|
Blog > Komentarze do wpisu
Przedmurze silnie leży
Tekst jest prawie 17-stronicowy. Stoi w nim 25 słów z rdzeniem „nauka” oraz 11 z rdzeniem „nazi”. Nazwisko Darwin i pochodne przymiotniki pojawiają się 23 razy, a Hitler i pochodne 17 razy. Napisany był niedawno, bo cytuje materiały z 2006. Czy nie brzmi to ciekawie? Jeśli odpowiesz: „oj, bardzo nieciekawie”, w pełni się zgodzę. Ale trzeba ostrożnie stawiać hipotezy, bowiem autorem jest nowa gwiazda medialna, Andrzej Siemieniewski. A co tam, ubogaćmy te dane: ks. bp prof. dr hab. Andrzej Siemieniewski. To teolog. Tytuły naukowe wskazują na instytucję naukową, i zaiste, jest nią Papieski Wydział Teologiczny, Katedra Teologii Duchowości. A artykuł nazywa się Walka klas i walka ras. Wszystko jedno który urywek artykułu się weźmie, jest bardzo jednorodny, więc zatrzymam się na podsumowaniu: e. Nieludzki humanizm Jaką przestrogę możemy wyczytać z historii XX wieku? Powstały wiek wcześniej prąd umysłowy, nazwany przez Henri de Lubaca ateizmem humanistycznym, za swój cel przyjął wyzwolenie człowieka. W imię godności człowieka zrujnował podstawy judeo-chrześcijańskiej moralności. Oparcie w Bogu tych wielkich religii bojownicy o humanizm brali za pęta niewoli. Zanegowanie praw Bożych doprowadziło do oddzielenia etyki od nauki. Zgubny ten proces w całą wyrazistością obnażył słabość etyki świeckiej. Jeżeli nie ma prawa Bożego jako kryterium ludzkiego postępowania, tam nie ma właściwe żadnego kryterium i do głosu mogą dojść najbardziej dzikie i prymitywne instynkty ludzkie. Nawet autorytet nauki nie uchroni ludzkości od śmiercionośnych skutków ateizmu humanistycznego, mimo jego szczytnych haseł ideologia bez Boga staje się ideologią nieludzką, antyhumanistyczną. Oczywiście nie dowiemy się skąd ta wiedza, że w pewnym momencie nauka została oddzielona od etyki, chyba chodzi o to, że etyczna nauka wedle Papieskiego Wydziału Teologicznego to taka, która nie sprzeciwia się panującym tam dogmatom. A najbardziej dzikie i prymitywne instynkty ludzkie opanowują mnie gdy czytam to zdanie: Zanegowanie praw Bożych doprowadziło do oddzielenia etyki od nauki. bowiem widać, że w wizji autora prawa Boże (w ich aktualnym katolickim rozumieniu) pojawiły się na świecie wraz z powietrzem i kto chce jednego, ma obowiązek połknąć i drugie. Ale opanuję instynkty moje i z czeluści osłabionej etyki świeckiej wydobędę hipotezę, że może stał nad nim ktoś z bronią i kazał pisać głupoty. Tak czy inaczej, sprawa jest jasna, Marks spłodził Stalina, a Darwin Hitlera: Jak pokazała historia XX wieku, środowiska naukowe – mniemając, że działają dla dobra człowieka – dostarczyły haseł dwóm największym totalitaryzmom: nazizmowi i komunizmowi. Co znamienne, oba szczyciły się w swoim mniemaniu rodowodem naukowym: marksizm chlubił się materializmem naukowym, nazizm zaś – naukowym rasizmem. Nie mam dostępu do polskiego tłumaczenia „O pochodzeniu człowieka”, więc jedynie zestawiając cytaty z artykułu z odnośnymi urywkami dzieła Darwina po angielsku mogę zadokumentować umysłową niechlujność autora: Darwin stawia pytania odnoszące się do historii wzlotów narodów i ras wyższych oraz możliwych przyczyn ich upadków: „Grecy starożytni pod względem inteligencji przewyższali wszystkie współczesne im ludy”; a jednak „dobór naturalny, działając omackiem”, sprawił, że mogli ulec „w międzynarodowej walce o byt”. Odnośny fragment pióra Darwina to ten: It has been urged by several writers that as high intellectual powers are advantageous to a nation, the old Greeks, who stood some grades higher in intellect than any race that has ever existed (26. See the ingenious and original argument on this subject by Mr. Galton, 'Hereditary Genius,' pp. 340-342.), ought, if the power of natural selection were real, to have risen still higher in the scale, increased in number, and stocked the whole of Europe. Here we have the tacit assumption, so often made with respect to corporeal structures, that there is some innate tendency towards continued development in mind and body. But development of all kinds depends on many concurrent favourable circumstances. Natural selection acts only tentatively. Individuals and races may have acquired certain indisputable advantages, and yet have perished from failing in other characters. The Greeks may have retrograded from a want of coherence between the many small states, from the small size of their whole country, from the practice of slavery, or from extreme sensuality; for they did not succumb until "they were enervated and corrupt to the very core." (27. Mr. Greg, 'Fraser's Magazine,' Sept. 1868, p. 357.) The western nations of Europe, who now so immeasurably surpass their former savage progenitors, and stand at the summit of civilisation, owe little or none of their superiority to direct inheritance from the old Greeks, though they owe much to the written works of that wonderful people. Jak widać: (a) jest tu cytowanie czyichś poglądów, (b) jest przedłożenie ich pod rozwagę, (c) poglądy nie są kretyńskimi hasłami wyjętymi z Monty Pythona. Metodę (a może demencję) jeszcze wyraźniej widać w dalszym ciągu wywodu ustawiającego Darwina na odstrzał: Bardziej precyzyjny był w swoich odpowiedziach, gdy chodziło o rasową degenerację Hiszpanów: tu winowajcę łatwo było znaleźć i nazwać: „Któż wytłumaczy, dlaczego Hiszpania, która niegdyś przodowała cywilizacji, dzisiaj pozostaje tak daleko w tyle za innymi ludami europejskimi”?. Darwin znalazł takie wyjaśnienie: po prostu celibat i inkwizycja przetrzebiły „najbardziej postępową i najszlachetniejszą rasę” – dlatego trudno było mu zrozumieć, „w jaki sposób Europa postępować mogła wobec tych nieobliczalnych szkód zadawanych jej przez Kościół katolicki”. A co naprawdę stoi u Darwina? Proszę bardzo: Who can positively say why the Spanish nation, so dominant at one time, has been distanced in the race. The awakening of the nations of Europe from the dark ages is a still more perplexing problem. At that early period, as Mr. Galton has remarked, almost all the men of a gentle nature, those given to meditation or culture of the mind, had no refuge except in the bosom of a Church which demanded celibacy (28. 'Hereditary Genius,' 1870, pp. 357-359. The Rev. F.W. Farrar ('Fraser's Magazine,' Aug. 1870, p. 257) advances arguments on the other side. Sir C. Lyell had already ('Principles of Geology,' vol. ii. 1868, p. 489), in a striking passage called attention to the evil influence of the Holy Inquisition in having, through selection, lowered the general standard of intelligence in Europe.); and this could hardly fail to have had a deteriorating influence on each successive generation. During this same period the Holy Inquisition selected with extreme care the freest and boldest men in order to burn or imprison them. In Spain alone some of the best men – those who doubted and questioned, and without doubting there can be no progress – were eliminated during three centuries at the rate of a thousand a year. The evil which the Catholic Church has thus effected is incalculable, though no doubt counterbalanced to a certain, perhaps to a large, extent in other ways; nevertheless, Europe has progressed at an unparalleled rate. Zacytowałem tu w homeopatycznej dawce intelektualną nadzieję polskiego kościoła katolickiego. Życzę miłego dnia (w nadchodzącym wczesnym średniowieczu). Do PT Czytelnika: jeśli masz polskie tłumaczenie książki Darwina i możesz zeskanować cytowane przeze mnie urywki i przysłać mi je, chętnie podmienię nimi oryginalne fragmenty. Jest to blisko końca V-go rozdziału.
środa, 08 października 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
2008/10/08 11:42:56
Oj, nawet się pośmiać dobrze nie zdążyłem gdy w komentarzach dojechałem do tego człowieka od Answers in Genesis. No i widzę, że jest jakaś Międzynarodówka tych odgłowionych, którzy jawnie zaprzeczając teorii Darwina przeżywają i rozwijają się. Ciekawe gdzie jest ichnie Galapagos, może by tam pojechać i studiować lokalny klimat i geografię, które wyprodukowały te dziwadła...
2008/10/09 00:42:33
Jakim nadchodzącym wczesnym średniowieczu??? Toć ono się nigdy do końca nie zakończyło... Gdzieś to słyszałam i czytałam, że żyjąc w określonej epoce historycznej niekoniecznie ma się umysł przynależny tej epoce...
2008/10/09 00:53:01
Jeśli tak, to szkoda, że ludzie mający umysł z innej epoki nie przeniosą ciała w inną przestrzeń...
|
|
sneerreview.blogspot.com/2008/05/darwin-exposed.html