S³owa w ordynku. S³owa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja s³ów w stali i w wodzie. Odbicia s³owne i zwidy. £ad i g³adko¶æ. Spazmy i erupcje. Koj±cy wp³yw soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówi±c. Ostatnie s³owo. Na pocz±tku by³ skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
C.d. o prowincji

Komentuj±c mój wpis o naszej ksenofobii, Abiekt broni Warszawy przed podejrzeniami o nadmiar tolerancji. Przypomnia³o mi to K±ty Wroc³awskie, które kiedy¶ wykaza³y, ¿e ¶wiadomo¶æ spo³eczna nie zale¿y wy³±cznie od ilo¶ci mieszkañców.

Pojawi³ siê tam kiedy¶ obywatel importowany z innych stron, który energi± i jako¶ci± dzia³añ wystarczaj±co odznaczy³ siê w regionie, by go wkrótce wybrano na burmistrza. W czasie sprawowania urzêdu nie ukrywa³, ¿e by³ gejem, ale nie wydaje siê, by to ten czynnik przyniós³ mu przegran± w nastêpnych wyborach. Po prostu ludzie chc± lepszego i gdy kto¶ pojawia siê i mówi mi³ym g³osem, ¿e jest lepszy, mog± go wybraæ. I wybrali tego, co mówi³, ¿e by³ lepszy, ale praktyka nie potwierdzi³a teorii i w nastêpnych wyborach wróci³ poprzedni burmistrz. I znowu nie wydaje siê, by przy tym wyborze jego ¿ycie prywatne kogo¶ bardzo zajmowa³o.

My¶lê, ¿e w Warszawie natychmiast pojawi³y by siê k³opoty, bo jaki¶ arcybiskup og³osi³by, ¿e nie potrafi sprawowaæ rz±du dusz w imieniu swojego Szefa, bo by musia³ spotykaæ siê s³u¿bowo z grzesznikiem, co jest nie do pomy¶lenia, o ile nie chodzi o kontakty z abp. Paetzem.

Czy na Dolnym ¦l±sku lud ma lepiej w g³owie ni¿ np. w ¶wiêtokrzyskim? Przypuszczalnie tak, ludno¶æ nap³ywowa, ko³tun nie mia³ wiele czasu na obro¶niêcie g³owy. To zupe³ny bana³, wrêcz tautologia: gdzie jest ruch, tam nie ma marazmu.

Wniosek praktyczny: skoro w K±tach Wroc³awskich jest w³a¶ciwa atmosfera do dzia³añ administracyjnych, nale¿y tam przenie¶æ administracyjn± stolicê Kraju.

wtorek, 04 listopada 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/11/06 05:11:42
w Warszawie te¿ nap³ywowa, wiêc to nie to. Mo¿e klimat, w glebie co¶...
-
2008/11/06 10:09:36
Racja. Ale... By³em parê razy w Warszawie, gleby nie widzia³em. Mo¿e brak gleby?