S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Sztafeta (co czytam)
Zaproszenie od Tierralatina to wyró¿nienie, dziêkujê. Kto wie, mo¿e mi to przysporzy paru czytelników?

1. O jakiej porze dnia czytasz jak najchêtniej?

Gdy mózg budzi siê. Nie przed 2pm. Najchêtniej po 7pm.

2. Gdzie czytasz?

Kolejki, przy biurku (nogi na nim), ³azienka (nie, czerwoneiczarne, publiczna nie. Tylko w³asna, przyjazna), barek czy kafejka w ci±gu luki miêdzy czym¶ a czym¶. Czytanie w pojazdach chyba nie¼le mi nadpsu³o oczy, ju¿ siê w to nie bawiê.

3. Je¶li czytasz (na le¿±co) w ³ó¿ku, to czytasz najchêtniej na plecach czy na brzuchu?

W ³ó¿ku? Oczy by mi zwariowa³y. Poziom oczu i ksi±¿ki musi byæ prawie ten sam.

4. Jaki rodzaj ksi±¿ek czytasz najchêtniej?

Chude. Drakaina pisa³a o Dukaju, ¿e 1000 stron. Przecie¿
Wojna peloponeska Tukidydesa ma mniej... Wysiadam.

Je¶li chuda (a co najwy¿ej rozs±dnie gruba) to mo¿e byæ o wszystkim, ale nie mo¿e mnie nudziæ. Naci±³em siê na
Biegunów. I na Baumana. I Janion. M±drzy ludzie, nie musieli marnowaæ tyle (mojego) czasu na zapewnianie mnie o tym.

5. Jak± ksi±¿kê ostatnio kupi³e¶?

Ostatnio zap³aci³em czy ostatnio dosz³o? Dosz³a „Fateful Choices” (Ian Kershaw), ale zap³aci³em ostatnio za „W domu niewoli” (Beata Obertyñska), dojdzie za parê miesiêcy. Aha, czy licz± siê cztery tomiki „Português no dia-a-dia” (prof.Pasquale) i tomik „70 segredos da língua portuguesa” (Salomão Serebrenick)? Pierwszy to specjalista ale nudny i ¼le pisze. Drugi to geograf, ale uczy lepiej ni¿ specjalista. Postanowi³em, ¿e jednak naprawdê nauczê siê tego jêzyka. On jest pe³en pu³apek. Przysz³o z bliska, wiêc szybko.

6. Co czyta³e¶ ostatnio?

A co to znaczy „czytaæ”, tak ciurkiem? Dwie ksi±¿ki Luisa Sepúlvedy, o których napiszê tu co¶ którego¶ dnia. Trzy z czterech ksi±¿ek od MEP (to jeden z moich Duchów Opiekuñczych, nie pozwalaj±ch mi u¶piæ g³owy; inne to Micha³ z Dorot±, siostra z Drzonkowa, Jurek Kocik; nie pytaj± a podsy³aj± i trafiaj±). Ta, której od razu nie po³kn±³em to listy Bobkowskiego do jego matki, jako¶ siê nie da z doskoku. Te, które wch³onê³y mnie i nie umia³em zostawiæ na potem, to „Gottland” (Mariusz Szczygie³), „Po wyzwoleniu” (Barbara Skarga), „Marek Edelman ¯ycie. Po prostu” (Witold Bere¶, Krzysztof Burnetko).

A te inne, to chyba w nastêpnym punkcie...

7. Co czytasz aktualnie?

Takie, które s± otwarte i czyhaj± na mnie? „Gramatyka cywilizacji” (Braudel), niebezpieczna ksi±¿ka, bo z biblioteki. Czy znowu bêdê p³aci³ karê? Mam talent do tego. „Miêdzy wiernymi” (Naipaul), mój bukinista z uniwerku (niemo¿liwy cz³owiek, wie wszystko, wszystko czyta³) podsun±³. Kiedy¶ kupi³ ode mnie kilkaset ksi±¿ek, wiêc do¶æ dobrze wie czego mi nie wpychaæ, a ma tych mistycznych mnóstwo. Prawie po³owê jego sugestii akceptujê, nigdy nie ¿a³ujê. „Kosmos Humboldta” (Gerard Helferich), to te¿ Luiz Alberto poleci³. „I Am a Strange Loop” (Hofstadter), od lat wiedzia³em, ¿e on kiedy¶ to napisze, bez os³onek, bo w GEB jakby mu zbrak³o odwagi, by wywaliæ takie tezy na wierzch...

Ale s± takie, które „doczytujê” przez d³ugi czas, celowo. Nie da siê du¿o naraz. Na przyk³ad „Saints and Sinners. A History of the Popes” (Eamon Duffy), w³a¶nie przerobi³em Piusa IX. I „Tradutores na história” (Delisle, Woodsworth) oraz „Labirynt nad morzem” (Herbert), tym razem tylko szkic o Samos. Przy takich lekturach wszystko jest przemieszane, np. dope³nia³em Herberta wywiadem z jego ¿on± (u Andrzeja Krzemiñskiego) oraz dwoma artyku³ami z Sieci o staro¿ytnej Grecji. (Herbert, nie Herbert, nikomu nie wierzê :) )

Do niektórych lektur jako¶ dziwnie siê przyznaæ. No ale skoro szczerze... Bo znowu jest rozp³aszczony, otwarty ¿eby zaj±æ wiêcej powierzchni i uwagi, Chlebnikow. Nie wiem które podej¶cie do tego niegrubego „Ka”, zawsze on wygrywa, ale nie poddajê siê, znowu próbujê. Aha, po portugalsku, ¿eby pogorszyæ sprawy. Ale z bardzo dobrymi komentarzami. To one mi dodaj± nadziei.

8. U¿ywasz zak³adek czy zaginasz o¶le rogi? Je¶li u¿ywasz zak³adek, to jakie one s±?

Zaleta w tym, ¿e nawet z kuponu kasowego z supersamca i bez no¿yczek da siê to zrobiæ. I nie jest grube, wiêc ksi±¿ka nie narzeka mimo 15 zak³adek.

 


9. Co s±dzisz o ksi±¿kach do s³uchania?

Nie lubiê dyktatury. Mam w³asny rytm, czasami zwalniam do 20-ki, czasami goniê 140. Sorry, Winnetou.

10. Co s±dzisz o e-bookach?

Nie wyodrêbniam ich miêdzy tylu formatami, pdf, ps, djvu. No, nie da siê narzekaæ, bo dzi¶ to przymus. Bez elektronicznych lektur by³bym jak ten kot na palmie.


A kogo ja zapraszam do zabawy? Trochê to delikatne. Nie chcê postawiæ tych, których ceniê, w k³opotliwej sytuacji, zreszt± mo¿e ju¿ dostali od kogo¶ to zaproszenie? Kochani, tak ci z moich zak³adek, jak i ci, którzy widz± w swoich statystykach, ¿e niekiedy Was odwiedzam: skoro odwiedzam, to jestem Was ciekaw. Wiêc je¶li macie czas i ochotê, wdajcie siê w tê zabawê, proszê, o ksi±¿kach zawsze warto i wprawdzie to jest gadanie o sobie samym, ale takie przystaj±ce cz³owiekowi... Je¶li wdacie siê w to, podrzuæcie tu trackbacka, ¿ebym nie przegapi³ Waszego wpisu.

wtorek, 11 listopada 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Sztafeta czytelnicza z Czarownica z³a
Normal 0 21 MicrosoftInternetExplorer4 * Style Definitions * table.MsoNormalTable mso-style-name:Standardowy mso-tstyle-rowband-size:0 mso-tstyle-colband-size:0 mso-style-noshow:yes ... »
Wys³any 2008/11/11 18:56:37
Ankieta z Abiekt
Jako 347 nie by 322 o kiedy, ale Migotanie s 322 ów zaprosi 322 o szerok 261 publiczno 347 263 blogow 261 do 322 a 324 cuszka, który obszed 322 ju 380 chyba z kilkadziesi 261 t blogów, wi 281 c teraz moja kolej. »
Wys³any 2008/11/18 17:59:12
Wywo³ana do tablicy... z To mój kraj.
Przez blogowisko przetacza siê kolejny ³añcuszek, tym razem czytelniczy, wiêc wart propagowania. Do tablicy wywo³a³ mnie po¶rednio Andsol i bezpo¶rednio Joe . Dajê siê wiêc wci±gn±æ i odpowiadam na pytania: o jakiej porze dnia czytasz najchêtniej? w ... »
Wys³any 2008/11/19 18:21:36
Sztafeta z Mujeres al borde de un ataque de nervios
Abiekt da³ mi znaæ o sztafecie, której ¼ród³o tu , a ¿e tego typu ³añcuszki kojarz± mi siê zasadniczo z integracj± bloggerów i zbli¿aj± do idea³u rodziny z wyboru - to s± bliskie memu sercu. 1. O jakiej porze dnia czytasz jak najchêtniej?  Po 20:00 - ... »
Wys³any 2008/11/23 23:51:31
Komentarze
2008/11/11 13:43:13
Jedna z tych Twoich ksi±¿ek na tapecie zainspirowa³a mnie do podró¿y sieciowej, która skoñczy³a siê d³ugim teologicznym dryfem (i blogonot±); odk³adam sobie na pó¼niej temat "o niebezpieczeñstwie czytania blogów innych ni¿ w³asny" ;)
-
2008/11/11 16:28:13
W³a¶nie, powinno byæ jeszcze o czytaniu blogów:)
-
2008/11/11 17:47:46
@Nameste: wszystkie drogi prowadz± do Rzymu?

@Niepublikowany.pl: to w temacie zak³adek :) Dawniej bon-mot trzeba by³o zaznaczaæ w ksi±¿ce, a teraz mysz je zapamiêtuje. Ot, moja uciecha z ostatnich dni: Urz±d odrzuci³ moje zdjêcie, o czym poinformowano mnie telefonicznie. "Za blado pan wypad³. W ogóle zlewa siê pan z t³em, nie wiadomo, gdzie siê pan koñczy, a gdzie zaczyna." I w dodatku ka¿dy ³atwo odnajdzie sk±d to.
-
2008/11/11 18:04:06
Jeszcze raz @Niepublikowany.pl: przepraszam, dopiero wpis w blogu lapolaquita.blox.pl u¶wiadomi³ mi, ¿e nie ¿artujesz o ró¿nicy miêdzy czytaniem ksi±¿ek i blogów, a sugerujesz udzia³ i w innej sztafecie, o tym czemu kto¶ pisze blog. Ale zajrza³em do banku i widzê, ¿e wyczerpa³em kredyt gadu³ek o sobie na 2008-2012...
-
2008/11/12 00:37:57
halo, halo, ja nie mam nic przeciwko ³azienkom, tylko przeciwko sedesom, obojêtnie, czy prywatnym, czy publicznym ;) za¶ ³azienka, spoko, nie mam nic przeciwko.
-
2008/11/12 02:01:54
@Czerwoneiczarne: to by³ eufemizm. No bo nie idê z ksi±¿k± do sedesu a do ³azienki.

Bêdê musia³ Ci zdradziæ domowy sekret: to nie ksi±¿ka u¿ywa sedesu. Ona ma czysty sto³eczek.

@Daria: mi³o mieæ Twój znak ¿ycia. Dziêki.
-
2008/11/13 03:59:31
No to ja tez zdradze lazienkowa tajemnice... :) Kiedys mialem nawet cala biblioteczke ustawiona na tzw. dolnospluku.
Po tym jak czerwoneiczarne mnie objechal, ze jak to tak mozna czytac w kibelku, zaczalem sie zastanawiac skad wzial mi sie ten zwyczaj. I doszedlem do wniosku, ze zwdzieczam go PRL-owi... :) Lata 80-te, polowa szkoly podstawowej, to wlasnie okres kiedy zaczalem "polykac" ksiazki. A ze mieszkalismy wowczas, 4-osobowa rodzina, w dwupokojowym mieszkanku w wielkoplytowcu, jedynym miejscem gdzie mozna bylo sie na jakis czas relatywnie odizolowac byla wlasnie toaleta... :) To tez tam wlasnie najwiecej czytalem.
-
2008/11/16 19:40:58
Wype³ni³am ankietê na spinoffie mojego bloga, po¶wiêconym ró¿nego rodzaju listom ulubionych ;) Omnia mea dilecta
-
2008/11/16 22:16:21
Dziêki za znak drogowy - w istocie tam rzadko zagl±dam.