|
Blog > Komentarze do wpisu
Reakcja kontr-komputerowa
Wsteczny andsol w swojej walce o zachowanie odwiecznych walorów gry w kó³ko i krzy¿yk, przyznaje: tak, nudna jest ona i krótka, ale s± jej bliskie kuzynki, równie prostej postury fizycznej i umys³owej, zdolne w d³ugie zimowe wieczory konkurencjê stanowiæ tak darciu pierza jak i komputera w³±czaniu. Na scenê wo³amy grê eli. Minusku³±, bo rzecz nie w El¿biecie a w literce l. Oto plansza Regu³y gry. Graj± dwie osoby, ele s± ich w³asno¶ci±, kó³ka s± dobrem publicznym czyli niczyje. Oto pozycja pocz±tkowa figur. Celem gry jest takie ustawienie swego ela (i ewentualnie jedego z kó³ek), by przeciwnik nie móg³ zmieniæ pozycji swojego ela, przez co przegrywa. Zastanawianie siê nad ruchem ponad godzinê nie jest zachowaniem sportowym i przeciwnik bêdzie mia³ prawo z³o¿yæ za¿alenie do Miêdzynarodowego Komitetu Ela. PS. 10/XII/2008 W ksi±¿ce Johna Barrowa „Impossibility The Limits of Science and the Science of Limits” z 1998 r. znalaz³em nazwisko twórcy tej gry: jest to Edward De Bono i opis zosta³ podany w jego ksi±¿ce „Piêciodniowy kurs my¶lenia” („Five-day Course in Thinking”) wydanej w 1968 r. Barrow mówi, ¿e regu³y gry (odmiennie od tych, które ja pozna³em) pozwalaj± na ruchy dwoma kó³kami, nie jednym, i mimo tego, przy bezb³êdnych ruchach obu graczy gra nie ma koñca. Ma byæ najprostsz± gr± tego typu. Ksi±¿ka Barrowa jest godna uwagi i le¿y gdzie¶ na www.scribd.com . My¶lê, ¿e jest ³atwo odguglowywalna. niedziela, 12 pa¼dziernika 2008, andsol-br
TrackBack
|
|