Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
A w roli żyrafy wystąpi...

Gdy pojawi się za chwilę trójkąt i kółko i kwadrat, ktoś może zakrzyknie: „andsol, to już było”, ale to prawda i nieprawda. To są te same słowa w zupełnie innych zdaniach. W innym zestawieniu treść będzie inna. Zaskakuje jak wiele niezłej elementarnej matematyki można pokazać używając tak niewielu prostych klocków.

Dzisiejsza bajka jest o żyrafie, której niby miało tu nie być, bo bajka jest z innego kraju, ale okazuje się, że żyrafy pojawiają się tam gdzie chcą. Dopiero pod koniec powiem kto tu robi za żyrafę i skąd bajkę wypożyczyłem. Teraz popatrz na ten trójkąt z kółkiem w środku. Wiesz, że trójkąt ma kąt prosty i krótsze boki mierzą a, b, a trzeci bok mierzy c. I zastanawiasz się jaki ma rozmiar największy możliwy wsadzony do trójkąta okrąg. Największy możliwy dotykałby wszystkich trzech boków (byłby do nich styczny). Nazywamy jego promień r i pytamy jak zależy ten nieznany r od znanych a,b,c.

Prostokątny trójkąt z wpisanym okręgiem

Na początek przypomnę, że wychodzące z wierzchołka oba odcinki trójkąta dochodzące do punktów kontaktu z okręgiem mają te same długości (potrafisz uzasadnić to? Po połączeniu wierzchołka z centrum okręgu dostanie się dwa „takie same”, czyli przystające trójkąty, prawda?) A druga uwaga, to o prostym wyrażeniu: ab/2 mierzącym pole trójkąta.

Otóż można zabrać się do roboty używając dwóch odmiennych technik, raz porównując dwie miary przeciwprostokątnej trójkąta, drugi raz mierząc na dwa sposoby jego pole.

Pierwsza technika

związki między promieniem i bokami

 

pokazuje, że (a-r)+(b-r)=c, czyli r=(a+b-c)/2.


A druga polega na porównaniu sumy pól trzech składowych (kolorowych) trójkątów z polem całości:

rozkład trójkąta na trzy trójkąty z wysokościami r

 

ar/2+br/2+cr/2=ab/2, czyli r=ab/(a+b+c).

Wyrażenia podające r wyglądają zupełnie inaczej, ale muszą być sobie równe, przecież wynik nie zależy od sposobu prowadzenia rozumowania! I jeśli porównamy to-to, dostaniemy opis jakiegoś związku między a, b i c. A r, jako przyzwoity katalizator, poszedł sobie gdzieś w niebyt:

(a+b-c)(a+b+c)=2ab

I troszkę cierpliwości prowadzi do żyra... do twierdzenia Pitagorasa:

a²+b²=c²

– nieoczekiwanie dostaliśmy jego nietypowy dowód .

To opowiadanko napisał David Perkins, ma ono tytuł A Serendipitous Proof i ukazało się przed 5 laty w sympatycznym pisemku matematycznym: The College Mathematic Journal, 34 (2003), 359-369. Można dać dzieciom do zabawy, w środku nie ma ołowiu ani gwałtownych scen.

sobota, 06 grudnia 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
Gość: Wiechu, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/12/06 10:27:58
Ciekawy jest ten dowodzik. Ciekawy, bo nie często w dowadach tw.Pitagorasa występuje okrąg.
A ilość dowodów tego twierdzenia jest "nieprzyzwoicie" duża. Grubo przekracza setkę.
I pomyśleć, na ile sposobów można pokazać jedną relację.
Wiechu.
-
2008/12/06 13:38:54
Wieśku, dowodów wygłówkowano duuużo więcej, przypuszczalnie ponad 400. Nie chcę rozwodzić się tu nad tym, bo zamierzam popełnić wpis na temat Loomisa, autora zbiorku tych dowodów - i przy okazji (jeśli Jurek zgodzi się) pokazać nasz dowód sprzed paru lat, z historią jego nieopublikowania.

To, co nazywasz sposobami pokazania jednej relacji wolę widzieć jako ujawnianie niespodziewanie gęstej sieci połączeń między pozornie prostymi wyjściowymi pojęciami i ich elementarnymi konsekwencjami.
-
Gość: Wiechu, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/12/06 14:15:52
Dla czego piszesz :" między _pozornie prostymi_ wyjściowymi pojęciami.." ?
A 'nawracając' do tw.Ptolemeusza, to znalazłem w sieci fajny, pomysłowy i prosty dowód tego twierdzenia. Być może jest autorstwa "właściciela" strony? Nie podaje tego i nie przywołuje autora. Jak Cię ciekawi, podeślę adres.
Wiechu.
-
2008/12/06 15:34:45
Nie miałbyś ochoty napisać tekst gościnny na niepublikowanym? Byłabym zaszczycona. Temat dowolny, temat przewodni - pisanie of kors:)
niepublikowany@gmail.com
-
2008/12/06 20:29:17
@Wiesiek: sieciowym odniesieniem do Ptolemeusza jestem jak najbardziej zainteresowany. Co do pozornie prostych, chodzi mi o to, że w zasadzie cała klasyczna geometria wychodzi z tej trójki: twierdzenie (czy aksjomat) Talesa, tw. o kącie centralnym, tw. Pitagorasa. Dalej jak weźmiesz rzutową, ale to już nie tak elementarne.

Ciągle jeszcze nawał pracy (dopiero wczoraj zaniosłem notki do instytutu), ale kiedyś ten list wyjdzie.

@Niepublikowany: wygląda na konsekwencję mojej wczorajszej wizyty u Was :) bardzo mi jest ta propozycja miła, wierzę, że wygrywa się drużynową grą a nie genialnymi jednostkami. Pomyślę co potrafię napisać, żeby zachęcić Was do przyjęcia mojego tekstu.
-
Gość: Wiechu, ici2.internetdsl.tpnet.pl
2008/12/06 21:45:30
Ptolemeusz, o którym pisałem jest tu:
skm.piotrkow.pl/Tw_Ptolemeusza%5BSKM%5D.pdf - Podobne strony
Piszę tutaj, bo nie wiem czy otwierasz pocztę przy takim zalataniu, "kiedy nie ma nawet kiedy taczi załadować" (Pamiętasz takie powiedzenie o gonieniu z robotą ?).
-
2008/12/09 16:02:55
Nie ma żadnych nas i nie musisz mnie przekonywać. Jestem pod wrażeniem stylu w jakim prowadzisz swoją stronę i chciałabym, żebyś pokazał się na niepublikowanym. To dla mnie wyróżnienie.