|
Blog > Komentarze do wpisu
Czy byłby z ciebie Grek?
Domenico De Masi – La Fantasia e la Concretezza (2002), z rozdziału 6.
Teatr w Atenach miał 15.000 siedzeń i uczestniczenie w widowiskach było obowiązkowe: w ostatnich czterech dniach Wielkich Dionizjad wszyscy obywatele brali udział w dionizyjskiej procesji, byli obecni przy lirycznych konkursach chórów i wysłuchiwali co najmniej 20.000 linii z 15 czy 17 dzieł teatralnych, włączonych do programu. Czterdziestoletni Ateńczyk oglądał już przynajmniej 300 przedstawień teatralnych dramatów i komedii na tak wysokim poziomie, że do dzisiaj są one studiowane i recytowane na całym świecie. wtorek, 02 grudnia 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
tadekkuranda
2008/12/02 01:22:24
Wiele greckich budowli przetrwało. Nadal greckie amfiteatry można wypełnić taką jak niegdyś liczbą Greków. Są jak stare meble na strychu cywilizacji. Nawet Greków jest coś jakby więcej niż kiedykolwiek. I nie ma też poco udawać Greka.
2008/12/02 14:39:28
Ja tam lubie dobre widowiska, ale... Grecy budowali najczęściej przybytki kultury na wysokich górach, a to już jest pewien problem. Chyba, że miałabym niewolników i jakąś lektykę :)
2008/12/02 15:17:43
Nie byłby ze mnie Grek bo... nie mam czasu na rozrywki. A jak już, to w amfiteatrze zajmuję tylko jedno miejsce.
2008/12/02 16:15:44
@S_m: były by pewne kłopoty, bo - no wiesz, nie chcę Ci wypominać, ale wydajesię, że byłabyś kobietą... Ale powiedzmy, że jednak miałabyś prawa obywatelskie w Atenach. Wedle obliczeń De Masi, miałabyś 7 niewolników (43 tys. obywateli, 300 tys. niewolników). I podobno oni też nie za dużo pracowali. Mogliby odmówić noszenia Ciebie w nadgodzinach. A ile ważysz?
Pociesz się, że wedle jego obliczeń, pani domu w Stanach ma w tym przeliczeniu energetycznym koło 30 niewolników, ile z tych ichnich maszyn ma dziś Polka? Podejrzewam, że poniżej 20 niewolników nie schodzisz. @Tadek: no rzeczywiście, w Twoim opisie wyglądasz bardziej na perskiego niewolnika niż na ateńskiego obywatela. Ale na Twój kredyt zapiszę Ci, że gdy zaczynasz opowiadać, nie spisujesz się wcale gorzej niż Grek w czasie bankietu. (Tylko nie karz mnie za tę uwagę, ja nie narzekam, ja doceniam.) 2008/12/02 17:40:12
"Docenia się" kiedy np. mały koń ciągnie jak duży. Więc dzięki serdeczne za ten cierpki komplement. To apropo. Z tego co mówisz Andsolu wynika, że Greków na widowni było 29 razy mniej niż Persów (niewolników). Stąd też pewnie nastąpił upadek Greckiej cywilizacji bo jeśli np. połowa greckiej widowni nie zasypiała oglądając poraz setny śmiertelnie nudnej Antygony, to nawet gdyby zasnęła choćby połowa Persów to i tak Persów byłoby więcej o..... a nie chce mi się liczyć.
|
|