Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Dzielny gołąbek (6)


Uprzednie loty gołąbka: -1- , -2- , -3- , -4- , -5-

Językoznawczy wypad gołąbka

Gdy gołąbek wleciał w Kwikowy bambusowy las, poczuł się malutki i zagubiony. Łopotały wypustki Latającego Potwora Spaghetti, szemrały mchy i paprocie, a okrytozalążkowe wygrywało z nagozalążkowym w tropikach, ale co nagie to dobrze się trzymało w zimnie. Dziwnie to wyglądało i niezrozumiale, ale zaświeciła strona Sieci gdzie jakoś swojsko było. Widniał tam prosty plan akcji: nikt nikogo za nic nie przeprosi. Martwiło tylko gołąbka, że nie rozumiał kluczowych a ostatnich linijek:

Jednak abp Ravasi stwierdził, że Watykan nie ma żadnych intencji przepraszania za wcześniejsze negatywne opinie dodając, że "ani teoria Darwina nigdy nie była potępiona przez Kościół katolicki, ani jego książka nie była zakazana". Wbrew często powtarzanej opinii, Kościół katolicki w swoim oficjalnym doktrynalnym nauczaniu nie stwierdza, że tzw. teistyczny ewolucjonizm jest metodą Bożego stwarzania i że Bóg posłużył się ewolucją stwarzając życie i człowieka.

Gołąbek postanowił wywiedzieć się u przedstawicieli Wielkiej Gołębicy czy teistyczny ewolucjonizm był użyty przez Boga czy nie i jeśli był użyty to czy KK poparł to działanie swojego szefa. Ale to mogło poczekać, fascynująca była w tej historii wielka siła sprawcza przymiotników. No bo to przecież znaczyło, że Adam, żebro vel Ewa oraz wąż ewoluowali! Gołąbek, pokojowy z natury, a z diety jeszcze bardziej, zrozumiał natychmiast, że wszystko będzie załagodzone, bez przeprosin i wzajemnych gniewów, gdy wynalezione zostaną teistyczne prezerwatywy oraz teistyczna aborcja. Dziś miał więc do doniesienia naczelnemu „Świata skrzydeł” (dawniej: „Świat wiary nie do wiary”) nowinę tak radosną jak nigdy.

niedziela, 09 listopada 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/09 12:06:49
Hahaha, teistyczne prezerwatywy i teistyczna aborcja...
Na jednym forum katolickim znalazłam fajny przykład kościelnej nowomowy. Chodziło o to, że podobno dawno temu, gdy mąż upierał się używać prezerwatywy, to Kościół nakazywał aby żona - jeśli już musi mu się oddać, to niech przynajmniej pozostaje bierną. Na co odezwał się pewien apologeta pełen autentycznych dobrych intencji i podał linka do strony ojca Ksawerego Knotza, który prowadzi bardzo modne ostatnio poradnictwo małżeńskie. I na tej stronie było napisane, że owszem, żona może i powinna być aktywną fizycznie nawet w takiej sytuacji. I że owszem, Kościół nakazuje żonie bierność. I nie ma w tym sprzeczności, bo żona powinna zachowywać "bierność moralną".
-
2008/11/09 13:27:20
Anuszko, obejrzyj sytuację z męskiej perspektywy i miej współczucie dla mężczyzn. Przybliża się taki dobry człowiek do małżeńskiego łoża ze szlachetną intencją wypełnienia obowiązku małżeńskiego i rozmnożenia gatunku, a tu grzeszna żona mu mówi "nie martw się, nie zapomniałam o pigułce". Więc przykłada się (do obowiązku), ale bez entuzjazmu, bo wie, że cały jego wysiłek jest na nic. Fizycznie nie może być bierny, bo żona opowie nazajutrz o tym wszystkim koleżankom. Więc przynajmniej zachowuje bierność moralną.

A w innym tonie, to powiem, że aż smutno jak się słucha o tym. Podłożem wielu trudnych pytań filozoficznych jest niepokój czy nasze pojęcia etyczne wywodzą się z biologii, czym jest esencja naszego istnienia, co to znaczy "zawsze" - i religie zawsze podejmowały te pytania. Metaforą czy analogią przybliżały tłumom świadomość, że mamy kłopoty, których (jak się wydaje) nie mają inne formy życia. Te metafizyczne refleksje są sednem ludzkiej kultury i choć nierozwiązalne, problemy te zawsze będą nam towarzyszyły. Ale gdy słucha się tych biurokratów od obrządków, można pomyśleć sobie, że istotą religii są pozycje seksualne, nadzorowane przez istoty, które nie mają o nich wielkiego pojęcia. W gruncie rzeczy większość kleru sprawia wrażenie, że nie ma kropli pojęcia czego dotyczy religia.
-
2008/11/09 16:12:37
Założę się, że już za sto lat Watykan uzna antykoncepcję hormonalną i prezerwatywy za dopuszczalne metody regulacji narodzin.