Słowa w ordynku. Słowa w ataku i w obronie. Pomieszane. Refrakcja słów w stali i w wodzie. Odbicia słowne i zwidy. Ład i gładkość. Spazmy i erupcje. Kojący wpływ soku z passion fruit. Od rzeczy i do rzeczy. Krótko mówiąc. Ostatnie słowo. Na początku był skowyt.
Blog > Komentarze do wpisu
Dowód odmienności

dla Melusiny

Urodziłem się tam gdzie nie trzeba było
nieprzezorny papier głosi chwałę Norzyc
na litewskim druku z niemiecką pieczątką

więc także owa pora była niewłaściwa

 

Moje znaki szczególne są takie szczególne
że ich nikt nie dostrzega w słońcu i dlatego
trzeba bardzo mnie kochać aby w nie uwierzyć

staram się ale żaba mąci taflę stawu

 

Wzrost? powolny i żmudny a kiedyś podobno
wzrost miałem na wyrost i nawet patrzałem
na pomniki niestety tam trzeba mieć bagnet

by odpierać ataki pokoleń gołębi

 

Oczy czarne choć czasem bywają zielone
to zależy od oczu które mam przed sobą
odbijam przyciągam odpływam szybuję

dziwne są me korzenie, nieczepne, powietrzne...

wtorek, 14 października 2008, andsol-br
TrackBack
TrackBack URL wpisu:
Komentarze
2008/10/14 09:22:05
Dziękuję. Trochę brak mi słów po przeczytaniu tego wiersza, to coś mi robi, i na tym szerokim polu zainteresowań i pisania o nich i osobiście, nie mogę uchwycić co... To bardzo ważne, dziękuję raz jeszcze.
-
2008/10/14 13:30:09
Czym nas jeszcze zaskoczysz? To jest piękne.
-
2008/10/14 13:47:47
Acel, nie jestem pewien czy to ja. Coś we mnie raz na pół roku mnie siada i mną pisze. Chciałbym umieć to okiełznać, bo od paru lat mam projekty dwóch wierszy i nie umiem ich napisać.