|
Blog > Komentarze do wpisu
Proces komunistów
Tylko przeszłość. Nie ma dogrywek. Nie podam ich do sądu. Mierny adwokat wybroni ich, powie, że sam robiłem co chciałem, nikt mi nie przyłożył pistoletu do skroni. Prawie już ich nie ma. Przed odejściem starczymi łapami wpychają do butelek swoje najlepsze dowody niewinności, ołowiane ordery. Skurwysyny i złodzieje. To oni ukradli mi Ojczyznę. czwartek, 09 października 2008, andsol-br
TrackBack
Komentarze
marzatela
2008/10/09 05:57:11
A na dodatek tacy z nich komuniści jak z koziej dupy trąba....
2008/10/09 06:23:40
A kto nim był? Spotkałem paru takich w Brazylii. Zasuszeni w komunizmie, jeszcze z kolumny Prestesa, z bohaterskich marszów i długich więzień. Gadali uczciwie, z uczuciem, choć tekst był fałszywy i muzyczny podkład z księżyca. Miałem jednocześnie szacunek dla losów i współczucie dla głupoty. I tak mieli szczęście, że nie doczekali się wygranej, pozostali z czystymi rękami.
Co do mnie, niby nie przejmowałem się nigdy moimi stratami. Jestem z natury wygranym zwierzęciem, wszędzie mi dobrze. Ale i ja chętnie stanąłbym w kolejce po podpis autorski, z cegłą w książce. Bo jednak nie da się zapomnieć. 2008/10/09 09:51:41
Andsolu, czy myślisz, że moja mama, która ukończyła ekonomię polityczną na Robotniczym Uniwersytecie Marksizmu i Leninizmu mniej kocha - choćby swojego syna rewolucjonistę? Przecież nie. Jedno co może wkurzać to to, że wtedy i obecnie, ci którzy reżimowi służyli są bardzo dobrze wyposażeni we wszelkie świadczenia społeczne. Prawdziwych komunistów niema i nie było. Owszem byli antykomuniści, czyli wszyscy ci którzy wszelką mocą nienawidzili tej atrapy, pod którą skrywało się samo zło. Ani komunizm ani komuniści nie mogli Ci niczego zabrać, jedynie ludzie wkręceni w maszynkę odbierającą rozum.
2008/10/10 16:47:01
Drodzy moi, nie mówię o ideologiach i filozofiach, mówię o tych, których Torańska nazwała "Oni", Kisielewski "ciemniaki". To towarzysz Szmaciak tak zasmrodził atmosferę, że nie było czym oddychać.
|
|