|
Blog > Komentarze do wpisu
Chwila prawdy
Za parê godzin ¶wiat us³yszy piêkne s³owa, te s³owa wzrusz± miliony, wzruszone miliony bêd± odmienione i z³a na ¶wiecie bêdzie mniej. Amen. Nie dla prostaków zrozumienie dlaczego, gdy Obywatele mówi± piêkne s³owa, niewiele siê zmienia, ale gdy powie je Pierwszy Obywatel (w kraju, w którym George Washington odrzuci³ mo¿liwo¶æ zostania królem, w kraju, w którym powiedziano „We, the People”), wszystko bêdzie inaczej. Wiêc nie bêdê próbowa³. I nie bêdê analizowa³ cudu, którym Obama sprawi, ¿e kompletnie, widocznie z oddali i oczywi¶cie b³êdny model zjadania owocu przed wyhodowaniem go bêdzie rozwi±zaniem, choæ obecnie jest problemem. Jednak ³atwiej zrozumieæ jest ¶wiat konsumpcji, opiera siê on na mira¿u „posiadania”. Gdy ludzie my¶l±, ¿e co¶ maj±, inaczej dzia³aj±, wiêc ¶wiat siê zmienia, choæ nie ma ku temu przyczyn. Ale to nie mój show, choæ i do mnie mog± dolecieæ odpryski. Moj± jednak jest inna rzecz, podstawowa dla zachodniej cywilizacji, o ile taki twór w opinii wiêkszej czê¶ci ¶wiata jeszcze istnieje. Jest to sprawa jej zasad etycznych. Jednym z nielicznych istotnych osi±gniêæ tej cywilizacji z ostatnich kilkuset lat jest rozpowszechnienie wiary w niedopuszczalno¶æ tortur. Nadal wiêkszo¶æ osób akceptuje zabijanie w ró¿norakich formach (wojny, niedo¿ywianie ludzkich grup, brak ochrony przed chorobami powszechnymi w¶ród biedoty), dyskryminacjê (kobiet, pariasów Indii i Japonii, Czeczenów, homoseksualistów, ateistów) i wiele innych pandemicznych, odwiecznych katastrof spo³ecznych. Ale powiedziano NIE wzglêdem tortury. Ko¶cielne s±dy odda³y narzêdzia tortur muzeom, wojenne konwencje nie zabraniaj± zadania ¶mierci, ale nie przyzwalaj± na przed³u¿anie agonii w bolesnej i degraduj±cej (ofiary i katów) formie, wiêzienie przesta³o byæ o¶rodkiem zemsty a sta³o siê miejscem odosobnienia. W teorii. To idea³. Tylko idea³. Ale potê¿ny idea³. I rozprzestrzenia³ siê on, gdy znienacka najpotê¿niejsze pañstwo ¶wiata odrzuci³o go. Guantanamo samym usytuowaniem geograficznym mówi³o: tu prawa przez nas g³oszone nie obowi±zuj±. Przez 7 lat przelewano be³kot, eufemizmy, doubletalk, a¿ wreszcie komisje parlamentu tego kraju zmusi³y jego administracjê do wypowiedzenia s³owa: tortura. Pojêcie mia³o cia³o od lat. Ale teraz pojêcie znowu sta³o siê s³owem. I to ma potê¿ne konsekwencje. Bo gdzie jest zbrodnia, s± zbrodniarze. System prawny cywilizowanego ¶wiata jest gr±. Zasady gry s± powszechnie znane i dlatego dobrze graj±c zbrodniarze mog± wyj¶æ z niej ca³o. Ale wiedz±, ¿e nie s± bezkarni, poza prawem, poza ¶wiatem obawy i ryzyka. Zbrodniarze byli karani w Niemczech (w Zachodnich Niemczech) i w Japonii. Nie wszyscy, ale istnienie rozpraw i kary odmieni³o te kraje. Nie by³o ¿adnych s±dowych rozpraw czy nawet my¶li o nich w Rosji czy w Chinach i te kraje, gdzie do dzi¶ zbrodniarze i korzystaj±cy z ich zbrodni chodz± bez obaw przed rozpraw± czy kar±, sta³y siê tak¿e dlatego tym, czym s±. Tam nadal tortura to modus operandi zbrodniarzy. Obama og³osi w jednym ze swoich pierwszych aktów wykonawczych zamkniêcie wiêzienia z Guantanamo. Wys³owienie tego aktu powie nam czy Stany Zjednoczone Ameryki Pó³nocnej szukaj± swego moralnego odrodzenia czy tylko chc± kosmetycznej operacji, zaniku zmarszczek. Czy zbrodnia zostanie nazwana zbrodni± i w³adze policyjne bêd± stara³y siê dotrzeæ do zbrodniarzy? Do decydentów, nie do Private Doe, oddawanych telewizji na po¿arcie. Wkrótce dowiemy siê tego. Tylko to bêdzie informacj±. Reszta jest szumem. Dlatego bardzo uprzejmie proszê ka¿d± osobê chc±c± (warunkowo, rzecz jasna) broniæ tortur, by przed wypowiedzeniem pierwszego na ten temat s³owa jasno, g³o¶no i niedwuznacznie odpowiedzia³a na tak sformu³owane pytanie: Czy zgadzasz siê, ¿e ty czy twoi bliscy mog± byæ zatrzymywani przez pewne w³adze, których ogó³ znaæ nie bêdzie i których zasad dzia³ania nie poznasz (a je¶li poznasz, zabronione ci bêdzie mówienie o tym z kimkolwiek, nawet gdyby naprawa twego fizycznego i psychicznego zdrowia tego wymaga³a), o ile obecne w³adze kraju dojd± do przekonania, ¿e mo¿e to byæ stosowne dla zagwarantowania bezpieczeñstwa ogó³u? wtorek, 20 stycznia 2009, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2009/01/20 07:24:20
aaa i zeby nie bylo watpliwosci, ja sie bardzo ciesze, ze zyje w czasach kiedy (w niektorych panstwach) tortury nie sa juz obowiazkowym punktem programu po zatrzymaniu przez organa panstwowe.
Chociaz z drugiej strony masz racje o tyle, ze USA to panstwo policyjne, co najwyrazniej widac w razie zatrzymania przez policje kiedy zatrzymany NIE DAJ BOZE ma odmienne zdanie co do otaczajacego swiata - odmienne od tego, ktore maja policjanci. Iluz to ludzi zostalo w USA pobitych tylko i wylacznie dlatego, ze odwazyli sie otworzyc gebe w niewlasciwym momencie i domagac swoich praw, zagwarantowanych w konstytucji. Aha, i tutaj cokolwiek co idzie na record zostaje w nim na zawsze. Nie ma tak jak w Europie przedawnienia. 2009/01/20 10:20:46
No có¿, tortury s± skuteczne, a u¿yte by³y w celu dobrym i z umiarem. Chyba nawet nikt nie zgin±³. Równie skutecznie i z podobnym umiarem Izrael bombardowa³ niedawno cywilne osiedla w strefie Gazy. Je¶li to drugie da siê usprawiedliwiæ, to pierwsze te¿.
2009/01/20 11:08:47
Najbardziej niepokoj±cy jest fakt, ¿e prawdopodobnie (nieomal) ka¿dy w okre¶lonych okoliczno¶cich jest w stanie zamieniæ siê w kata, o czym pisze (d³ugo - prawie 500 stron) Philip Zimbardo w ksi±¿ce "Lucifer Effect".
2009/01/20 11:45:05
Kiedy przypomnê sobie, ile czasu up³ynê³o od zbrodni w My Lai do procesu i jaki by³ ostateczny wynik tego procesu, to nie mam ¿adnych z³udzeñ co do tego, co bêdzie. Amerykanie od wieków stosuj± zasadê "wszystkie zwierzêta s± równe, ale niektóre zwierzêta s± równiejsze". Nie bez powodu s± jedynym krajem cywilizacji transatlantyckiej, który ani nie ratyfikowa³ protoko³ów dodatkowych Konwencji Genewskiej (o zakazie atakowania ludno¶ci cywilnej, obiektów cywilnych, celowego niszczenia ¶rodków do ¿ycia i ¶rodowiska, oraz o prawach humanitarnych) ani nie przyst±pi³ do traktatu o Miêdzynarodowym Trybunale Karnym, ¶cigaj±cym zbrodnie wojenne, ludobójstwo i inne zbrodnie przeciw ludzko¶ci. Bezkarno¶æ wobec "obcych" nie widnieje co prawda wypisana na sztandarach US Army, ale zawsze by³a praktyczn± zasad±, jak± kierowa³o siê to pañstwo.
Nie wierzê, ¿eby ktokolwiek poniós³ jak±kolwiek znacz±c± karê za Guantanamo. Symboliczn± - byæ mo¿e. 2009/01/20 14:08:05
@ reniferiada - tak, to prawda, ale to czê¶ciowo "usprawiedliwia" tylko wykonawców, nie dyrygentów.
@ banderzwierz - i na drug± nó¿kê: do tej pory ci±gnie siê proces oskar¿onych o pod³o¿enie bomby w samolocie, który spad³ na Lockerbie 20 lat temu, zginê³o 270 osób. Albo: ilu Wietnamczyków zosta³o skazanych za torturowanie amerykañskich jeñców wojennych? 2009/01/20 16:48:29
Ilu Wietnamczyków zosta³o skazanych za torturowanie amerykañskich ¿o³nierzy? Ja chyba ¶niê! Amerykanie byli naje¼d¼cami w Wietnamie, spustoszyli kraj i mordowali ludno¶æ, dopuszczali siê haniebnych, bestialskich aktów wobec ludno¶ci cywilnej. Co wiêcej - do tej pory, po przegranej wojnie, dzia³aj± przeciwko zniszczonemu przez siebie krajowi. A ty siê pytasz, co Wietnamczycy zrobili wobec faktu, ¿e takich naje¼d¼ców torturowano? Nic.
Tak samo jak rz±d Zwi±zku Radzieckiego nic nie robi³ z przypadkami nieprzestrzegania przez Amiê Czerwon± praw humanitarnych wobec Niemców. Chcieli wojny totalnej, zachowywali siê jak bestie - i dostali wojnê totaln±, zostali potraktowani jak bestie.
Go¶æ: AndrzejC, cache-1.haifa.ac.il
2009/01/20 20:59:43
Mówiê to na pocz±tku, ¿eby sprawa by³a jasna: jestem zdecydowanym przeciwnikiem torturowania. Nie jestem jednak naiwny i zdajê sobie sprawê z tego, ¿e mo¿e ono pomóc przy znalezieniu terrorystów. Jak dobrze podkre¶li³e¶ Andrzeju, w³adze niektórych krajów stosuj± je dla zagwarantowania bezpieczeñstwa ogó³u . Mo¿na jednak zdaæ pytanie, jak daleko mo¿na posun±æ siê w ograniczeniu wolno¶ci jednostki dla dobra ogó³u. Tak na marginesie, pojêcie to jest bardzo mgliste, bo nie zawsze wiadomo co to jest dobro ogó³u. Czêsto jest to zabezpieczenie interesów okre¶lonej grupy spo³ecznej, maj±cej w tym momencie wiêksze wp³ywy.
Ale wróæmy do ograniczania wolno¶ci. Przeciez nawet prowadz±c samochód mogê ograniczaæ wolno¶æ innych ludzi, ba, mogê przez swoja nieostro¿n± jazdê nawet kogo¶ zabiæ lub spowodowaæ jego cierpienia. Zdarza siê to jednak zazwyczaj w sposób niezamierzony. Czy dla ofiary ma to jednak jakie¶ znaczenie, czy chcia³em j± zabiæ, czy nie? Czy ofiara mniej cierpi wiedz±c, ¿e sprawca by³ trze¼wy? Zagro¿enie tego typu dla zwyk³ego przechodnia jest nawet znacznie wiêksze ni¿ omy³kowe osadzenie go w Guantanamo jako rzekomego terrorystê. A jednak nadal za ma³o robimy, aby zminimalizowaæ szanse powa¿nego wypadku. Kiedy¶ ogl±da³em jaki¶ film na temat wypadków drogowych i jaki¶ ekspert powiedzia³, ¿e liczba zabitych przechodniów znacznie by siê zmniejszy³a, gdyby w kierownicy, zamiast poduszki powietrznej, by³ zainstalowany kolec. To oczywi¶cie absurd, ale obowi±zek zapinania pasów bezpieczeñstwa przez kierowcê jest przecie¿ równie¿ ma³o uzasadniony (podkre¶lam, obowi±zek, a nie mo¿liwo¶æ). Zwiêksza to wprawdzie bezpieczeñstwo kierowcy, a ten, czuj±c siê bezpieczniej, staje siê jednocze¶nie bardziej niebezpieczny dla otoczenia. W czyim wiêc interesie jest obowi±zek zapinania pasów, bo na pewno nie przechodniów. Zapytacie, o co mi w³a¶ciwie chodzi. Wiêc wam odpowiem. ¯yj±c w spo³eczeñstwie na okre¶lonym etapie rozwoju, chc±c nie chc±c, godzimy siê na ograniczenie, nawet w³asnej, wolno¶ci w imiê, czêsto nawet bli¿ej nieokre¶lonego, dobra ogó³u. Nale¿y zadaæ pytanie, jak daleko mo¿na siê posun±æ w tym ograniczeniu. Zgadzam siê, ¿e tortury powinny byæ zakazane, ale nawet wówczas, gdy bêd± zakazane, nie ustrze¿emy siê przecie¿ od ich stosowania. Sam nawet nie wiem, czy gdyby kto¶ uprowadzi³ moje dziecko, a jedyn± mo¿liwo¶ci± znalezienia go by³oby zastosowanie, nawet ostrej, przemocy wobec kogo¶, kto, w moim przekonaniu, w jej wyniku doprowadzi³by mnie do jego znalezienia, to czy w takim wypadku nie skorzysta³bym z takiego rozwi±zania. Powiecie, ¿e to jeszcze nie tortury. Zgoda. Ale jak d³ugo nale¿y stosowaæ przemoc fizyczn± wobec kogo¶, aby mo¿na by³o to ju¿ nazwaæ torturami? Ca³y czas uwa¿am, ¿e tortury powinny byæ zakazane. Tak samo zreszt± jak eutanazja. Stosuj±cy jedno, czy drugie, powinien przed s±dem odpowiadaæ za swoje czyny. I to s±d powinien wzi±æ pod uwagê ewentualne okoliczno¶ci czy te¿ powody dopuszczenia siê tego przestêpstwa. Oznacza to, ¿e mo¿e siê okazaæ, ¿e s±d uznaæ te powody za zasadne, zmniejszyæ wymiar kary, b±d¼ nawet od niej odst±piæ. Ale przecie¿ w przypadku Guantanamo mówimy o wy³±czeniu katów, a przede wszystkim zleceniodawców tortur, spod jurysdykcji s±dów i to uwa¿am za niedopuszczalne. Szczególnie w kraju takim jak Stany Zjednoczone, który chc± byæ wyznacznikiem standardów dla innych pañstw. Poza tym nie jest, przynajmniej dla mnie, pewne, czy torturuj±c prawdopodobnych terrorystów, na pewno zwiêkszamy globalne bezpieczeñstwo. Wiedz±c, ¿e w niektórych spo³eczno¶ciach istnieje potrzeba zemsty, odwetu, móg³bym przecie¿ czuæ siê mniej bezpiecznie, gdybym wiedzia³, ze w moim kraju torturuje siê terrorystów. No ale zobaczymy, co czas poka¿e. Kadencja Obamy ju¿ siê zaczê³a. 2009/01/20 22:24:45
@ banderzwierz czyli czasem wolno torturowaæ. Tych z³ych.
Zdaje siê wielu ¿o³nierzy amerykañskich w Wietnamie by³o z poboru, wcale siê do tej wojny nie rwali. A nawet w My Lai znalaz³o siê kilku, którzy próbowali ratowaæ Wietnamczyków. Wiêc ja bym ich tak hurtem nie torturowa³. W jednej jedynej sytuacji dopuszczam tortury - gdy czas nagli i nie widaæ innego sposobu uzyskania informacji ratuj±cej ludzkie ¿ycie. Ale i wtedy to bardzo ¶liska sprawa, wszystko zale¿y od rezultatu. 2009/01/21 00:32:18
@AndrzejC.: "...czy torturuj±c prawdopodobnych terrorystów, na pewno zwiêkszamy globalne bezpieczeñstwo"? Moim zdaniem prawie ca³a kwestia (wraz z rozga³êzieniami z uwag Banderzwierza i Kwika) tu siê zawrze je¶li dorzucimy nie wspomniany czynnik czasu. Co to znaczy "bezpieczeñstwo"? Na dzi¶? Wiêc pozornie praktyczne jawi siê wezwanie: "róbmy co trzeba zrobiæ, by broniæ naszych". Bo nie akceptujemy idei, ¿e kto¶ z naszych mo¿e przegraæ, znikn±æ. I nie mamy umiejêtno¶ci widzenia kwestii poza natychmiastowym ujêciem, wychodz±c poza zakres roku, w³asnego dojrza³ego wieku, nastêpnego pokolenia. To dotyczy te¿ konfliktu izraelsko - palestyñskiego. Nikt nie chce przegraæ dzi¶, wiêc dzi¶ strzela, mniej czy bardziej celnie. Ale ci, którzy prze¿yj±, ich dzieci, nie bêd± sk³onni zapomniæ. Mo¿e tortury w Guantanamo ustrzeg³y jaki¶ most w Stanach i tysi±c ludzkich ¿ywotów, ale po stu latach w ¶wiecie muzu³mañskim nie zapomn± nagich ch³opców obsikiwanych przez psy i przez to przez ca³y wiek paszport USA w wielu krajach bêdzie tarcz± strzelnicz± z napisem "10". Ludzie wiedz±, ¿e by³a historia, ale nie wierz± ¿e bêd± ni± dzisiejsze zbrodnie...
W l¿ejszym (choæ nie ca³kiem lekkim) tonie, nigdy nie my¶la³em w ten sposób o pasach bezpieczeñstwa czy o air-bag, ale my¶lê, ¿e znam kogo¶, kogo ten pomys³ bardzo rozbawi, bo tu jest spory potencja³ prowokacji. 2009/01/21 08:52:01
Kwik napisal:
"No có¿, tortury s± skuteczne, a u¿yte by³y w celu dobrym i z umiarem." - a skad u diabla wiesz, ze w celu dobrym i z umiarem? Bo tak ci media powiedzialy? A co jakbys mial nazwisko akurat pasujace do poszukiwanego (a takie przypadki SIE ZDAZRYLY) i zamknieto by Cie na 5 lat bez mozliwosci obrony, adwokata, czekogolwiek, i stosowano te "w dobrym celu i z umiarem" tortury? Tez bys mial takie poglady jak teraz? Problem z Guantanamo nie polegal na stosowaniu tortur jako takich, ale na tym, ze zamykano ludzi na podstawie PODEJRZEN, bez rozprawy, bez niczego, a potem ich torturowano. No bardzo kurde fajnie. Ja Ci gwarantuje, ze kiedy Ci wyrwa paznokcie albo zaczna razic pr±dem, to przyznasz sie do CZEGOKOLWIEK, byle by przestano. Podtapianie albo rozbieranie do naga i defekowanie na wiezniow to jest ze tak powiem mniej bolesne i male piwo. Jakos do mnie nie przemawia logika typu "niech sobie bedzie kara smierci, bo lepiej jak zabij± dziesieciu niewinnych, niz gdyby jeden winny mial sie wymknac". 2009/01/21 14:51:10
¯e z umiarem ³atwo poznaæ choæby po tym, ¿e torturowani nie przyznaj± siê do wszystkiego jak leci.
Byæ mo¿e warto zapoznaæ siê z histori± jednego z wypuszczonych, jak widaæ sprawa nie jest a¿ tak prosta, jak by siê chcia³o. en.wikipedia.org/wiki/Abdallah_Salih_al-Ajmi 2009/01/21 15:12:47
Nino, z Kwikiem wymieni³em ju¿ tu i na jego blogu tyle uwag o Ogólnych Atrybutach Maryni, ¿e mogê Ci dzi¶ daæ wymagane (w razie potrzeby tak¿e finansowe, na kaucjê s±dow±) gwarancje, ¿e wy¿ej wspomniany Kwik nie jest zwolennikiem logiki opisanej w Twoim ostatnim paragrafie - i ¿e nigdy (ani tu ani u siebie) nie ujawni³ poparcia dla takich pogl±dów. Wiêc rozmo¶æ siê spokojnie na foteliku i pozwól, ¿e spróbujê Ci co¶ wyinterpretowaæ.
Popatrz jeszcze raz na jego zdania (bez wydania os±du o nich przed ich odczytaniem): W jednej jedynej sytuacji dopuszczam tortury - gdy czas nagli i nie widaæ innego sposobu uzyskania informacji ratuj±cej ludzkie ¿ycie. Ale i wtedy to bardzo ¶liska sprawa, wszystko zale¿y od rezultatu. To nie jest doktryna z zapa³em propaguj±ca tortury a zdroworozs±dkowa uwaga, która nasunie siê zapewne wiêkszo¶ci ludzi w sytuacji ekstremalnego zagro¿enia czego¶ (kogo¶) im bliskiego. Istnienie takich powszechnych postaw chyba mo¿emy uznaæ za bezdyskusyjne, przypomnienie sobie, ¿e prawo odzwierciedla zaledwie ¶redni stan umys³ów miejsca i epoki jest truizmem, wiêc powiedzenie: "pojawienie siê postawy jest nieuchronne w praktyce" nie dowodzi zdziczenia etycznego rozmówcy a chêci rozwa¿enia sytuacji w jej praktycznym przebraniu. Ka¿dy zwi±zany z problemem (policja, SWAT, polityk) bêdzie musia³ co¶ zdecydowaæ w niewystarczaj±cym dla dobrych przemy¶leñ czasie. Najbardziej niepokoj±ca jest wymowa koñcowej i rzeczowej obserwacji Kwika, ¿e nasze przekonania mog± zale¿eæ nie od akcji, a od jej praktycznych konsekwencji. Jak wiesz zapewne du¿o lepiej ode mnie (bo to dla Ciebie, nie dla mnie jest codziennym chlebem testowanie interpretacji pogl±dów) linia interpretacyjna zale¿y od zdolno¶ci i sk³onno¶ci krytyka do wczucia siê w ¶wiat pojêciowy osoby, która przed³o¿y³a pogl±d. I tu zawsze maj± znaczenie elementy niedopowiedziane: kto, gdzie i do kogo mówi³, bo nikt nie rozwa³kowuje swojego wk³adu dyskusyjnego w stylu Barucha, dorabiaj±c mu wielolematowego ogona a¿ do Pierwszych Pojêæ. I w kontek¶cie rozmowy uwaga Kwika nie dopuszcza³a z³owrogiej interpretacji, któr± godnie i szlachetnie zaatakowa³a¶. Doceniam ale nie oklaskujê, podpisane: Twój Sancho Pancha. A skoro ju¿ siê tak rozpisa³em: koñcówka mego wpisu mia³a za do¶æ oczywiste, ¿e nie mo¿na ufaæ jakiemu¶ bli¿ej nie znanemu rz±dowi, ¿e nikt nie powinien mieæ a¿ tak wielkich prerogatyw, bo jak pisa³ Gary w "La Vie Devant Soi", policjant to zawsze skurwysyn. Ale okaza³o siê, ¿e kto¶ mo¿e mieæ du¿o wiêcej ni¿ ja zaufania do rz±du i w³adz i moje pytanie dla niego nie jest retoryczne, a wymaga rozwagi. Nie przewidzia³em tego, ale rozumiem. Nie poprê, ale przyznajê, ¿e nie ma tu automatycznych odpowiedzi. 2009/01/21 18:52:02
Nie, nie jestem. Ale przecie¿ nie startujemy w konkursie piêkno¶ci pogl±dów. Wierzê, ¿e postêp jest mo¿liwy, w koñcu ofiar z ludzi od kilkuset lat nigdzie siê nie sk³ada (chwa³a hiszpañskim konkwistadorom!), tortury pewnie te¿ musz± i¶æ do lamusa. Przecie¿ kto¶, kto wie, ¿e bêdzie torturowany, jest na to przygotowany - nawet gdyby chcia³, nic ciekawego nie powie. Natomiast gdy istnieje ju¿ powszechne przekonanie o niedopuszczalno¶ci tortur po³±czone z naiwn± wiar± w ich niestosowanie, to przez zaskoczenie mog± byæ skuteczne. Zdaje siê w³a¶nie to skusi³o Amerykanów. A teraz chyba wiêcej zale¿y od rzeczywistej skuteczno¶ci nieludzkich metod z Guantanamo, ni¿ od tego, jak zostan± przez nas ocenione. Chcia³bym wierzyæ, ¿e nie by³y wcale skuteczne i ¿e bêd± surowo os±dzone.
2009/01/21 21:48:21
Andsol: point taken.
Moim zdaniem jest ogromna roznica miedzy dwoma rzeczami: mamy prawo i konstytucje skonstruowana w ten sposob, ze zabrania wiezienia bez nakazu i zabrania tortur. W skrajnym wypadku wiadomo ze sluzby specjalne je zastosuja, ale wtedy powinny odpowiadac przed sadem i ten sad ma zdecydowac, czy ich uzycie bylo uzasadnione czy nie. Czyli, na zasadzie WYJATKU. Jesli zas prawo ustawimy sobie tak (a zrobiono to po wprowadzeniu patriot act i paru innych po 11 wrzesnia), ze Z GORY przewiduje mozliwosc takich dzialan - to ludzie to wykorzystaja bo zdaja sobie sprawe, ze beda bezkarni. Potem wystarczy podlac sosem odpowiedniej propagandy i juz. Mordowanie na wielka skale gotowe. Ze nie opowiadam bajek to kazdy, kto zna historie II wojny swiatowej wie. Takie sa mechanizmy. Wszystko co powyzej jest pogladem ogolnym, a nie polemika z Kwikiem ktorego poglady byc moze mylnie zinterpretowalam. I jeszcze jedno. Caly 11 wrzesnia by sie nie zdarzyl, gdyby wewnetrzne sluzby w USA wspolpracowaly normalnie ze soba i nie olewaly raportow oraz wiadomosci idacych od operacyjnych. Ale olaly a potem oczywiscie wszystko sie zwalilo na leb i trzeba bylo sie wykazac, ze sie cos robilo. To zrobili Guantanamo. Cud miod i malina, ze sie tak wyraze. Na rzygi wzbiera. 2009/01/21 22:57:16
Tak, Nino, tu pe³na zgoda. I w moim odczuciu szukanie sprawiedliwo¶ci nie mo¿e polegaæ na ujawnieniu, ¿e pan X kaza³ swemu psu co¶ zrobiæ z go³ym Pakistañczykiem, wiêc dostanie 3 lata i Fox oraz CNN chêtnie przyklasn±, bo to niereligijne i Hustler wykupi prawo do zdjêæ - bo to wszystko jest bicie pianki. Chodzi o orzeczenie przez trybuna³y, ¿e akty wykonawcze rani³y te i tamte punkty Konstytucji i dlatego paru nosicieli s³ynnych nazwisk bêdzie musia³o spêdziæ parê lat w zwyk³ym wiêzieniu.
Tak¿e pe³na zgoda co do 9-11, Karen Kwiatkowski (z mego blogrolla) dostarczy³a wystarczaj±cych dowodów, by rozgoniæ to ca³e towarzystwo po kurzych fermach i zatrudniæ odpowiedzialnych ludzi. |
|
To jest polityka a Obama glupi nie jest i nie bedzie sobie pod tylkiem dolkow kopal. Historia pokazuje ze prezydenci USA, ktorzy zadarli ze sluzbami specjalnymi i armia nie cieszyli sie zbyt dlugim zyciem ani zdrowiem...