w miarê mo¿liwo¶ci przyjazna rozmowa, wymiana uwag miêdzy lud¼mi o do¶æ zbli¿onym ogl±dzie ¶wiata, a nie rozprawa naukowa naje¿ona przypisami i dokumentacj±, przygotowana na atak zespo³u egzaminacyjnego.

Szczególnie niemi³e, a mo¿e i wrêcz obra¼liwie (co oczywi¶cie chrzaniê, nie mam czasu na obra¿anie siê za ka¿dym razem gdy kto¶ napisze co¶ szybciej ni¿ pomy¶li) jest sugerowanie - co zaserwowa³e¶ tak mi jak i Ninie - ¿e osoba u¿ywaj±ca jakiego¶ stereotypu w istocie rozszerza go automatycznie na wszystkie przypadki, czyli dopisujesz ludziom kwantyfikator uniwersalny gdy tekst nie daje Ci do tego ¿adnych pretekstów. To jest co¶ co ¿yje w Twoim odczycie, nie w moim tek¶cie.

Stanowczo obstajê przy sensowno¶ci stereotypu o rodzicach arabskich przygotowuj±cych swe dzieci na ¶mieræ dlatego, ¿e oni chc± zabijaæ ¯ydów - i nie ma znaczenia czy ten opis dotyczny 3% czy 10% Palestyñczyków z Gazy, zjawisko istnieje, wielokrotnie udokumentowane i gro¼ne.

Dalej o stereotypach: nigdy przenigdy nie s³ysza³em np. o tym, by ludzie dobrej woli z Konina napisali list do w³adz Hamasu, ¿e choæ bardzo ¯ydów nie lubi± i ¿ycz± sukcesów Palestyñczykom, to uwa¿aj± za niedopuszczalne takie wychowanie Palestyñskich dzieci. Nigdy nie s³ysza³em, by kto¶ sugerowa³, ¿e skoro odbiera siê prawa rodzicielskie ludziom daj±cym dzieciom wódkê na u¶pienie to powinno siê te¿ pozbawiæ praw rodzicielskich wytr±conych z emocjonalnej równowagi fanatyków zbrodni. Natomiast robi siê zestawienia liczbowe ofiar (w liczbach absolutnych, nie w stosunku do masy chêtnych do wej¶cia do konfliktu) i gdy tylko okazuje siê, ¿e ¯ydzi zbyt starannie siê broni±, robi siê demonstracje przeciw wojnie. Izraelskiej wojnie, rzecz jasna, bo ostrza³ przez granicê przy takich rachunkach arabsk± wojn± nie jest.

Za chwilê do³o¿ê wpis z relacj± o pro-izraelskiej demonstracji, oczywi¶cie to Twoje prawo widzieæ j± jako dalsze podkre¶lanie stereotypu o krwio¿erczych Palestyñczykach. Klasyfikuj jak chcesz, ale wiarogodno¶ci relacji podwa¿yæ nie zdo³asz.

Ok, teraz o owym pomy¶lnym biegu. Odetchn±³em z ulg± gdy zobaczy³em wpis Niny
(2009/01/11 05:21:29) - my¶la³em, ¿e po nim trochê lepiej zrozumiesz, ze gdy opinie maj± oparcie w faktach, nie powinno odrzucaæ siê ich tylko dlatego, ¿e mog± byæ przez kogo¶ wykrzywione i ¿e nie jest sensowne wykrzywiaæ siê na nie tylko dlatego, ¿e kto¶ mo¿e im nadaæ zbyt szerok± interpretacjê. Ale zamiast tego zobaczy³em bardzo niskiej klasy demagogiê:

Jak prawdziwosc tego czy innego stereotypu ma sie do smierci konkretnego cywila? Ww stereotyp o dzieciach z dynamitem jest wykorzystywany do "uzasadniania" smierci konkretnych dzieci.

S³uchaj, je¶li to ma dowie¶æ, ¿e Ty i tylko Ty masz wra¿liwo¶æ na ¶mieræ jednostek a oponuj±cy Ci broni± wy³±cznie politycznych racji Izraela, to muszê Ciê spytaæ: czy masz pewno¶æ, ¿e to ze mn± w ten sposób rozmawiasz? Czy tu jest tylko scena, a widownia jest gdzie indziej?

W±tek KF mo¿e byæ moj± win±, we wpisie mówi³em o czym¶ podobnym, bo siê obawia³em, ¿e jaki¶ ob³±kaniec zechce wklejaæ tu przemówienie Bermana do kadr UB. Ale co tu robi banowanie Niny???
-
Go¶æ: cyncynat, 83.230.186.1*
2009/01/12 05:31:47
przykro mi - nie wydaje mi sie, ze zrozumiales co napisalem; ostatnia mini-proba, jesli nie przekona, uznaj to za porazke moich zdolnosci pisarskich i daj nam obu z tym spokoj.
w konflikcie w Gazie ginie ostatnio sporo cywilnej ludnosci. ginie dosc przypadkowo - nie bylo zadnego sadu, nikt im nie udowodnil zadnej winy. nie wypowiadam sie w kwestii "co powinien byl zrobic Izrael", nie jestem przeciwko zbrojnej interwencji jako takiej, ale ubolewam nad smiercia przypadkowych osob i nie podobaja mi sie wsrod tzw zwolennikow Izraela takie tendencje:
1) podzielenia wszystkich na "prawych zwolennikow Izraela" i zydozercow
2) roznorakie bardziej lub jeszcze bardziej (as opposed to "mniej lub bardziej") prostackie tlumaczenia smierci przypadkowych osob

Wsrod racjonalizacji tych przypadkowych smierci sa tez takie opinie, ze przeciez tam - w Gazie - *wszyscy* sa odpowiedzialni za zbrodnie Hamasu, wiec gina zawsze *winni*. To strasznie paskudna rzecz - odpowiedzialnosc zbiorowa, zwlaszcza, gdy cena jest zycie. Dolozyles imo do tego swoj niechlubny kamyczek w postaci zreprodukowania stereotypu, ze w Gazie zabite dziecko - jest dzieckiem winnym, dzieckiem z dynamitem. Powielajac taki schemat przyczyniasz sie do jego utrwalenia i do dalszych usprawiedliwien zbiorowej odpowiedzialnosci. Jesli chciales zwrocic uwage na to, ze w Gazie dzieci sie wychowuje w atmosferze nienawisci (a zgadzam sie, ze to problem), to wybrales wyjatkowo niefortunny schemat na ilustracje: zabite dziecko=dziecko z dynamitem. Zwrocilem Ci na to uwage, ale cos nie dociera.
[oraz: imputujesz tzw 'postepowcom' niewrazliwosc na ofiary Hamasu, czym mnie np obrazasz. to akurat zlewam, choc uwage Ci zwrocilem.]


Piszesz:
S³uchaj, je¶li to ma dowie¶æ, ¿e Ty i tylko Ty masz wra¿liwo¶æ na ¶mieræ jednostek a oponuj±cy Ci broni± wy³±cznie politycznych racji Izraela, to muszê Ciê spytaæ: czy masz pewno¶æ, ¿e to ze mn± w ten sposób rozmawiasz?

Po pierwsze - wciskasz mi w brzuch nie moje slowa, nic nie pisalem o politycznych racjach Izraela, ani nie sugerowalem innym politycznych motywacji. Nieladnie, zakladam, ze postarasz sie unikac takich zagran. Stawiasz jednak wazniejsze pytanie: "czy masz pewno¶æ, ¿e to ze mn± w ten sposób rozmawiasz?". Krok po kroku Ci wyjasnilem co mi sie nie podoba w stereotypie, ktory zreprodukowales, zatem mozesz mi wykazac bledne odczytanie *na moim tekscie* zamiast zadawania retorycznych pytan. Jesli moje odczytanie bylo spojne, to mozesz miec pretensje tylko do siebie, jesli nie - mozesz mi niespojnosc wytknac.



jeszcze sprostowanie: zadnego banowania Niny nie bylo, wsadzanie do KF, to usenetowy synonim zaprzestania rozmawiania z kims. ja mam ostatnio niejako dosc "rozmawiania" z arturami nicponiami swiata tego, niezaleznie od ich plci. niektorych z nich z grzecznosci o tym informuje. na moj KF Nina sowicie zapracowala takim oto nicponizmem:
"A dzieci zawsze - niestety - ponosza konsekwencje wyborow ich rodzicow. Ktos na Hamas glosowal i ktos go wybral, prawda? Dzieci tych, co wybrali Fatah, nie sa dzis bombardowani.

Takie zycie."

to Twoja sprawa jakich nicponi (to od pewnego pana na S24) goscisz u siebie, ale mam nadzieje, ze uznajesz moje prawo do ignorowania kogo mi sie zechce.
-
2009/01/12 13:25:46
@Cyncynat: uwa¿am, ¿e nie popisa³e¶ siê w sztuce czytania ze zrozumieniem, wiêc rozpisa³e¶ siê o swojej interpretacji mojego wpisu, która z wpisem samym niewiele ma wspólnego. Co gorsza, nie zauwa¿am ¿adnego Twego kroku ku przyznaniu: "aha, wiêc ¼le zrozumia³em pisane s³owo".

Pisa³em o powszechnej hipokryzji i ignorancji otaczaj±cej ka¿de ¿ydowsko - arabskie starcie i o nader czêstym przypisywaniu demonicznej si³y amerykañskim ¯ydom, co jest oczywist± wspó³czesn± odmian± wiary w stare Protoko³y.

W pierwszym akapicie wyszydzam nastawienie ludzi, którzy maj± siê za postêpowych, wra¿liwych i uczciwych, wstrz±¶niêtych nag³± ¶mierci± palestyñskiego dziecka ale przez lata nie zauwa¿aj±cych, ¿e dziecko jest przygotowywane przez rodziców na gwa³town± ¶mieræ swoj± i nieznanych mu ludzi. Trzeba byæ bardzo zas³uchanym w swoje w³asne rozwa¿ania, by moje s³owa koñcz±ce akapit: "to jest wszystko w porz±dku" potraktowaæ jako moj± (cytujê Ciê) "racjonalizacjê przypadkowych ¶mierci". Je¶li ka¿d± figurê literack± bêdziesz traktowa³ jako zdanie w trybie oznajmuj±cym, czytanie moich tekstów bêdzie nieprzerwanym ci±giem oskar¿eñ i przypisywania obcych mi pojêæ

Nie zajmujê siê pisaniem komunikatów dla armii izraelsiej, wy¶miewam (bo nie mam innego narzêdzia na wyra¿enie mojego oburzenia tym zjawiskiem) fakt - zechciej to wreszcie zrozumieæ, fakt, nie stereotyp - dotycz±cy Bliskiego Wschodu. Znajduj±c w blogosferze ludzi aprobuj±cych ¶mieræ cywili, im, a nie mi t³umacz, ¿e ¼le czyni±.

Stereotyp, ze w Gazie zabite dziecko - jest dzieckiem winnym, dzieckiem z dynamitem to Twoja w³asno¶æ i przykre jest, ¿e takie przylepianie b³otka przynios³e¶ do mojej rozmowy.

Zamiast zaaplikowaæ Ninie podrêcznikowy argumentum ad hominem mog³e¶ zaj±æ siê jej argumentem brzmi±cym "A dzieci zawsze - niestety - ponosza konsekwencje wyborow ich rodzicow". Ale wolisz przylepiæ jej epitet, potem zignorowaæ tre¶æ jej wypowiedzi, a potem zapowiedzieæ, ¿e czego¶ nie bêdziesz czyta³. Czy tak w³a¶nie rozumiesz dyskusje?
-
2009/01/12 17:59:11
@ nina.mazur, andsol - niby wszystko siê zgadza:
a. Palestyñczycy w demokratycznych wyborach wybrali Hamas na przywódców.
b. Dzieci ponosz± konsekwencje wyborów ich rodziców.
c. Dzieci tych, co wybrali Fatah, nie s± dzi¶ bombardowane.
Ale bombardowane by³y wszystkie dzieci w strefie Gazy, tak¿e te, których rodzice nie g³osowali na Hamas.

Wojna wojn±, jednak wielu aspektów postêpowania Izraela nie da siê nijak usprawiedliwiæ:
news.bbc.co.uk/2/low/middle_east/7819261.stm
-
Go¶æ: cyncynat, 118-92-124-232.dsl.dyn.ihug.co.nz
2009/01/12 18:41:01
Stereotyp, ze w Gazie zabite dziecko - jest dzieckiem winnym, dzieckiem z dynamitem to Twoja w³asno¶æ i przykre jest, ¿e takie przylepianie b³otka przynios³e¶ do mojej rozmowy.

Gdy go zabija izraelska, a raczej amerykañska kula. Ale gdy go tata i mama na mêczennika szykuj± i dynamitem mu wdzianko faszeruj± jak my indyki podróbkami, to jest wszystko w porz±dku.

Drogi Andsolu, to zadna "moja wlasnosc", ani "blotko" - to interpretacja twoich slow; napisalem w saaamym poczatku "w Twoim stereotypie, Andrzeju, jest jednosc tego, kto niesie dynamit i tego kogo zabija kula izraelska" - miales sporo okazji by temu zaprzeczyc, wolales natomiast pisac i pisac i pisac jak to ja czytac nie umiem - wobec czego dzieki ci za "dyskusje", ale jesli myslisz, ze "przekonales" mnie tym powtarzaniem, to sie mylisz. Nie po raz pierwszy, zreszta, przytaczasz krzywdzace uogolnienia o innych narodowosciach, a nastepnie sie dziwisz reakcji. Poprzednim razem dzieliles sie ze swiatem swoimi przemysleniami o Chinczykach - teraz mysle, ze to nie byla odosobniona pomylka. Masz jeszcze czas by dotrzec do wniosku, ze stereotypy nie tylko o Zydach sa zle.

I nie bedziesz mi mowil z kim i jak mam dyskutowac.
A teraz EOT z mojej strony. I milego zycia.
-
2009/01/12 22:14:05
@Cyncynat: s³owo "interpretacja" nie jest nalepk± za¶wiadczaj±c± jako¶æ, oprócz interpretacji trafnych czy dopuszczalnych bywaj± te¿ zupe³nie nietrafne, niem±dre albo okropnie niem±dre. I gdy kiedy¶ pisa³em o dopuszczalno¶ci pomys³u nieparzystego zera (co by³o do¶wiadczeniem w sztuce definicji a nie arytmetyki) a jaki¶ m³odzik pospiesznie naprawiaj±cy ¶wiat cytowa³ mi definicje z Wikipedii, by mnie przekonaæ, ¿e jestem ignorantem, bo zero jest parzyste, to rozumia³em zjawisko, kto¶ mu psu³ pewniki i opowiada³ niezrozumia³e rzeczy, a chcia³ on zrozumieæ co¶ w 15 sekund. Ale je¶li zupe³nie absurdalne interpretacje moim s³owom nadaje cz³owiek, który jednak do¶æ czêsto mnie odwiedza i komentuje i móg³by pomy¶leæ w jakim zdaniu kto, do kogo i o czym mówi, i je¶li ten cz³owiek nastaje, ¿e jego interpretacja jest zasadna, to ani trochê nie rozumiem co nim kieruje, ale przypomina siê Arkady Rajkin z fraz± "udowodnij, ¿e nie jeste¶ wielb³±dem".

Nie zamierzam Ci mówiæ jak masz dyskutowaæ. Mo¿esz do woli u¿ywaæ nierzetelnych zagrañ, ale mojego uznanie to Ci nie przysporzy. Garbaty uk³on od nie-wielb³±da.

@Kwik: oczywi¶cie, ¿e wielu aspektów postêpowania Izraela nie da siê nijak usprawiedliwiæ. I my¶lê, ¿e ani w tej, ani w innych jego wojnach tego nie czyni³em. Czasami staram siê tylko zrozumieæ, wyobra¿aj±c sobie jak bym ja reagowa³. Gdybym by³ politykiem, albo chc±cym prze¿yæ ¿o³nierzem, albo kim¶ odnajduj±cym przyjemno¶æ w strzelaniu do ludzi, albo koleg± kogo¶, kto odnalaz³ w tym przyjemno¶æ. Wielokrotnie powodzenie takich æwiczeñ w my¶leniu pokazuje mi, ¿e mo¿e nie jestem od nich odmienny. Mo¿e wspólnie mamy sk³onno¶æ do okrucieñstwa, a mo¿e podobnie reagowaliby¶my, wrzuceni w okrutne sytuacje.

Nie wiem co mo¿e my¶leæ odstrzeliwuj±cy rakietê na blok mieszkalny, bo nie wiem jakie sa informacje, które posiada. Ale cokolwiek potrafiê sobie wyobraziæ, czy zrozumieæ, nigdy nie s³u¿y mi do usprawiedliwienia innych. Przypuszczam, ¿e usprawiedliwienia s± niemo¿liwe. Mo¿liwe i konieczne s± decyzje i zastanawiam siê jakie by by³y moje decyzje. Wiele strasznych rzeczy potrafiê sobie wyobraziæ. To ³atwe dla kogo¶, kto ¿y³ w XX wieku. Nie potrafiê jednak wyobraziæ sobie przygotowywania moich dzieci do jednoczesnej roli ofiar i m¶cicieli. To wykracza poza zakres pojêæ, które w³o¿y³a mi do g³owy rodzina, s±siedzi, szko³a, w³adze PRL, lektury, koledzy. To jest inny ¶wiat - i to wydaje mi siê najstraszniejsze.
-
Go¶æ: AndrzejC, cache-1.haifa.ac.il
2009/01/12 22:44:46
Drodzy dyskutanci, powoli przestajê rozumieæ cel tych Waszych dyskusji. Nie wiem jak Wy, ale ja przegl±dam blogi, aby siê dowiedzieæ, co inni my¶l± na dany temat, czasem co¶ dorzucê od siebie. Nie staram siê przy tym za wszelk± cenê przekonywaæ nikogo do swoich racji, staram siê raczej zrozumiec racje innych, bo wynikaj± one z ich do¶wiadczeñ, których ja nie posiadam. Nie zawsze siê z tym racjami zgadzam, ale czy mam prawo do tego, aby ich nawo³ywaæ aby przyjêli moje racje za swoje? Odnoszê wra¿enie, ¿e nie staracie siê zrozumieæ swojego rozmówcy, tylko w kó³ko mówicie, ¿e to ja mam racjê a nie ty. Z tego przecie¿ nic nie wynika. Zaczyna mi to przypominaæ polski Sejm. Opanujcie siê w koñcu, dali¶cie sobie po pysku a teraz wypijcie po jednym na pojednanie.
-
Go¶æ: cyncynat, tor-proxy.piirakka.com
2009/01/13 01:00:42
ale mnie to wkurza: prosze o EOT, a ciagle slysze o tym ze a to nie umiem czytac (zero szczegolow), a to moje interpretacje nie sa madre (zero szczegolow), a to moje praktyki z KF nie sa rzetelne (raczcie sie wreszcie zajac sprawami na ktore macie niezerowy wplyw; ales macie wyobrazenie o sobie!).

dobra, prosze mi wskazac moje "zupe³nie absurdalne interpretacje". zaczekam do konca dnia, a nastepnie - w razie niepojawienia sie wyluszczonych moicg "zupe³nie absurdalnych interpretacji" - wsadze rowniez Autora tego bloga do KF, jako osobe, ktora potrafi wyprodukowac 4 strony zarzutow z zerem uzasadnien. oj, obawiam sie, ze nie zdobede tym czym czyjes uznania, ale trudno - moze to przezyje, a moze nie.
-
2009/01/13 01:13:00
@Cyncynat: nie wiem jak Ci siê odwdziêczê.
-
2009/01/13 01:28:08
Tak, ale nawet je¶li s± tacy, którzy chc± odebraæ swoim dzieciom cz³owieczeñstwo i wychowaæ je na inteligentne bomby, to my mimo wszystko musimy oprzeæ siê pokusie i nadal widzieæ w ich dzieciach dzieci, a nie bomby do rozbrojenia. Inaczej ju¿ przegrali¶my.

Bo przecie¿ nie tylko o dzieci chodzi, tak¿e o nasze zasady. Pamiêtasz jak spanikowani angielscy policjanci zastrzelili Bogu ducha winnego Brazylijczyka w londyñskim metrze, kilka strza³ów w g³owê, zgodnie z izraelskimi naukami? Podobno nauki by³y nieco inne, ale zobacz jak niewiele potrzeba, by z porz±dnego angielskiego policjanta zrobiæ zabójcê. A jak zrozumiemy lekcjê z Gazy?
-
2009/01/13 01:36:55
Cyncynacie, odnoszê wra¿enie, ¿e jeste¶ generatorem nieporozumieñ. Przecie¿ na blogu sorela oberwa³e¶ za bycie syjonist±, zdaje siê za "bandytów z Hamasu" :)
"Jestem w stanie zrozumieæ, ale ne zaakceptowaæ!, wypociny cyncynata, bo jego rodzina siedzi w Izraelu, ale czemu Pan(i) rzyga woko³o syjonistyczn± propagand± niskiego lotu, tego nie pojmujê."
czerwoneiczarne.salon24.pl/379445.html
-
Go¶æ: cyncynat, tor-proxy.trit.net
2009/01/13 02:01:27
kwik, dobre to. nie zagladalem do sorela, wiec nawet nie zauwazylem. Nie wiem skad Jacek Michal wzial moja rodzine w Izraelu, dopowiedzial sobie to i owo i juz ma fakt. Juz mnie o te rodzine w Izraelu (i religie zydowska) pytal, ale nie odpowiadam na takie glupoty, wiec, pewnie tylko bardziej go utwierdzilem w jego teorii. Tak naprawde to ja mam najlepszego kumpla z podworka w Izraelu, tam sa tez moi ulubieni nauczyciele, oraz paru kolegow/kolezanek ze szkoly. Ale mojej rodziny tam akurat nie ma; znaczy ci, z rodziny, ktorzy by tam mogli pojechac z racji krwi (moja bialoruska czesc rodziny), po kilku miesiacach wrocili w poplochu i raczej dobrego zdania o Izraelu nie maja, a ich dzieci - w moim wieku - zdecydowanie wola Holandie, gdzie obecnie i mieszkaja.

Ale wracajac do nieporozumien: no ja tych strzelajacych do ludnosci cywilnej mam za bandziorow, wiec i hamasowcow mam za bandziorow. Czy to nie jest spojne?
-
2009/01/13 02:49:17
Cyncynacie, ró¿nica jest jednak taka, ¿e Izrael oficjalnie nie strzela do cywilów, natomiast takie przypadki regularnie siê powtarzaj±, a Human Rights Watch twierdzi, ¿e tylko znikoma czê¶æ (oko³o 5%) jest badana. Zdarza siê jednak skazanie winnego, jak w g³o¶nym przypadku Brytyjczyka ratuj±cego palestyñskie dzieci, zastrzelonego przez izraelskiego snajpera.
news.bbc.co.uk/2/hi/middle_east/4625355.stm
-
Go¶æ: cyncynat, c-24-128-247-45.hsd1.ma.comcast.net
2009/01/13 03:00:23
kwiku, wskazales na pewne roznicy; nie rozumiem tylko: czy to jakos sie ma do mojej kwalifikacji tych, co strzelaja do cywilow, jako bandytow? wlasciwie sie nie upieram przy "bandytach" - "sukinsyny" tez moga byc.
-
2009/01/13 03:41:30
@Kwik: dotychczas mówi³em o tym co inni mówi±, daj± do zrozumienia i jak widz± te dzieci i jak ju¿ parê razy Cyncynatowi stara³em siê wyja¶niæ, mam za totaln± hipokryzjê, ¿e gdy takie dziecko ginie w czasie wojny, ¶wiat zachodni dostrzega tragiczno¶æ tego faktu, ale gdy to dziecko jest przygotowywane przez swoich bliskich na ¶mieræ, to wiêkszo¶æ ludzi nie odczuwa potrzeby formu³owania protestów i wysy³ania not dyplomatycznych i robienia akcji prasowej. Powiedziane i powtórzone, tu nie mam nic do dodania. Ale wydaje siê, ¿e chcia³byæ ujrzeæ jakie¶ moje wyznanie wiary jak widzê przysz³o¶æ tych dzieci i ca³ego problemu.

Do tego mniej chêtnie siê biorê, bo polityczna futurologia jest blisk± krewn± astrologii, a to co ja widzê w gwiazdach nie jest ciep³ym, pomagaj±cym ¿yæ przes³aniem. I nie mam dostêpu do uprzywilejowanych ¼róde³ informacji, wiêc jest ma³o warte mówienie o moich pogl±dach. Ale je¶li chcesz... Do ka¿dego zdania podpiête jest niewidzialne zastrze¿enie "jak s±dzê" czy "jak mi siê zdaje.

1. Izrael jest normalnym zachodnim demokratycznym krajem. Zanik³a ideowa pasja, poczucie misji, zjawili siê skorumpowani politycy, manipulowanie swoim spo³eczeñstwem, g³upota wodolejstwa partyjnej polityki. Gdyby ludzie o anielskim cv nim kierowali, i tak by by³o trudno. Z tymi do¶æ parszywymi mordami ¶wiat ma ochotê tyle mieæ co i z naszymi bli¼niakami. Nawiasem, najwiêksze brazylijskie skandale o zachêcaniu kobiet do przyjazdu do pracy i sprzedawaniu ich do domów publicznych to historie powi±zane z izraelskimi "przedsiêbiorcami". Z takim pijarem daleko oni nie zajad±, lekki przechy³ w polityce Stanów czy pomniejszenie mo¿liwo¶ci ekonomicznych USA zostawi Izrael w sporej izolacji, i w takiej sytuacji mog± staæ siê kompletnie nieodpowiedzialni i nieprzewidywalni. Dlatego ¿yczê zdrowia Stanom.

2. Je¶li w ci±gu 60 lat ¶wiat Islamu nie dopracowa³ siê jednej jedynej sensownej koncepcji ¿ycia w realnym ¶wiecie, gdzie Izrael jest czym jest, ale przede wszystkim jest, to nie spodziewam siê zmian, których konsekwencje spo³eczne by by³y odczuwalne w nastêpnych 60 latach. Oczywi¶cie, osoby pokroju Edwarda Saida s± wa¿ne, ale w zachodniej, nie arabskiej my¶li.

3. Im brudniejszy gracz, tym chêtniej gra bliskowschodni± kart±. Rosji ostatnio tam nie po drodze i zreszt± stworzy³a sobie inne, ³atwiejsze do manipulowania fronty (arabscy "czerno¿opcy" nigdy nie byli ich godnymi zaufania partnerami), ale najohydniejsze dyktatury, egipska, syryjska, saudyjska, robi± co mog±, ¿eby spokoju tam nie by³o. Skoro Stany nie poradzi³y sobie z Libanem czy z Somali±, to lepiej nie liczyæ na inwazjê na Arabiê Saudyjsk± czy na Egipt. A bez g³êbokich zmian tutaj nie ma szansy na traktowanie Palestyñczyków jako ludzi, a nie kart.

4. Niektóre z dzieci ze zwichniêt± psychik± mo¿e przy olbrzymim wysi³ku zostan± odzyskane dla normalnego ¿ycia. Szanse mo¿na oceniaæ na przyk³adzie dzieci z Domów Dziecka z Sojuza. Tu szanse bêd± jeszcze mniejsze, bo dochodzi sk³adowa religijna.

5. Wiele bêdzie zale¿a³o od tych paru milionów muzu³manów w Europie Zachodniej. Od ich integrowania siê z przybranymi ojczyznami. Dotychczasowe postêpy sk³aniaj± do bardzo niepokoj±cych przewidywañ.

7. Podsumowanie: my¶lê, ¿e to jeden z wrz±cych kot³ów na ¶wiecie, wiêc prze¿ycie w XXIw. mo¿e okazaæ siê sztuk± jeszcze trudniejsz± ni¿ w poprzednim.


-
2009/01/13 07:54:28
Czy tylko hipokryzja? Mnie siê zdaje, ¿e od Izraela nadal oczekujemy tego, czego oczekujemy od normalnej zachodniej demokracji. A od wrogów Izraela - niestety - ju¿ od dawna nie oczekujemy zbyt wiele. Abstrahujê tu nieco od polskiej specyfiki, gdzie dochodzi jeszcze mieszanka niezdrowego antysemityzmu ze zdrowym wspó³czuciem dla podbitych narodów.

Izrael rozpychaj±c siê na terytoriach okupowanych albo bombarduj±c Bejrut bardzo ogranicza³ wybór koncepcji z nim wspó³¿ycia.

Sprawdzi³em te wybory z 2006, na Hamas g³osowa³o 44,45%, frekwencja w strefie Gazy wynios³a oko³o 75%. To oczywi¶cie nie by³o referendum "Czy chcê zgin±æ walcz±c z Izraelem", ale jednak wiêkszo¶æ na Hamas nie g³osowa³a.
-
2009/01/13 07:58:10
Cyncynacie, strzelanie do cywilów jest zawsze zbrodni±.