S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Nadal pachnie

No i proszê, czasami Blox poleca tak ¿enuj±co s³abe blogi, ¿e brak tam tylko dopisku „za³o¿y³em siê z koleg± z redakcji, ¿e ka¿dy kit da siê wcisn±æ ludziom do g³owy”, a czasami (oj, nieczêsto) przedstawiaj± nowego i my¶l±cego autora. Z przyjemno¶ci± zachêcê tych, którzy s± zmêczeni zachêtami Bloxa, by tym razem zerknêli na blog, który wstawiam w blogrollu do „m³odoblogów”. I skomentujê zamieszczony tam wczoraj wpis o ksenofobii, któr± napotyka autor po przeniesieniu siê z Warszawy do mniejszej miejscowo¶ci:

Tutaj to powszechne. Nikt nie mówi: gej, ¯yd, Rom, Afroamerykanin. S± peda³y, ¿ydki lub ¿ydolce, cyganie lub ¶mierdziele i czarnuchy, zamiennie murzyny. Ca³a poprawno¶æ polityczna jest tutejszym ludziom tak obca, jak kawior i ¿abie udka. W mojej rodzinie antysemityzm jest norm±. W ¶rodowisku równie¿.

W trakcie moich trzech wizyt w Kraju w ostatnich kilkunastu latach zjawisko by³o dla mnie bole¶nie oczywiste. Bole¶nie, bo tak kontrastuje z codzienno¶ci± brazylijsk±. Tu nie ma raju, czêsto piszê o brazylijskich k³opotach, ale w Brazylii takie idiotyzmy s± przypad³o¶ci± a nie mod±.

My¶lê, ¿e odbijaj±ce od prowincji i w miarê cywilizowane obyczaje Warszawy (czy Wroc³awia) st±d siê bior±, ¿e tam czasami kto¶ zna Murzyna, ¯yda czy Hindusa. I czê¶ciej ludzie znaj± jêzyki, które opisuj± problemy ró¿nych nacji. A im mniej ludek wie o ¶wiecie, tym bardziej zdecydowane ma o nim opinie.

To nasza stara tradycja kulturalna, pogardzanie tym czego siê nie zna. Niez³ym symbolem jest znany okrzyk Kazimierza Przerwy-Tetmajera: „Wolê polskie gówno w polu, ni¿ fijo³ki w Neapolu.” Czy autor tego wyznania dotar³ w swojej w³oskiej podró¿y do Neapolu i wiedzia³ o jakich zapachach mówi³? Wydaje mi siê to w±tpliwe, podejrzewam, ¿e to rym go uwiód³ – no i to gówno dobrze siê wpisa³o w nasze anty-intelektualne tradycje. A¿ siê dziwiê, ¿e za Rp IV nie zrobiono z dictum nowego hymnu narodowego...

wtorek, 04 listopada 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/04 02:49:34
Ja ze swojej perspektywy dodam, ¿e nie demonizujmy Warszawy bo wyjdzie nam, ¿e jaka¶ enklawa powsta³a. Tu jest tyle samo kseno, homo i innych fobii jak gdzie indziej, mo¿e tylko ³atwiej siê j± tu zag³usza.
-
2008/11/04 09:06:16
Bo tutaj chyba NIE WYPADA. Zdanie u¶rednione emocjonalnie.
-
Go¶æ: pani od muzyki, 83.12.245.13*
2008/11/04 09:12:21
Sadzê, ¿e w Warszawie takie s³owa by³yby dopuszczalne (wiele osób na pewno siê ich dopuszcza), ale mo¿e strach je wyg³aszaæ bo, dziêki ilo¶ci mieszkañców, ka¿dego naszego s±siada - równie¿ i nas samych - mo¿na by do którego¶ z epitetów dopasowaæ. A, to a¿ strach siê baæ ;)
-
2008/11/04 10:06:04
Dla mnie ¿ycie tutaj jest jak ¿ycie w za ciasnej skórze. Bywa zno¶ne, dopóki nie przychodz± kolejne przygnêbiaj±ce rachunki za pr±d, b±d¼ te¿ nie zbli¿a siê koniec miesi±ca ze swoim nieuchronnie nieweso³ym rozliczeniem. I dopóki ¿yjê w tym mikrokosmosie, który stworzy³am. Gdy wygl±dam na zewn±trz, okazuje siê, ¿e w³a¶ciwie to powinno mnie nie byæ, jako, ¿e wzorce s± jakie s±, a poza nimi nie ma nic. Wszystko wiêc, co nie pasuje jest unicestwiane zmianami znaczeñ, b±d¼ te¿ ocenami. Zarabiaj±cy wiêcej musi byæ nieuchronnie z³odziejem, Matki Boskie poprawne politycznie s± jedynie katolickie, jak to kiedy¶ pisa³am Ci o zdumieniu mojego ojca, ¿e ikona prawos³awna to przecie¿ inna Matka Boska ni¿ "nasza", a w ukryciu, jak to gazety pisz±, dzia³aj± rozmaite "lobby", których jestem pewna, tak naprawdê ¶wiat nie widzia³.
Nie powinnam my¶leæ o takich sprawach z rana. To nie zapowiada dobrego dnia...
-
2008/11/04 11:55:21
@Melusina: Inteligenta, wra¿liwa, m³oda, znaj±ca jêzyki. I do tego jeszcze chce sympatycznego otoczenia do ¿ycia? Czy nie za du¿o wymagasz od losu??

Nawiasem, podziwiam Wasz± interakcjê na blogu Stefana. Choæ on w Londynie, Ty w Kraju a Nyema nie wiem gdzie. Wiêc czasami nie ma znaczenia gdzie umieszczone jest cia³o, Internet ³±czy dusze?
-
2008/11/04 12:07:28
@Pani od muzyki: no w³a¶nie. Je¶li mieszkam w K±kolewie, s±siad Józek nie ma dziwnych przyja¼ni, wiem o nim wszystko od dziecka, bo co niedzielê pijemy. A w takiej Warszawie mo¿e na disco zaprzyja¼ni³ siê z jak±¶ Turczynk±, a mo¿e ma przyjaciela Araba w pracy, i jak powiem prawdê o tych cholernych cudzoziemcach, to mi jeszcze przy³o¿y za niewinno¶æ? Wiêc lepiej byæ ostro¿nym.

@Pirotechnika: nie zdo³a³em ustaliæ moich pogl±dów na dyktat "nie wypada". W ¿yciu prywatnym niezbyt zwracam uwagê na konwenanse, ale wolê, by urzêdnicy i inni napotkami s³u¿bowo ludzie nie mówili mi szczerej prawdy: "dzi¶ jest poniedzia³ek, a w poniedzia³ki mam wszystko w dupie!" Ma swoje uroki ¿ycie w otoczeniu, gdzie ludzie uwa¿aj±, ¿e bardziej wypada pokazywaæ u¶miechniête oczy ni¿ szczerze obna¿one k³y.

@Abiekt: ale mowa jest o ¶redniej, o statystyce. Co do szczególnych przypadków, co¶ sobie przypomnia³em i za chwilê wstawiê to jako "samostoj±cy" wpis.
-
2008/11/04 13:52:14
Andsol: Oj no tak, no tak... masz racjê ;) te wymagania moje to przekleñstwo :):)
A z tym internetowym pisaniem jest to co¶ ujmuj±cego, gdy tak jest po ca³ym ¶wiecie, kto¶ mi to nazwa³, gdy cieszy³am siê z odwiedzania Twojego bloga parê miesiêcy temu, mówi±c, ¿e takich ludzi rozsianych po ¶wiecie mogê internetowo spotkaæ, ¿e to taka "Secret community", ludzie w ró¿nych krajach, czasem bardzo daleko, czasem ca³kiem blisko, a których ³±czy podobny sposób patrzenie na ¶wiat..

Wiem, pomarudzi³am trochê w tym poprzednim komentarzu, ale co¶ jestem zmêczona ostatnio, a wtedy zawsze bardziej koncertujê siê na trudno¶ciach a nie na mo¿liwo¶ciach, jakbym siê ba³a, ¿e si³ mi braknie albo co.
-
2008/11/04 14:23:13
@Melusina: je¶li potrzebny jest zastrzyk energii w coraz gorszej pogodzie, to mo¿e te starsze panie Ci pomog±? :)
-
2008/11/04 16:50:25
Wybaczcie mój g³os, przecie¿ niepodniesiony, cz³owieka chodz±cego po tej ziemi. ¯ydzi, Cyganie, ludzie ciemnoskórzy, sko¶noocy, o w³osach d³ugich lub fioletowych, lub nazbyt krótkich i tym podobni zaludniaj±cy tê NASZ¡ Rzeczpospolit± na codzieñ chodz± po niej uginaj±c siê pod ciê¿arem wzroku tych niczym nie wyró¿niaj±cych siê wspó³obywateli. Wydawa³o mi siê kiedy¶, ¿e jestem podobny do wszystkich tych odrzuconych, ludzi niewiadomego pochodzenia, niejasnych pogl±dów, niezrozumianych i niezrozumia³ych - dla tych zwyk³ych nale¿a³em do policzalnego grona tych niepewnych. Pañstwo w majestacie swej nieomylno¶ci zakratowa³o moj± rzeczywisto¶æ ¿eby oddzieliæ mnie od zdrowej tkanki spo³ecznej. Podobnie, jak wielu Polaków w tym czasie odbêbni³em lekcjê patriotyzmu w wiêzieniu. Nie by³o to najgorsze co mog³o mnie spotkaæ bo pozna³em tam prawdziwych, fantastycznych ludzi. O niektórych z nich i ich rodzinach wiedzia³em z podrêczników do historii, z których siê uczy³em. By³em z nich dumny, z ich niewzruszonych postaw i ich wspania³ego my¶lenia. Po wyj¶ciu z wiêzienia czêsto s³ysza³em "i po co wam to by³o?", "Solidaruchy" itp. Nie obra¿a³o mnie to ale zacz±³em coraz lepiej rozumieæ ludzk± maliznê, pustotê, g³upotê i inne tam takie co¶ czego w tym naszym narodzie jest moc nieprzebrana. Wcale siê temu nie dziwiê. I nie szukam ucieczki przed tym wstydem mówi±c, ¿e w ka¿dym narodzie s± tacy i dziwacy. Byæ mo¿e tak jest ale po co to badaæ i roztrz±saæ? Byli szmalcownicy, donosiciele i zastêp im podobnych rekrutuj±cych siê z tej niepoznanej t³uszczy. No có¿... wstyd mi, ¿e zdarzy³o siê co¶ takiego. Niemcy, Rosjanie... Natura nie rozró¿niaj±c z³a, zapewne d±¿y do zachowania równowagi poprzez mnogo¶æ bytów. To my tylko - ludzie st±d - czepiamy siê dekalogu jak pijany p³otu. Sens jest gdzie indziej i z pewno¶ci± nie tam gdzie chcieliby¶my go znale¼æ.
-
2008/11/04 17:10:15
Tadku, czytam rozmowy Beresia i Burnetki z Markiem Edelmanem i co parê stron mnie zatyka, ile pod³o¶li, niegodziwo¶ci, nieprawo¶ci musia³ wycierpieæ przez te lata po wyj¶ciu z hitlerowskiej okupacji. To nie rzecz w urzêdolach z SB, ¶wini±cych mu s³u¿bowo, z tym on sobie ¶wietnie radzi³ ("nie jest panu ³atwo ze mn±? Ale pan dostaje za to pieni±dze"), ale w tej mie³oczy ¿yj±cej w spo³eczeñstwie, w gnojkach pisz±cych w Rp III na jego domu "Juden raus"... Co za spo³eczeñstwo my mamy i kiedy wreszcie zacznie siê leczenie na powa¿ne?
-
2008/11/04 17:46:09
Andsol: :):):) Dziêkujê za starsze panie, robi± dobrze :) Mam nadziejê byæ kiedy¶ w przysz³o¶ci tak± sam± pani± :)
-
2008/11/04 17:54:58
Jeszcze jedno - ja my¶lê sobie, ¿e leczenie na powa¿nie musia³oby zacz±æ siê od próby zrozumienia pod³o¿a takich dynamik, bo te¿ na kolektywnym obszarze musi byæ co¶ ukrytego w g³êbi, skoro owocuje nieustannym rozszczepieniem na takich i takich. Tylko role wydaj± siê zamieniaæ. Kiedy mija mi z³o¶æ, bo tak, t± dynamikê te¿ widzê w sobie, pojawia siê potrzeba ogarniêcia tych nieustannie rozchodz±cych siê przeciwieñstw i zrozumienia. My¶lê, ¿e bêdê pisaæ o tym kiedy¶ bardziej publicznie, gdy ju¿ mi siê pouk³adaj± we mnie te rozmaite sprawy.

My¶lê sobie o tym, ¿e je¿eli leczenie mia³oby byæ na kolektywnym poziomie to musia³oby by byæ co¶ co daje przez jak±¶ formê publicznej wypowiedzi jaki¶ kszta³t do opracowywania takich procesów. Przypomina mi siê artyku³ w Polityce gdzie dwójka krakowskich psychoterapeutów zapytanych jak± osobowo¶æ mia³aby Polska odpowiedzia³a: "Osobowo¶æ schizoidaln±", opart± na rozszczepieniu wewnêtrznym, czego owocem jest nieustanne projektowanie odszczepionych tre¶ci na "Innego". Tre¶ci siê zmieniaj±, inni siê zmieniaj±, ale taniec pozostaje ten sam.
-
Go¶æ: Jacek, 212.87.26.*
2008/11/05 14:28:36
O ile dobrze pamietam, to marszalek Borusewicz po wymeczonej w koncu decyzji pojechania do Paryza (w zwiazku z Expo), w reakcji na nie przyznanie Polsce organizacji tej imprezy powiedzial: "wole pic wode w Polsce niz szampana w Paryzu". Nawet nie do rymu czestochowskiego.
-
2008/11/07 17:17:31
@andsol: A ja wczoraj czytalem wywiad z Hamiltonem (mistrzem swiata Formuly 1) i skarzyl sie, ze krajem w ktorym - jako zawodnik - doswiadczyl najwiecej rasistowskich uwag i docinek byla wlasnie Brazylia.
-
2008/11/10 20:40:55
M³odzie¿ domowa potwierdzi³a, ¿e Hamilton jest ciemnoskóry (nie wiedzia³em o tym) i minimizowa³a rasistowski podk³ad, t³umacz±c to rozczarowaniem ludu, ¿e o jeden punkt "nasz" Massa przegra³ (wyobra¿am sobie, ¿e ten jest ró¿owoskóry, ale te¿ nie wiem). Oczywi¶cie takie gadanie jest para boi dormir, interpretacje s± podrzêdne, wa¿ne s± fakty, a w jego przekaz faktów nie mam powodów w±tpiæ. Nie jest to przegrany typ, który skar¿y siê, ¿e gdyby mu nie dokuczano, to by wygra³.

No có¿, niestety. Ale mo¿na Brazylijczyków broniæ, bo je¶li spytaæ wprost, to nie, broñ panie Bo¿e, nikt tu nie jest rasist±. Czyli rasizm bez rasistów.