S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Czterotwarzowy, ale nie ¦wiatowid

sea monsters

Grafika z cyklu przedstawiaj±cego potwory morskie, autor to Laurentius Vaccarius. Z okolic roku 1600. Skan z pisma „Die Kunst” z nieokre¶lonego numeru.

poniedzia³ek, 26 stycznia 2009, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2009/01/26 10:47:57
Ma³a poprawka do tytu³u: je¶li chodzi o bóstwo, powinno byæ zdecydowanie "¦wiêtowit". ¦wiatowid to marka pralki.
-
2009/01/26 15:00:16
No rzeczywi¶cie, specjali¶ci mówi±, ¿e poprawnie to ¦wiêtowid, bardzo mi smutno z powodu mojej ignorancji. Ale przynajmniej nie pope³ni³em herezji. A jak Ty nazwa³e¶ naszego S³owiañskiego Pana Boga? "Bóstwo"?? Bóstwo to jak madame wyda w salonie piêkno¶ci trzy stówy na odm³odzenie siê o trzy lata. To mo¿e Peruna, Pogwizda i Jary³ê nazwiesz "bóstwami", hê?
-
2009/01/27 09:56:49
Oj, ¦wiêtowit, z "t" na koñcu bo to znaczy pan, z widzeniem wspólnego nic nie ma. Ano, jako¶ tak mi siê powiedzia³o, bo raczej u¿ywam samego imienia ni¿ nazwy "zawodu". ;)